Reklama

Odwrócona hipoteka nie będzie hitem

Odwrócony kredyt hipoteczny nie będzie w żadnym banku w Polsce flagowym produktem; na świecie też nie jest hitem - uważa dyrektor Zespołu Bankowości Detalicznej i Rynków Finansowych w Związku Banków Polskich Norbert Jeziolowicz.

Reklama

Senat dziś zajmie się ustawą o odwróconym kredycie hipotecznym. Zgodnie z nią bank będzie wypłacał swojemu klientowi przez określony czas lub jednorazowo świadczenie pieniężne, zabezpieczone hipoteką ustanowioną na nieruchomości.

Jeziolowicz podkreślił, że ustawa powinna chronić zarówno interesy banku, jak i klienta. - Chodzi przecież o klientów wymagających większej ochrony, osoby starsze wystawiające niejako swoją nieruchomość na sprzedaż - zaznaczył.

Jak mówił, po publikacji regulacji w Dzienniku Ustaw banki rozpoczną analizę opłacalności tego kredytu. - Można zaryzykować stwierdzenie, że odwrócony kredyt hipoteczny nie będzie w żadnym banku w Polsce flagowym produktem. Będzie to raczej niszowy produkt, najprawdopodobniej nie oferowany przez wszystkie banki - ocenił.

Dyrektor w Związku Banków Polskich (ZBP) poinformował, że w Stanach Zjednoczonych odwrócone kredyty hipoteczne stanowią tylko ponad 1,5 proc. całego rynku kredytów hipotecznych. - Nawet jeśli w naszym kraju będzie to trzykrotnie więcej, to i tak będzie to niewiele w odniesieniu do całego rynku kredytów hipotecznych - podkreślił.

Według Jeziolowicza obecnie widać zainteresowanie takim kredytem w naszym kraju. - Emeryci i osoby starsze zgłaszają zapytania w tej sprawie do Związku Banków Polskich - powiedział.

Jego zdaniem dwa czynniki mogą wpływać na wzrost popytu na ten produkt - niewielkie świadczenia emerytalne, a także fakt, że spora liczba Polaków ma nieruchomości na własność, co jest warunkiem podstawowym do skorzystania z oferty banku.

- Z drugiej strony mamy w Polsce tradycję zostawiania dzieciom czy rodzinie nieruchomości w spadku. To może z kolei wpłynąć na obniżenie zainteresowania tym produktem - zaznaczył.

Jeziolowicz uważa, że obowiązki informacyjne nakładane na banki przez ustawę są podobne do obecnych znajdujących się w przepisach dotyczących kredytów hipotecznych. - Obowiązki informacyjne banków muszą być odpowiednio obszerne, by klient miał świadomość tego, na co się decyduje, jakie ponosi koszty i jakie będzie miał profity z tytułu umowy - ocenił.

- Może się jednak zdarzyć, że przepisy dotyczące rozliczania się z ewentualnymi spadkobiercami mogą spowodować dodatkowe ryzyko dla banków. Będzie się on przecież rozliczał nie według faktycznej ceny sprzedaży nieruchomości, tylko według ceny wynikającej z operatu szacunkowego wartości tejże nieruchomości - zaznaczył.

Ustawa o odwróconym kredycie hipotecznym powinna być odrzucona - uważa senator Henryk Cioch z PiS, który w środę na posiedzeniu Senatu przedstawił wniosek o odrzucenie ustawy.

W Senacie odbyła się debata nad ustawą o odwróconym kredycie hipotecznym zgodnie, z którą bank po podpisaniu umowy będzie wypłacał swojemu klientowi przez określony czas lub jednorazowo świadczenie pieniężne, zabezpieczone hipoteką ustanowioną na nieruchomości. Przewiduje się, że z takiego rozwiązania będą korzystały osoby starsze.

"Wydawałoby się, że ustawodawca przychodzi z pomocą, wychodzi naprzeciw potrzebom osób starszych, które dzięki tej ustawie miałyby uzyskać dodatkowe źródło przychodu. Otóż, tak nie jest" - podkreślił Henryk Cioch senator Prawa i Sprawiedliwości, uzasadniając wniosek o odrzucenie ustawy. Zaznaczył, że proponowana w ustawie umowa jest umową o przeniesieniu własności nieruchomości, a nie umową kredytową.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów Izabela Leszczyna, która reprezentowała stanowisko rządu zaznaczyła, że w ustawie chodzi o umowę kredytu, w której kredytobiorca zachowuje do końca życia prawo własności do nieruchomości. "Umowa między bankiem a kredytobiorcą odnosi się do kredytu, nie ma tam mowy o żadnym przeniesieniu własności" - podkreśliła.

Cioch powiedział, że ustawa prowadzi także do "naturalnego konfliktu pomiędzy osobą starszą, która zawarła taką umowę, a jej przyszłymi spadkobiercami". Jego zdaniem problem odwróconego kredytu hipotecznego nie powinien być regulowany w odrębnej ustawie. "Jest to materia, która powinna być regulowana w kodeksie cywilnym" - powiedział.

Izabela Leszczyna podkreśliła, że w ocenie rządu "bardziej kontrowersyjne" są obecne praktyki funkcjonujące na rynku. "Polegają na tym, że fundusze hipoteczne ustalają reguły gry, które w żaden sposób nie chronią interesu osób starszych. Wielokrotnie mogliśmy dowiadywać się z mediów, oglądając bądź czytając, o osobach, które straciły swój majątek, a które podpisały umowy nieobwarowane w żaden sposób przepisami ustawowymi, tylko zawierane na podstawie kodeksu cywilnego, który nie jest w stanie ochronić w wystarczający sposób interesów osób starszych" - podkreśliła.

Senator PiS zapowiedział, że w najbliższym czasie zostanie zgłoszony projekt innej ustawy. "Zabezpieczy ona interesy majątkowe osób starszych, nie będzie produktem toksycznym oferowanym wyłącznie bankom komercyjnym, które w oparciu o ten produkt miałyby zarobić kolejne dziesiątki miliardów złotych" - dodał.

Senatorowie zgłosili do ustawy poprawki, dlatego trafi ona do Komisji Ustawodawczej i Komisji Budżetu i Finansów Publicznych, które mają przygotować wspólne sprawozdania. Głosowanie nad ustawą odbędzie się w czwartek.

Ustawa o odwróconym kredycie hipotecznym określa zasady i tryb zawierania umowy odwróconego kredytu hipotecznego, prawa i obowiązki stron oraz zasady rozliczenia zobowiązań z niej wynikających. Zgodnie z nią taki kredyt oferować będą mogły tylko banki, oddziały banków zagranicznych czy instytucji kredytowych, a także instytucje kredytowe prowadzące działalność transgraniczną, które podlegają nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego.

Bank będzie musiał przekazywać klientom formularze informacyjne o ofercie odwróconego kredytu hipotecznego, co najmniej siedem dni przed zawarciem umowy. Informacje przekazywane przed podpisaniem umowy nie będą stanowiły wiążącej oferty i będą miały jedynie charakter symulacji, w szczególności w zakresie kwoty odwróconego kredytu hipotecznego. Dokładna kwota kredytu może zostać ustalona dopiero po oszacowaniu wartości lokalu przez rzeczoznawcę majątkowego. Dodatkowym zabezpieczeniem dla kredytobiorców ma być prawo do odstąpienia od umowy bez podania przyczyny w terminie 30 dni od dnia jej zawarcia.

Ustawa zakłada także, że spadkobiercy kredytobiorcy, jeśli będą chcieli zachować nieruchomość, dostaną 12 miesięcy na spłatę należności bankowi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »