Reklama

Oszustwo "na pracownika banku". Kobieta straciła 30 tys. zł

Nie ustają próby wyłudzeń pieniędzy przez oszustów podających się za pracowników banków. Tym razem ofiarą padła mieszkanka zachodniej Polski (woj. lubuskiego). Kobieta straciła 30 tys. zł.

30 tys. zł straciła mieszkanka pow. sulęcińskiego (Lubuskie), która po namowie oszustów podających się za pracowników banku zainstalowała na smartfonie aplikację, która posłużyła przestępcom do kradzieży z jej konta pieniędzy - poinformowała w czwartek Klaudia Biernacka z Komendy Powiatowej Policji w Sulęcinie.

Oszuści zatelefonowali do kobiety i przekonywali, że ktoś usiłował przelać z jej rachunku kilkaset zł. Kobieta rozmawiała z dwoma rzekomymi konsultantami. Sprawiali oni wrażenie osób profesjonalnych, chcących ją uchronić przed utratą środków.

Reklama

W rzeczywistości, 48-latka podstępem została nakłoniona do pobrania aplikacji dającej dostęp nieuprawnionym osobom do pulpitu jej telefonu, a co za tym idzie do bankowości elektronicznej. Następnie została poproszona o zalogowanie się na swoje konto.

Oszuści działali szybko. Pieniądze zniknęły z konta

W pewnym momencie kobieta zaczęła podejrzewać, że cała "akacja" ratowania pieniędzy trwa zbyt długo i coś jest nie tak. Rozłączyła połączenie i natychmiast skontaktowała się z infolinią banku, aby zweryfikować całą operację.

"To co usłyszała od prawdziwej konsultantki było dla niej szokiem. Chwilę wcześniej z jej konta wykonany został przelew na kwotę 30 tys. zł. Kobieta we wtorek (27 września br.) zgłosiła się do nas i opowiedziała o tej sytuacji. W sprawie wszczęto dochodzenie" - powiedziała Biernacka.

Dodała, że takich przestępstw jest coraz więcej i należy mieć się na baczności, a przede wszystkim nie działać pospiesznie, pod presją czasu, gdyż właśnie na to liczą oszuści.

"Za każdym razem, scenariusz jest praktycznie taki sam. Trzeba zadziałać szybko, bo tylko tak uchronimy nasze środki. Dajmy sobie chwilę do namysłu, na analizę sytuacji i weryfikację zagrożenia. Ważnym jest jednak, aby zrobić to na samym początku i dokładnie zweryfikować naszego rozmówcę, a w razie jakichkolwiek wątpliwości powiadomić policję" - zaznaczyła Biernacka.

***

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »