Reklama

Pieniądze w jednej chwili

Polskie banki uruchamiają powszechną usługę przelewu pieniędzy w czasie rzeczywistym. Od lutego programem pilotażowym objętych będzie kilka dużych banków. Krajowa Izba Rozliczeniowa zapowiada, że za dwa, trzy miesiące wystartuje też z nowym powszechnym system płatności mobilnych. I to dopiero będzie prawdziwa rewolucja w naszych płatnościach.

Polska pionierem?

System pozwalający na skrócenie procesu wysłania i wpłynięcia przelewu bankowego do zaledwie kilkunastu sekund, który wdrażają właśnie największe polskie banki, funkcjonuje w Europie obecnie tylko w jednym kraju - w Wielkiej Brytanii. W przeciwieństwie jednak do Brytyjczyków, którzy do chwili wprowadzenia na swój rynek transakcji natychmiastowych w 2008 r. czekali na rozliczenia transakcji bankowych średnio trzy dni, Polacy wielkiej rewolucji z powodu nowej usługi raczej nie przeżyją. Od dawna są bowiem przyzwyczajeni do tego, że przelewy wysyłane poprzez system ELIXIR realizowane są nie dłużej niż w ciągu kilku godzin. Sesje jednak odbywają się tylko trzy razy dziennie i to w dni robocze, co uniemożliwia dokonywanie pilnych przelewów np. w dni świąteczne i weekendy.

Reklama

Są już co prawda banki, które omijają ELIXIR, oferując swoim klientom indywidualnym usługę natychmiastowego przelewu, jak chociażby mBank, który zawarł w tym celu umowę z sopocką firmą Blue Media, ale usługi te ze względu na nieco chałupnicza metodę ich realizacji nie są zbyt popularne. Klienci obawiają się głównie o bezpieczeństwo tych transakcji, rozliczenia odbywają się bowiem poza bankiem poprzez konto wynajętej firmy. Zniechęcają ich także ceny. Za jeden przelew trzeba zapłacić 5 zł.

Są też banki, które udostępniają niektórym posiadaczom kont usługę natychmiastowych przelewów za darmo, jak robi to od jakiegoś czasu Bank BPH, ale trzeba tu wspomnieć, że prowadzanie konta, które uprawnia do korzystania z tej usługi bez dodatkowych opłat nie jest tam darmowe.

Przełom? Jaki przełom?

Skoro usługi błyskawicznych przelewów lepiej lub gorzej, ale jednak w Polsce funkcjonują, to na czym będzie polegał przełom w płatnościach? Według ekspertów Krajowej Izby Rozliczeniowej (KIR), która wdraża tę usługę, oraz banków, nowy system będzie dużo bezpieczniejszy od dotychczasowych rozwiązań. Pieniądze ani na chwilę nie opuszczą systemu bankowego. Do realizacji przelewów nie będą wykorzystywane żadne rachunki pozabankowych podmiotów pośredniczących. Nie będą też zmieniane w żaden sposób dane wprowadzone przez klienta banku w przelewie dotyczące nadawcy płatności i jego odbiorcy. Nie zmieni się też zawartość tytułu przelewu, czyli opisu, za co dana płatność jest dokonywana. Przelewy powinny mieć powszechny charakter, co spowoduje, że opłaty za tego typu transfery będą z czasem niższe od obecnych stawek. Zainteresowanie nowym systemem wyraziło już 29 największych banków w kraju.

Usługa będzie jednak odpłatna, zatem nie będzie dostępna i atrakcyjna dla wszystkich klientów. Na kogo banki liczą? W pierwszej kolejności na posiadaczy kont internetowych, których, jak wynika z szacunków Związku Banków Polskich, jest w Polsce już ponad 10 mln, oraz na sektor małych i średnich przedsiębiorstw. Jak informuje Bank PKO BP usługa przelewów natychmiastowych w pierwszej kolejności będzie wdrażana dla klientów serwisu ipko, obsługującego klientów indywidualnych, sektor MSP oraz dla rynku mieszkaniowego.

Transakcje natychmiastowe w nagłych przypadkach

Transakcje natychmiastowe mają być przede wszystkim pomocne w sytuacjach nagłych, kiedy przelew środków z konta na konto będzie musiał nastąpić bezzwłocznie. Cezary Gocłowski, ekspert z banku City Handlowy, podaje przykłady:

- Taki błyskawiczny przelew będzie można wykonać w sytuacji, gdy np. operator telefonii komórkowej odetnie nam usługę za niezapłacenie w terminie faktury i zażąda natychmiastowej wpłaty w zamian za odblokowanie połączeń. Inna sytuacja - będziemy kupowali samochód od prywatnej osoby i zażąda ona od nas natychmiastowej zapłaty z potwierdzeniem przepływu środków na swoje konto - mówi Gocłowski.

Według bankowca, usługa ta może być interesująca także dla wielu przedsiębiorstw. Przykładowo, firmy ubezpieczeniowe będą mogły oferować swoim klientom wypłaty zaliczek na poczet odszkodowań w czasie natychmiastowym. Przekaz środków z konta na konto bankowe odbywać się będzie maksymalnie w 30 sekund, przez 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu.

Przelew taki nie będzie mógł co prawda na początku przekraczać kwoty 100 tys. zł, ale w przypadku konieczności przelania wyższej kwoty, wystarczy zrobić kilka transferów.

- Zainteresowanie korzystaniem z systemu płatności natychmiastowych zadeklarowało ponad 50 proc. ankietowanych przez nas klientów banków. Szacujemy, że około 10 proc. przelewów realizowanych dziś w ramach systemu ELIXIR będzie realizowanych w sposób natychmiastowy - informuje Tomasz Jończyk z KIR .

Wkrótce płatności mobilne?

Jończyk przyznaje, że płatności natychmiastowe to dopiero początek prawdziwej rewolucji w płatnościach, która do Polski nadciąga. KIR intensywnie pracuje nad kolejnym innowacyjnym systemem płatności. Jego wdrożenie dr Jończyk zapowiada już za kilka miesięcy, ale żadnych szczegółów na razie nie chce zdradzić. Łatwo się jednak domyśleć, o co może chodzić - o powszechny system płatności mobilnych dokonywanych za pomocą telefonów czy smartfonów.

Stworzenie systemu płatności mobilnych na szeroką skalę jest dużo trudniejsze niż np. wprowadzenie powszechne krat zbliżeniowych, których obecnie jest w Polsce - według danych Open Finanse - już blisko 9 mln. Do tego pojawiają się też inne problemy wynikające z oporów psychologicznych Polaków przed tego typu transakcjami. Jak wynika z ubiegłorocznego badania przeprowadzonego na zlecanie mBank przez Instytut Homo Homini z bankowości mobilnej korzysta jedynie ok. 850 tys. użytkowników. Wszyscy są już posiadaczami bankowych kont internetowych. W grupie tej aż 26 proc. ma niskie poczucie bezpieczeństwa wykonywanych transakcji, a blisko 80 proc. dokonuje przelewów przez telefon bardzo sporadycznie lub wcale. Połowa respondentów natomiast nie słyszała w ogóle o bankowości mobilnej i nie ma pojęcia czym ona jest.

Trudne nie tylko dla Polaków

Takie wyniki oznaczają, że dla Polaka bank w komórce jeszcze nie istnieje. Fakt ten nie stawia nas jednak wcale daleko za innymi narodami. Jak wynika z raportu prof. Małgorzaty Iwanowicz-Drozgowskiej ze Szkoły Głównej Handlowej pt. "Produkty finansowe i edukacja finansowa w Polsce na tle wybranych krajów wysoko rozwiniętych", kłopoty z przyswajaniem sobie wiedzy na temat produktów bankowych i finansowych mają wszystkie, także te najbardziej rozwinięte społeczeństwa na świecie.

Brytyjczycy nie poszukują np. wiedzy o produktach bankowych, nie korzystają z ulotek bankowych ani porad doradców bankowych. Dla przeciętnego Kanadyjczyka wybór produktu bankowego jest bardziej stresujący niż wizyta u dentysty. W Irlandii, Portugalii, Grecji i Włoszech wciąż niezwykle popularne są książeczki czekowe (wręcza się je młodym ludziom jako dowód ich dorosłości) oraz gotówka, co przyczynia się z kolei do wzrostu poziomu wykluczenia finansowego w tych społeczeństwach.

Jak podaje firma DB Research tylko 18 proc. Włochów ma założone konta internetowe w bankach i dokonuje płatności on-line. Dla porównania, w Polsce współczynnik ten wynosi obecnie 25 proc. i stale wzrasta. Szacuje się, że w związku z wejściem w dorosłe życie kolejnych pokoleń 18-latków do 2015 r. konta internetowe założy w Polsce 30 proc. ludności.

Katarzyna Bartman

Śródtytuły pochodzą od redakcji Biznes INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »