Reklama

Płatnik do korekty

Do września wszyscy pracodawcy będą musieli wyjaśnić swoje błędy w dokumentach, przesyłanych dotychczas do ZUS.

Pracodawcy za kilka dni otrzymają z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zawiadomienia o popełnionych przez nich błędach we wszystkich deklaracjch i raportach ubezpieczeniowych, przesłanych do ZUS w ubiegłym i w tym roku. Ci, którzy otrzymają takie zawiadomienie, będą musieli złożyć dokumenty korygujące. Każdy taki dokument będzie kilkakrotnie sprawdzany i dopiero po tym, na ich podstawie, ZUS rozpocznie uzupełnianie ok. 13,5 mln indywidualnych kont ubezpieczonych.

Całą akcję Zakład musi zakończyć najpóźniej do września, ponieważ pod koniec tego miesiąca musi z kolei zacząć wysyłać do ubezpieczonych informacje o stanie ich kont.

Reklama

Z danych ZUS wynika, że błędy zawiera ponad 20 proc. rocznych deklaracji rozliczeniowych i ok. 60 proc. miesięcznych raportów o wpłaconych składkach. Niemożliwe jest natomiast dokładne określenie, ile jest wszystkich błędów. Najważniejsze jest ich wyjaśnienie, bo bez tego nie będzie można rozsyłać zawiadomień o stanie kont ubezpieczonych - powiedziała PG Anna Warchoł, rzecznik prasowy ZUS.

Najczęściej pojawiającymi się błędami są: nieprawidłowe identyfikatory (ok. 14 proc.), pomyłki w adresach (ok. 6 proc.), źle wyliczone bądź wpisane kwoty składek (6 proc.), a nawet błędy w podpisie własnym i w dacie wypełnienia dokumentu. Ponad 2,6 mln błędów ZUS odnotował w drukach przelewu składek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »