Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze
Okres pandemii koronawirusa był trudny dla wielu sektorów. Branża alkoholowa została dotknięta kryzysem w mniejszym stopniu niż inne gałęzie gospodarki. Konsumenci chętnie sięgali po droższe trunki, co odzwierciedla skokowy wzrost eksportu (dane SWA), a w gronie poszkodowanych znaleźli się głównie ci gracze, których działalność opierała się na segmencie HoReCa.Pandemia wprowadziła wiele zamieszania. Nie zniechęciła jednak Polaków do spożywania alkoholu. Z raportu Nielsena wynika, że większość produktów alkoholowych odnotowała w ostatnim roku wzrosty. Liczby nie do końca odzwierciedlają sytację. Jak twierdzą przedstawiciele branży, kryzys był odczuwalny i dotknął wielu producentów wysokoprocentowych trunków.- Zamrożenie branży HoReCa odbiło się na firmach, których działalność handlowa opierała się w dużej mierze na współpracy właśnie z tym sektorem rynku. Ponieśli oni spore straty, a leczenie ran po ostatnich zawirowaniach może potrwać dłużej niż sądziliśmy - przekonuje Jarosław Buss, właściciel firmy dystrybucyjnej Tudor House oraz sieci sklepów Ballantines.W opinii ekspertów oraz graczy rynkowych, przyszłość whisky po zakończeniu pandemii zapowiada się dość optymistycznie. Dużych wzrostów można się spodziewać zwłaszcza w kategorii whisky luksusowych. Niektóre prognozy mówią o potrojeniu wartości tego segmentu w naszym kraju w ciągu najbliższych 5-6 lat. Według szacunków IWSR (International Wine&Spirit Research) udział rynku whisky super premium w Polsce wzrośnie do ok. 4 proc. całego rynku whisky, co będzie średnią Europejską w 2025 roku.
Oglądaj najnowsze promocje i planuj zakupy z ding.pl
***
Darmowy program - rozlicz PIT 2020
***








