Reklama

Polacy kupują w weekendy, a nawet w święta

Posłowie chcą ograniczenia handlu w niedziele i święta. Tymczasem Polacy częściej wybierają zakupy właśnie w te dni niż w tygodniu. Jak wynika z badań SMG/KRC Millward Brown dla Silesia City Center, dziś aż 70 proc. Polaków deklaruje, że odwiedza centrum handlowe w sobotę lub niedzielę, jedynie 11 proc. kupuje wyłącznie pomiędzy poniedziałkiem a piątkiem.

W weekend drzwi się nie zamykają

Trudno znaleźć w Polsce centrum handlowe, które w weekend świeciłoby pustkami. Tylko w sobotę i niedzielę Silesia City Center, centrum handlowe na Śląsku, odwiedza od 130 do 160 tys. osób. Co więcej, 16 proc. Polaków deklaruje, że zakupy robi wyłącznie w weekendy, 17 proc. przyznaje, że robi je częściej w sobotę lub niedzielę, a 37 proc. w równym stopniu wybiera weekend, co dni powszednie - wyliczyła pracownia badawcza SMG/KRC Millward Brown dla Silesia City Center.

- W weekendy zawsze rośnie tzw. traffic, czyli liczba osób odwiedzających centra handlowe. To jest trend, który utrzymuje się niezmiennie od lat - mówi Marta Drzewiecka, dyrektor marketingu Silesia City Center. - Z reguły w centrum mamy wtedy o 20-40 proc. więcej osób niż w dni powszednie. Liczby te rosną szczególnie przed świętami i w okresie sezonowych wyprzedaży oraz weekendowych akcji promocyjnych. Zdarzają się soboty i niedziele, kiedy w centrum jest nawet o 50 proc. więcej osób, niż w jeden z powszednich dni - dodaje.

Reklama

1 maja, a w centrum ludzie!

Ale na zakupy wybieramy się nie tylko w weekendy, także w święta, kiedy to w centrach handlowych otwarte są wyłącznie restauracje, kawiarnie i kina. Z danych Silesia City Center wynika, że w te dni galerie odwiedza od 10 do 15 proc. dziennej liczby odwiedzających w dni nieświąteczne. Dla porównania 1 maja Silesię odwiedziło aż 3,4 tys. osób, w poniedziałek 6 maja - 34,4 tys. osób.

Jesteś za czy przeciw zakupom w niedzielę? Dołącz do dyskusji na Forum INTERIA.PL

Skąd taki ruch w weekendy i święta? Zdaniem Drzewieckiej jest to efekt nowej funkcji, jaką odgrywają galerie, zwłaszcza wśród młodszych konsumentów. - Centra handlowe traktujemy dziś tak, jak kiedyś centra miast i popularne miejskie deptaki. Często weekendowe zakupy łączymy z obiadem w restauracji, wizytą w kawiarni, na siłowni czy w kinie. Są to aktywności, na które z reguły nie mamy czasu w dni powszednie - mówi Drzewiecka.

- Weekendowe zakupy są także tradycyjnie o wiele dłuższe niż szybkie wypady w dni powszednie. W sobotę i niedzielę częściej także odwiedzamy galerię w gronie znajomych lub rodziny, traktując ją jako miejsce towarzyskich spotkań. Dziś aż 39 proc. odwiedzających galerie jest zdania, że jest to dobre miejsce do spędzania wolnego czasu. Z kolei dla 55 proc. istotnym elementem centrum handlowego są restauracje i kawiarnie - dodaje.

Kobieta, student, pracoholik

Kim więc jest weekendowo-świąteczny konsument? Dziś aż 42 proc. osób w wieku 16-35 lat deklaruje, że robi zakupy wyłącznie w weekendy. W tygodniu do galerii wybiera się zaledwie 20 proc. z nich. - Najliczniejszą grupę klientów weekendowych stanowią osoby aktywne zawodowo i dobrze zarabiające, dominują także gimnazjaliści, licealiści i studenci, czyli osoby, które w tygodniu nie mają czasu żeby się wyrwać na kilkugodzinne zakupy. Ponad 60 proc. klientów w tej grupie stanowią kobiety - podsumowuje Marta Drzewiecka.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »