Reklama

Pomoc dla kredytobiorców: 1500 złotych przez dwa lata?

Minister finansów, Mateusz Szczurek, poinformował, że w resorcie przygotowany został projekt ustawy o pomocy kredytobiorcom, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji.

Minister wyjaśnił, że pomoc trafiłaby do tych, którzy mają problemy ze spłatą kredytów, także zaciągniętych w złotych. Na wsparcie mogłyby liczyć osoby, które utraciły pracę lub takie, które ponad 60 procent dochodów muszą przeznaczać na spłatę kredytu.

Minister wyjaśnił, że zadłużeni mogliby przez dwa lata otrzymywać wsparcie do 1500 złotych.

Byłby to nieoprocentowany kredyt, który potem należałoby spłacić w długim okresie.

Powiedział, że w "pewnych warunkach" kredyt mógłby być umorzony, ale co do zasady byłaby to pomoc zwrotna. - Środki pochodziłby ze składek banków na fundusz wsparcia dla kredytobiorców w trudnych warunkach - dodał.

Reklama

_ _ _ _ _ _ _

Sejm przyjął wczoraj pierwszym czytaniu projekt ustawy o restrukturyzacji kredytów walutowych na zakup mieszkania.

Nie było głosowania. Na zapytanie prowadzącej obrady wicemarszałek Sejmu Elżbiety Radziszewskiej nie podniosły się głosy sprzeciwu. Teraz nad dokumentem będzie pracowała sejmowa komisja.

Projekt posłów Platformy Obywatelskiej ma umożliwić przewalutowanie kredytów we frankach do 2020 roku, ale pod kilkoma warunkami. Z takiego rozwiązania będą mogli skorzystać ci, którzy kupili mieszkanie nie większe niż 75 metrów kwadratowych lub dom o maksymalnej powierzchni 100 metrów kwadratowych.

Z oferty mogliby skorzystać tylko ci, których wartość kredytu wynosi 120 procent wartości mieszkania. Limity nie dotyczyłyby rodzin z trójką i więcej dzieci. Koszty mają być rozłożone między banki i kredytobiorców.

Pomysł polega na przewalutowaniu kredytu na złotówkowy po bieżącym kursie. Bank wyliczy, ile kosztowałoby takie samo zobowiązanie zaciągnięte w polskiej walucie. Różnica między nim, a obecnym kredytem zostałaby podzielona po połowie między instytucję finansową a klienta. W ten sposób właściciel mieszkania zostałby z dwoma kredytami: jednym hipotecznym, oprocentowanym według trzymiesięcznej stawki WIBOR (dziś około 1,7 procent) z dodatkową marżą banku. Drugie zobowiązanie nie byłoby zabezpieczone hipotecznie, a jego oprocentowanie nie powinno być większe niż aktualna stopa referencyjna NBP (dziś 1,5 procent).

Koszt tego rozwiązania dla instytucji finansowych szacowany jest na około 9,5 miliarda złotych.

Bankowcy zaproponują poprawki do projektu ustawy o restrukturyzacji kredytów mieszkaniowych. Prezes Związku Baków Polskich, Krzysztof Pietraszkiewicz podkreśla, że pomysł posłów PO może być bazą do dalszych prac nad problemem kredytów frankowych. Propozycja, według prezesa Pietraszkiewicza jest trudna do spełnienia ale możliwa.

Warunek? Banki nie powinny być obciążane kolejnymi daninami. Ustawa według bankowców wymaga doprecyzowania i uzupełnień.

Wiceszef związku, Jerzy Bańka ma wątpliwości czy regulacja proponowana przez rządzących jest zgodna z konstytucją. Rozmówca IAR ma wątpliwości czy w tym przypadku prawo nie działałoby wstecz. Może też ograniczać swobodę działalności gospodarczej.

Projekt posłów Platformy Obywatelskiej ma umożliwić przewalutowanie kredytów we frankach do 2020 roku. Koszty poniosłyby po połowie banki i kredytobiorcy. Według szacunków partii rządzącej, banki kosztowałoby to około 9,5 miliarda złotych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »