Reklama

Przestępczość zorganizowana przynosi w Niemczech miliardowe dochody

Prostytucja, narkotyki, pranie pieniędzy: przestępczość zorganizowana kwitnie na terenie Niemiec w każdym obszarze. Federalny Urząd Śledczy odnotowuje rekordowe liczby, także jeśli chodzi o liczbę podejrzanych.

- Nie wolno nam lekceważyć zagrożenia, jakie stanowi przestępczość zorganizowana - powiedział Holger Muench, szef niemieckiego Federalnego Urzędu Śledczego (BKA), podczas prezentacji w Berlinie bilansu za 2021 r. Muench mógł też powiedzieć, że "zagrożenie jest większe niż kiedykolwiek", bo wartość szkód obliczana przez jego urząd w ciągu jednego roku wzrosła ponad dwukrotnie: z 837 mln do aż 2,2 mld euro.

Prawie 700 postępowań przygotowawczych

Jednocześnie BKA odnotował nowy rekord w liczbie postępowań przygotowawczych. W ciągu jednego roku liczba ta urosła z 594 do 696. W tym wzroście niemiecka minister spraw wewnętrznych Nancy Faeser dostrzega również pozytywny aspekt. - Presja na przestępczość zorganizowaną w Niemczech jest większa niż kiedykolwiek wcześniej - powiedziała. Dotyczy to przede wszystkim rynku narkotykowego. Prawie co drugie postępowanie śledcze ma związek z handlem i przemytem środków odurzających.

Reklama

Przestępczość zorganizowana cechuje się międzynarodową siecią powiązań, podkreślał w trakcie konferencji Holger Muench. W 2021 r. odnotowano prawie 500 dochodzeń "z odniesieniami do krajów zagranicznych". Dodał, że przechwycone wiadomości z zaszyfrowanych komunikatorów zapewniły "lepszy wgląd w struktury" zorganizowanej przestępczości.

Zlikwidowane plantacje i laboratoria narkotykowe

Uzyskane w ten sposób informacje pozwoliły zapobiec licznym zagrożeniom dla życia i zdrowia, "od niebezpiecznego uszkodzenia ciała, poprzez porwania, aż po planowane zabójstwa". Do sukcesów w walce z międzynarodowym handlem narkotykami Muench zalicza przede wszystkim przechwycone transporty narkotyków, a także zlikwidowane plantacje i laboratoria.

Biznes INTERIA.PL na Facebooku. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Handel narkotykami jest istotnym źródłem dochodów dla grup przestępczych - mówił szef BKA. Z tego obszaru często finansuje się inne przestępstwa. Dlatego od rynku narkotyków trzeba zacząć "walkę z praniem pieniędzy". Według jego koncepcji główną rolę powinien odgrywać Europol, policyjna agencja Unii Europejskiej z siedzibą w Hadze w Holandii.

"Jesteśmy na dobrej drodze"

Holger Muench stwierdził, że życzyłby sobie większego wsparcia ze strony niektórych członków UE, na przykład w kwestii dostępu do wspólnych baz danych. Nie wyjawił jednak, jakie konkretne kraje ma na myśli. Generalnie jednak szef BKA pozytywnie ocenił międzynarodową współpracę organów śledczych: - Jesteśmy na dobrej drodze - powiedział.

Marcel Fürstenau, Redakcja Polska Deutsche Welle

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »