Reklama

Psy i koty jedzą coraz droższą karmę. "Nie każdego będzie stać na zwierzę"

W sierpniu za karmę dla kotów trzeba było zapłacić o 34,9 proc. więcej niż rok temu, zaś dla psów – o 48,2 proc. Gigantyczne podwyżki utrzymują się od początku roku. Eksperci wskazują, że to może nie być koniec wzrostu cen.

  • Od początku 2022 roku ceny karm dla zwierząt rosną w dwucyfrowym tempie.
  • Podwyżkom winne jest m.in. coraz droższe mięso oraz rosnące ceny energii.
  • Istnieje ryzyko, że właściciele zdecydują się na karmę tańszą, ale o wiele gorszej jakości lub też w ogóle nie będzie stać ich na utrzymanie czworonoga.

Rosnące ceny mięsa, tłuszczów, zbóż, będących składnikami karm, a także energii i dostaw przekładają się na drożejące karmy dla psów i kotów. Dotyczy to zarówno karm podstawowych, jak i uzupełniających, a także zabawek czy pozostałych produktów skierowanych dla czworonogów. Karmy są jedną z kategorii artykułów, które najbardziej dotknęła inflacja.

Reklama

Ceny karmy dla zwierząt rosną dwucyfrowo

Jak wynika z analiz "Indeks cen w sklepach detalicznych" przeprowadzonych przez UCE Research, w sierpniu 2022 roku karma dla kotów zdrożała średnio o 34,9 proc. w stosunku do ubiegłego roku, zaś dla psów - o 48,2 proc.

 - Tutaj warto podkreślić, że ww. sytuację obserwujemy od mniej więcej początku tego roku. Oczywiście z różną dynamiką wzrostu, ale zawsze dwucyfrową. Natomiast jeszcze w zeszłym roku ceny żywności dla zwierząt mniej więcej kształtowały się w graniach wzrostu inflacji. Ten stan zaczął się zmieniać pod koniec ubiegłego roku, żeby dojść do obecnie obserwowanych wzrostów - tłumaczy w komentarzu dla Interii Biznes dr Krzysztof Łuczak, główny analityk Grupy BLIX, konsultant merytoryczny projektu "Indeks cen..". 

Fakt, że karma dla zwierząt znajduje się w gronie rekordzistów podwyżek, potwierdza Interii Ewa Rybołowicz, dyrektor ds. analiz rynkowych M/platform: - Od początku roku obserwowaliśmy wzrosty kilkuprocentowe, następnie  przez wzrosty 13-26 proc. w miesiącach luty-czerwiec, aż po 32 proc. wzrostu cen, jaki odnotowaliśmy w sierpniu 2022 vs sierpień 2021 - informuje ekspertka.

Drożeją karmy, przysmaki i zabawki dla psów i kotów

Analizy UCE Research objęły karmy dla psów i kotów kilku producentów. Poniżej prezentujemy wyniki dla 2022 roku - zmiany procentowe dotyczą podwyżek w stosunku rocznym (porównanie z 2021 r.).

Podwyżki cen karmy dla psów i kotów w stosunku rocznym

Miesiąc Rodzaj karmy (1kg) Cena w 2021 roku Cena w 2022 roku %  podwyżka w stosunku rocznym 
Styczeń Karma dla kotów 17,83 zł 25,19 zł 41,33%
 Karma dla psów 13,98 zł 22,11 zł 58,13%
Luty Karma dla kotów 22,25 z 28,25 zł 26,94%
 Karma dla psów 22,95 zł 20,81 zł -9,36%
Marzec Karma dla kotów 21,93 zł 26,38 zł 20,32%
 Karma dla psów 16,07 zł 19,74 zł 22,81%
Kwiecień Karma dla kotów 18,91 zł 28,24 zł 49,34%
 Karma dla psów 16,22 zł 20,45 zł 26,09%
Maj Karma dla kotów 20,45 zł 23,43 zł 14,57%
 Karma dla psów 18,89 zł 30,56 zł 61,76%
Czerwiec Karma dla kotów 21,62 zł 24,16 zł 11,74%
 Karma dla psów 18,73 zł 23,70 zł 26,56%
Lipiec Karma dla kotów 14,87 zł 19,24 zł 29,33%
 Karma dla psów 7,39 zł 11,20 zł 51,64%
Sierpień Karma dla kotów 18,11 zł 24,44 zł 34,90%
 Karma dla psów 14,08 zł 20,86 zł 48,16%
     Analizy UCE Research 2022

Na przykładzie jednego ze sklepów internetowych porównaliśmy ceny kilku produktów dla zwierząt - obecnych oraz obowiązujących wiosną 2021 roku. Podwyżki dotknęły wielu kategorii. Przykładowe zmiany cen produktów dla psów: 

  •  12 x 400g karmy mokrej - wzrost o 11 proc.
  •  paczka 36 króliczych uszu - wzrost o 20 proc. 
  •  pałeczki do żucia ze skóry - wzrost o 12,6 proc. 
  •  olej z łososia 500 ml - wzrost o 16,8 proc. 
  •  kaganiec (rozm. M) - wzrost o 29 proc. 
  •  zabawka KONG Cozie - wzrost o 52,4 proc. 

Oraz dla kotów: 

  •  żwirek 10 l - wzrost o 33,6 proc. 
  •  6 x 400 g karmy mokrej - wzrost o 17 proc. 
  •  12 x 400 g karmy mokrej - wzrost o 28 proc. 
  •  24 x 185 g karmy mokrej - wzrost o 47 proc. 
  •  drapak - wzrost o 71 proc.

Sieci handlowe działały z opóźnieniem

Ewa Rybołowicz podkreśla, że źródeł rosnących cen karm jest kilka. - Ceny karmy rosną ze względu na rosnące koszty surowców mięsa czy innych produktów odzwierzęcych, jak tłuszcze. Ponadto mamy tutaj także efekt wzrostu cen energii. Karma dla zwierząt to często produkty wysoko przetworzone, przy produkcji których zużywane są duże ilości energii elektrycznej.

 - Do tego dokładają się rosnące ceny surowców energetycznych, w tym prądu i gazu, ale też paliwa, które jest potrzebne np. do transportu. Na samym końcu wyżej wskazanych powodów są rosnące koszty pracy - dodaje dr Łuczak. Analitycy UCE wyjaśniają, że wpływ na nagły wzrost cen miały same sklepy zoologiczne. - W naszej ocenie sieci handlowe przez cały ubiegły rok utrzymywały marżę na zbyt niskim poziomie. Doszli wręcz do ściany, bo producenci zaczęli te ceny podnosić, a jednocześnie rosły koszty, stąd nagły wzrost cen pod koniec ub. roku. To sieci handlowe, a nie producenci, finalnie dyktują cenę dla finalnego odbiorcy - tłumaczą eksperci. 

 Sklepy zoologiczne, będące klientami producentów, obawiają się, że podwyżki spowodują spadek popytu wśród finalnych odbiorców. Potwierdza to Interii Wojciech Wydro, dyrektor eksportu w Petmex Company, producenta  naturalnych gryzaków dla psów, podkreślając, że problem dotyczy nie tylko Polski. - Nasi partnerzy z reguły mają dostawców z kilku krajów europejskich, w związku z tym zdają sobie sprawę, że trend podwyżek związanych z inflacją nie dotyczy tylko naszego kraju, ale jest powszechny w całej Europie i poza jej granicami. Z tego względu nie ma problemu z akceptacją podwyżek i ich zasadności. Jednak w ich opinii istnieje duże zagrożenie, że konsumenci przestaną kupować droższe produkty - mówi przedstawiciel Petmex. 

Tańsza karma to często gorsza jakość

Zmiany cen wpływają częściowo na decyzję co do wyboru karm. Kamil Korwin, dyrektor zarządzający w internetowym sklepie zoologicznym hubun.pl podkreśla w komentarzu przesłanym Interii, że obserwowane są dwa trendy dotyczące zmian w popycie wśród kupujących.

- Z jednej strony widać, że wzrasta liczba klientów świadomych, którzy zwracają uwagę na skład karmy i starają się jak najlepiej karmić swoje zwierzaki. Z drugiej strony można zauważyć wzrosty sprzedaży karm z niższej półki, karm tańszych, które niestety mają kiepski skład. Drugi trend jest najprawdopodobniej wynikiem obecnej sytuacji w kraju i oszczędności, których wszyscy szukają - mówi Korwin.

 Potwierdza to Interii Monika Góralik, menedżer ds. komunikacji i rozwoju marki w Petmex Company, podkreślając, że wśród właścicieli, którzy nie przywiązują dużej wagi do warunków życia czworonogów nie odnotowano zmian popytowych: - W czasie kryzysu konsumenci sięgają albo po produkty najtańsze albo po produkty premium. Zanika wtedy popyt na średnią półkę cenową. Naturalne gryzaki dla psów to karma uzupełniająca. Z kolei mniej świadomi opiekunowie, którzy trzymają psy na zewnątrz, bardzo często na łańcuchach, kupują im najczęściej najtańsze pożywienie. Rzadko w ich menu znajdują się gryzaki, a jeśli już są to te z najniższej półki cenowej i mimo kryzysu nie uległo to zmianie.   

Drożejąca energia zbiera żniwo

Jak przewidują analitycy, właściciele psów i kotów muszą liczyć się z kolejnymi podwyżkami. Trudno jednak prognozować, na jakim finalnie poziomie się zatrzymają

- Niestety, ale w mojej ocenie to jest bardzo prawdopodobny scenariusz. I mniej więcej będzie się to kształtowało tak, jak widzimy to po danych z lipca czy sierpnia. Oczywiście pod warunkiem, że na rynku nie wydarzy się nic dodatkowo negatywnego. Epicentrum tych podwyżek spodziewam się na przełomie tego i nowego roku. Z tym jednak zastrzeżeniem, że jeżeli sytuacja w kwestii surowców energetycznych dalej będzie się pogarszać, to dynamika wzrostu będzie zdecydowanie większa, niż przywołany wyżej okres lipca i sierpnia - mówi analityk Grupy BLIX. 

Powyższą tezę potwierdza Kamil Korwin. Wskazuje, że "raczej nic nie wskazuje na to aby ceny artykułów spożywczych dla zwierząt domowych w najbliższym czasie się unormowały", dodając, że na stabilizację cen nie wpłyną pozytywnie obecne prognozy wzrostu cen energii .

Nie każdego będzie stać na psa czy kota

Na posiadanie czworonoga wpływ miała w dużej mierze pandemia - wówczas wiele osób zdecydowało się wtedy na adopcję zwierzęcia. Monika Góralik zwraca uwagę, że ostatnio ten trend się jednak odwrócił; dotyczy to także zakupów w hodowlach.

- W pierwszych miesiącach tego roku było widać pewnego rodzaju zachwianie w zoologii. (...) Było to spowodowane brakiem poczucia bezpieczeństwa w obliczu wybuchu wojny światowej oraz gwałtownym wzrostem inflacji. Zupełnie inaczej sytuacja wyglądała w czasie pandemii, kiedy to domowy pupil był swego rodzaju odskocznią, a zgromadzone oszczędności jeszcze bardziej przyczyniły się do decyzji o zakupie zwierzaka - mówi ekspertka Petmex.  

Analityk Grupy BLIX obawia się, że wobec rosnących kosztów utrzymania zwierząt domowych, nie każdego będzie na nie stać. - Mówiąc zupełnie wprost, utrzymanie zwierząt w najbliższym czasie stanie się dla dużej części Polaków naprawdę sporym wyzwaniem. Może też skutkować tym, że rodacy ratując swoje budżety domowe będą się pozbywać kotów i psów, bo ich zwyczajnie nie będzie stać na ich utrzymanie - przestrzega dr Łuczak. 

Paulina Błaziak

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »