Reklama

PZU podtrzymuje swoją strategię do 2020 r.

PZU, którego składka w I kwartale 2017 roku wzrosła 20,1 proc. rdr, ocenia, że powtórzenie dwucyfrowych wzrostów w kolejnych kwartałach będzie dużym wyzwaniem - poinformował PAP Paweł Surówka, prezes PZU.

Reklama

Utrzymanie przez PZU dwucyfrowych wzrostów składki będzie dużym wyzwaniem - Surówka

- Życzylibyśmy sobie tak dobrych wyników w kolejnych miesiącach, ale zdajemy sobie sprawę, że powtórzenie dwucyfrowego wzrostu w każdym kolejnym kwartale będzie dużym wyzwaniem - powiedział PAP Surówka.

Składka przypisana brutto grupy PZU w pierwszym kwartale 2017 roku wyniosła 5.768 mln zł, czyli wzrosła 20,1 proc. rdr. Kwartalna sprzedaż ubezpieczeń wyniosła 5,8 mld zł.

PZU planuje w czerwcu wyjść na rynek z emisją obligacji podporządkowanych - poinformował Tomasz Kulik, członek zarządu PZU SA.

- Podtrzymujemy, że chcemy wyemitować dług i chcemy to zrobić w pierwszej połowie roku, czyli przez wakacjami - powiedział Kulik.

Dodał, że dyskusja z KNF w sprawie tej emisji się wydłuża, jednak jest przekonany, że w czerwcu PZU wyjdzie na rynek z tą emisją i skutecznie ją uplasuje.

W kwietniu NWZ PZU podjęło decyzję w sprawie emisji obligacji podporządkowanych na rynku krajowym lub międzynarodowym o łącznej wartości do 3 mld zł.

W połowie marca przedstawiciele spółki informowali, że emisja ta ma na celu złagodzenie spadku wskaźnika wypłacalności PZU po transakcji zakupu Pekao SA.

We wtorek PZU podało, że razem z PFR i Unicredit podpisało porozumienie w którym ustalono, że realizacja transakcji nabycia akcji Banku Pekao przez PZU i PFR od UniCredit nastąpi 7 czerwca 2017 r.

PZU ocenia, że na dywidendę trafić może ponad 50 % zysku osiągniętego w 2016 r. - poinformował Tomasz Kulik, członek zarządu. Dodał, że rekomendacja będzie dotyczyła przedziału między 50-80% i powinna pojawić się na początku czerwca.

PZU podtrzymuje swoją strategię do 2020 r., a wyniki I kw. pokazują, że przynosi ona pierwsze efekty - poinformował Paweł Surówka, prezes PZU.

Zysk netto grupy PZU w pierwszym kwartale 2017 roku wzrósł do 940 mln PLN z 492 mln PLN r/r.

PZU dąży do tego by wyniki z działalności inwestycyjnej były stabilne i bardziej przewidywalne, niezależnie od koniunktury - poinformował prezes Paweł Surówka. Dochody z działalności inwestycyjnej (bez uwzględnienia kosztów odsetkowych) w I kw. 2017 r. wyniosły 1.674 mln PLN

Przedstawiciele spółki poinformowali, że w II kw. w związku z transakcją przejęcia Pekao spadnie wielkość portfela inwestycyjnego PZU.

..................................

Polska powinna budować własny kapitał i posiadać go również w obszarach kluczowych dla strategicznego rozwoju naszego kraju - z taką tezą zgodzili się uczestnicy debaty na temat budowy polskiego kapitału, która odbyła się w piątek w ramach kongresu "Polska Wielki Projekt".

- Kapitał jest nam bardzo potrzebny, nie tylko ten zagraniczny. (...) Uważamy, że wyszliśmy z tego młodzieńczego wieku i trzeba stanąć na własnych nogach i budować ten własny kapitał. I posiadać go również w tych obszarach, który będzie kluczowy dla strategicznego rozwoju naszego kraju - powiedział wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński.

W ocenie wiceministra, Polska jest w takim momencie rozwoju, kiedy szczególnie kapitał rodzimy jest nam bardzo potrzebny do rozwoju. - Nie ma co ukrywać, że od czasu początku naszej transformacji zrobiliśmy olbrzymi postęp, rozwijaliśmy się. I jest to dostrzegane i u nas w kraju, i za granicą - podkreślił.

- Chcemy, żeby ten kapitał napływał, ale ten wyższej jakości. Ale teraz uważamy, że powinniśmy po naszej krajowej stronie odrobić naszą lekcję i nie tylko liczyć na to, że ten kapitał będzie z zewnątrz do nas napływał, ale, że również będziemy ten kapitał kreować u nas, w naszym kraju. Bo od tego zależy zamożność Polski - powiedział Kwieciński.

Jak wskazał, budowa kapitału jest silnie zaznaczona w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. - Oczywiście nadal mówimy, że będziemy przyciągać inwestycje zagraniczne, ale jeszcze raz podkreślam, zależy nam tu znacznie bardziej na jakości - powiedział. Dodał, że w zeszłym roku na prawie 10 mld zł złożyli deklaracje zagraniczni inwestorzy. - To o 74 proc. więcej, aniżeli w poprzedzającym roku, więc ten kapitał oczywiście do nas płynie, ale my musimy kreować ten nasz własny kapitał. I co również ważne, żeby go mieć w najważniejszych miejscach. I przykładem tego jest oczywiście sektor bankowy - powiedział.

Kwieciński podkreślił, że bardzo ważna jest kwestia budowy kapitału w naszym społeczeństwie. - My słabo oszczędzamy. Mniej niżeli średnio w UE, znacznie mniej niż Niemcy, czy Chińczycy, czy Czesi, my musimy stworzyć instrumenty do akumulowania tego kapitału. I stąd nasz rządowy pomysł na pracownicze plany kapitałowe, które nie będą obowiązkowe, ale które wydaje nam się, że będą działały na takich zasadach, na takich zachętach, które przyciągną oszczędności Polaków. Chcielibyśmy, żeby ten system zaczął działać od przyszłego roku - zapowiedział.

Ekspert ds. gospodarczych w Instytucie Sobieskiego Paweł Dobrowolski ocenił natomiast, że ci, którzy nie mają własnego kapitału, własnej poduszki kapitałowej, "są bardziej naruszeni na wahania wynikające z odpływów kapitału". Jego zdaniem widoczne jest to szczególnie na poziomie przedsiębiorstw. "Jak ten kapitał tworzyć? Po pierwsze oszczędzać, a po drugie inwestować w wysoko marżowe przedsięwzięcia" - dodał.

Z kolei prezes PZU SA Paweł Surówka mówił, że polski kapitał jest fundamentem wolności. - Ten kapitał np. sektora bankowego jest też elementem wolności gospodarczej, chociażby rządu polskiego, albo też Polaków. Wydaje mi się, że to jest dość kluczowy element i też coś, gdzie powinniśmy sobie szczerze powiedzieć, że my tutaj nie wprowadzamy jakiejś innowacji, czy czegoś co by było typowo polskie, tylko w pewnym sensie wprowadzamy pewną normalność w układ polski. W tym sensie, że każdy rozwinięty kraj, który ja znam, który ma rozwiniętą ekonomię, stara się w jakiś sposób mieć sektor finansowy u siebie zlokalizowany. I dąży do tego, żeby nie było, że cały sektor finansowy powielał się tylko i wyłącznie z oddziałów obcych banków - powiedział Surówka.

W jego ocenie, dzisiaj sektor finansowy więcej niż w połowie ma swoją siedzibę w Polsce "i to jest zdrowe". Przypomniał, że 7 czerwca PZU razem PFR będzie mógł sfinalizować nabycie 33 proc. akcji Pekao SA. - To jest faktycznie duży krok, wydaje mi się nie tylko dla PZU, ale również dla całej gospodarki polskiej - ocenił Surówka.

Zdaniem głównego ekonomisty mBanku Ernesta Pytlarczyka, polski sektor bankowy jest przede wszystkim bardzo konkurencyjny. - Można powiedzieć, że jesteśmy przed jakąś falą konsolidacji. Na pewno dobre to jest dla konsumenta. Bankowanie w Polsce jest prawdopodobnie najtańsze w Europie. A to dlatego, że tych grup bankowych jest bardzo dużo. Struktura własnościowa, jeśli chodzi o kapitał głównego akcjonariusza, czy akcjonariusza strategicznego jest zbliżona już teraz, po przejęciu Pekao SA przez PFR i PZU, do do tego, co postulowano kilka lat temu w odniesieniu do tego, jaki powinien być udział kapitału zagranicznego w naszym sektorze bankowym. Jak mówił, w Europie nie ma jasnych wzorów - np. Dania ma 12 proc. kapitału zagranicznego, a Czechy są przez niego zdominowane.

Sprawdź stawki ubezpieczeń w porównywarce rankomat.pl

Dowiedz się więcej na temat: PZU SA | R. | 2020 | ubezpieczenie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »