Reklama

Raty kredytów w przyszłości wzrosną

Niskie oprocentowanie kredytów hipotecznych może w przyszłości pójść do góry. Tani kredyt, który jest dostępny dzięki obniżeniu stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej, może stać się problemem dla części polskich rodzin.

Obecne oprocentowanie powoduje, że zdolność kredytowa przeciętnej rodziny jest większa niż kilka lat temu. Klient łatwiej może uzyskać kredyt i może liczyć na sfinansowanie droższej nieruchomości.

Analityk Expandera, Jarosław Sadowski wyjaśnia, że całość oprocentowania kredytu zależy między innymi od wysokości wkładu własnego. W przypadku minimalnego, 10 procentowego wymaganego wkładu własnego średnie oprocentowanie kredytów na rynku wynosi około 3,9 procent. Jak dodaje ekspert, jeszcze na początku 2013 roku oprocentowanie takiego kredytu wynosiło około prawie 5,9 procent. Jarosław Sadowski przypomina, że zmienne oprocentowanie kredytu może powrócić do tego poziomu, a nawet je przewyższyć. Na lepsze warunki mogą liczyć ci, którzy wykażą się większym wkładem własnym.

Reklama

Rozmówca Informacyjnej Agencji Radiowej podaje przykład kredytu zaciągniętego na 25 lat. W przypadku kredytu na 300 tysięcy złotych, jego rata przy obecnym oprocentowaniu i obowiązkowym wkładzie własnym wynosi średnio blisko 1530 złotych. Kilka lat temu, kiedy oprocentowanie kredytu przekraczało 6 procent miesięczna rata sięgała prawie 2 tysięcy złotych. Zdaniem Jarosława Sadowskiego zaciągając kredyt trzeba uwzględnić dodatkowe kilkaset złotych, o które może wzrosnąć miesięczna rata.

Polacy zaciągnęli już prawie 2 miliony hipotecznych zobowiązań. Nadzór Finansowy w ostatnich latach starał się uregulować ten sektor. Maciej Krzysztoszek z biura prasowego KNF, w rozmowie z IAR, wyjaśnia, że nadzór finansowy wydaje bankom specjalne rekomendacje. Instytucje powinny zwrócić uwagę na przykład na procent spłacanych rat w stosunku do dochodów gospodarstwa domowego. KNF rekomenduje, by w przypadku osób, których zarobki nie przekraczają średniej krajowej miesięczna suma ich rat nie przekraczała 40 procent zarobków. W przypadku tych, którzy zarabiają więcej niż średnia krajowa procent ten sięga połowy dochodów.

Od początku ubiegłego roku każda osoba zaciągająca kredyt hipoteczny musi wykazać się wkładem własnym. W ubiegłym roku obowiązkowy wkład własny wynosił 5 procent. W tym jest to już 10 procent. Wkład własny będzie rósł kolejne dwa lata o 5 punktów procentowych rocznie. Klient będzie jednak mógł utrzymać ten wkład na poziomie 10 procent oferując dodatkowe zabezpieczenie, między innymi ubezpieczenie od niskiego wkładu własnego. Nadzór rekomenduje też przyznawanie bankom przyznawanie kredytów hipotecznych maksymalnie na 25 lat.

Wiceprezes Związku Banków Polskich, Jerzy Bańka przypomina, że rekomendacje Komisji Nadzoru Finansowego nie zastąpią zdrowego rozsądku ludzi. Jego zdaniem zalecenia nadzoru są uwzględniane przez polskie banki. Wiele instytucji ma jednak swoją, bardziej restrykcyjną politykę przyznawania kredytów.

Rozmówca Informacyjnej Agencji Radiowej uważa, że przy zaciąganiu kredytu warto pomyśleć o przyszłości. Pod uwagę trzeba wziąć możliwość utrzymania pracy i dotychczasowych dochodów. Warto też odłożyć na niespodziewane wydatki, które mogą nas czekać w przyszłości.

Rada Polityki Pieniężnej a ostatnim posiedzeniu obniżyła podstawową stopę procentową o 0,5 punktu procentowego. Obecnie referencyjna stopa procentowa Narodowego Banku Polskiego wynosi 1,5 procent i jest najniższa w historii.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »