Reklama

Rolnik na macierzyńskim

W myśl art. 15 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, rolnikowi lub jego małżonkowi, domownikowi - ubezpieczonemu w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w trybie obowiązkowym, z tytułu urodzenia dziecka, a także z tytułu przyjęcia dziecka w wieku do jednego roku na wychowanie, pod warunkiem, że w tym czasie został złożony wniosek o przysposobienie, przysługuje zasiłek macierzyński.

W myśl art. 15 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, rolnikowi lub jego małżonkowi, domownikowi - ubezpieczonemu w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w trybie obowiązkowym, z tytułu urodzenia dziecka, a także z tytułu przyjęcia dziecka w wieku do jednego roku na wychowanie, pod warunkiem, że w tym czasie został złożony wniosek o przysposobienie, przysługuje zasiłek macierzyński.

Zasiłek ten jest przyznawany i wypłacany przez placówki terenowe i oddziały regionalne KRUS - na podstawie złożonego wniosku wraz ze skróconym aktem urodzenia dziecka albo z zaświadczeniem sądu stwierdzającym wystąpienie do sądu o przysposobienie dziecka.

Jeśli chodzi o rolników ubezpieczonych w Kasie w trybie dobrowolnym, czyli na wniosek, zasiłek ten przysługuje, pod warunkiem, że okres podlegania temu ubezpieczeniu wynosi co najmniej 1 rok bezpośrednio przed wystąpieniem zdarzenia uzasadniającego nabycie prawa do świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego, chorobowego i macierzyńskiego. Należy podkreślić, iż do wymaganego rocznego okresu ubezpieczenia zostaje wliczony okres podlegania innemu ubezpieczeniu społecznemu, nawet w przypadku, gdy zainteresowany nie nabył prawa do analogicznego świadczenia z tego ubezpieczenia. Z kolei, jeśli ubezpieczeniu podlegają oboje rodzice, zasiłek ten przysługuje im łącznie. O zasiłek macierzyński może zatem ubiegać się, składając wniosek na druku KRUS-SR 24, także ubezpieczony rolnik - ojciec dziecka, o ile to on złoży wniosek i skrócony akt urodzenia dziecka, z którego będzie wynikało, iż jest ojcem dziecka.

Reklama

Warto uwypuklić, że zasiłek macierzyński wypłacany jest jednorazowo. Wynosi on czterokrotność emerytury podstawowej obowiązującej w dacie porodu. Wprowadzona od 1 stycznia 2009 r. zmiana brzmienia art. 15 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników wynika z art. 2 ustawy z dnia 6 grudnia 2008 r. o zmianie ustawy - Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw, i została opublikowana w Dz. U. z dnia 31 grudnia 2008 r. Nr 237, poz. 1654. Dlatego też od 1 stycznia 2009 r. wysokość zasiłku macierzyńskiego wynosi 2.546,16 zł - co stanowi wyniki iloczynu: 4 x 636,29 zł emerytury podstawowej.

Niezależnie od zasiłku macierzyńskiego z tytułu urodzenia dziecka, który jest świadczeniem z ubezpieczenia społecznego rolników, ubezpieczonym w KRUS osobom uprawnionym do zasiłku rodzinnego przysługuje z tytułu urodzenia dziecka rownież Becikowe. Jest to jednorazowy dodatek. Rolnicy powinni składać wnioski o ten dodatek w miejscowym urzędzie gminy. Wynika to z tego, iż zgodnie z ustawą z dnia 29 grudnia 2005 r. o zmianie ustawy o świadczeniach rodzinnych (Dz. U z 2005 r. Nr 267, poz. 2260) urzędy te przejęły od 1 września 2005 r. z KRUS przyznawanie i wypłatę świadczeń rodzinnych. Wymieniony dodatek przysługuje jedynie rodzinom uprawnionym do zasiłku rodzinnego na dzieci.

Z kolei niezależnie od osiąganych dochodów w rodzinie, matce, ojcu albo opiekunowi prawnemu przysługuje z tytułu urodzenia się dziecka również jednorazowa zapomoga zwana drugim becikowym. O zapomogę należy złożyć wniosek w urzędzie gminy, w nieprzekraczalnym terminie 3. miesięcy od dnia narodzin dziecka. Wniosek złożony po terminie organ pozostawi bez rozpoznania.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »