Reklama

Rośnie liczba kar za brak ważnego OC. A co nas motywuje do wyboru ubezpieczenia komunikacyjnego?

Polisa OC jest ustawowo obowiązkowa dla każdego posiadacza samochodu zarejestrowanego w naszym kraju. To jedna z pierwszych lekcji, jakie przyswajają podczas kursów kandydaci na kierowców. Mimo to w ubiegłym roku liczba wezwań do wniesienia opłaty za brak tego ubezpieczenia wzrosła aż o 58 proc. w porównaniu z rokiem 2019 [1]. Brak ważnego OC może wiązać się z wieloma nieprzyjemnymi konsekwencjami. Jak więc Polacy tłumaczą to, że go nie mają? Na co zwracają uwagę, gdy już wybierają konkretną ofertę OC?

Jak wskazują dane Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego [2], coraz więcej osób unika zakupu OC - w 2020 r. niemal 200 tys. aut poruszało się po naszych drogach bez tej podstawowej ochrony (to o niemal 75 tys. więcej niż w roku 2019!). 75 proc. z nich stanowili mężczyźni, a najwięcej kierowców bez ważnego OC to mieszkańcy Dolnego Śląska.

Konsekwencje dla nierozważnego kierowcy mogą być dotkliwe - w 2021 r. wzrosła bowiem opłata za przerwę między kolejnymi okresami ubezpieczenia. Dla osoby, która "zapomni się" przez 14 dni, może ona wynieść nawet 5,6 tys. zł. To i tak mniej dotkliwa sankcja niż te, które grożą właścicielom samochodów na zachodzie Europy za brak analogicznej polisy - oni muszą liczyć się np. ze znacznie wyższą grzywną (w Belgii sięga nawet 8 tys. euro!), utratą prawa jazdy, konfiskatą auta czy nawet pozbawieniem wolności!

Reklama

- W praktyce zapłata dodatkowej kwoty nałożonej przez UFG jest jedną z mniej dotkliwych "kar", jakie mogą spotkać Polaków nieposiadających obowiązkowej polisy OC. Jeśli dojdzie do wypadku, a auto nie będzie ubezpieczone, sprawca zapłaci z własnej kieszeni za wszelkie koszty związane z naprawą uszkodzonego pojazdu lub w przypadku rannych czy ofiar - znaczne odszkodowanie - mówi Damian Andruszkiewicz, z Beesafe, cyfrowego start-upu ubezpieczeniowego powiązanego z VIG i Compensa.

Jak wskazują dane UGF, rekordzista w tym zakresie ma do zapłacenia prawie 1,4 mln zł [3]!

Nie mam OC, bo...

Osoby, na które nałożono karę w związku z przerwą w okresie obowiązywania ochrony OC, znajdują wiele wytłumaczeń. Jednym z najczęściej przywoływanych jest brak kontaktu z ubezpieczycielem czy placówką pocztową w trakcie pandemii. W dobie powszechnego dostępu do internetu takie uzasadnienie jest jednak rzadko honorowane przez UFG. Jest bowiem wiele sposobów na to, by zakupić polisę bez bezpośredniego, osobistego kontaktu z agentem. 

- Odpowiadając na potrzeby klientów, którzy chcą mieć możliwość zakupu polisy przez internet, stworzyliśmy rozwiązanie, które łączy w sobie elementy szybkości, wygody oraz prostoty działania - kalkulator OC/AC dostępny online 24/7. Wystarczy wpisać numer rejestracyjny pojazdu i datę urodzenia właściciela, by w kilka sekund poznać wysokość stawki za preferowane ubezpieczenie i nabyć je wykonując zaledwie kilka kliknięć. Dzięki temu opcję zakupu polisy mamy na wyciągnięcie ręki po smartfona - a zatem właściwie zawsze - komentuje Andruszkiewicz. 

Chcemy tanio, ale dobrze

Gdy już wybieramy ubezpieczyciela i jego ofertę, mamy wiele opcji, które odpowiadają zróżnicowanym potrzebom Polaków. Beesafe postanowił sprawdzić, czym się kierują, gdy decydują o wyborze konkretnego ubezpieczenia komunikacyjnego. Wśród najczęstszych czynników, które wskazywali uczestnicy badania [4] przeprowadzonego przez GfK na zlecenie tej firmy, znalazły się cena oraz zakres ubezpieczenia. Pierwszy z czynników wskazało około trzy czwarte badanych, drugi natomiast około 55 proc. 

Na cenę wybieranego ubezpieczenia najbardziej wrażliwi są kierowcy należący do najstarszej badanej grupy wiekowej- 45-55 lat (80 proc. z nich wskazała ją jako ważną). Najmniej natomiast - respondenci najmłodsi, jednak również wśród nich aż 7 na 10 odpowiedziało, że jest to czynnik istotny. Coraz częściej zwracamy również uwagę na to, co wchodzi w zakres polisy, której zakup rozważamy - choć nieco częściej istotność tego aspektu wskazywali badani do 34. roku życia (57 proc.) niż należący do grupy wiekowej 35-44 lata (52 proc.) lub ci najstarsi (54 proc.). 

Co jest atrakcją?

Jedna czwarta respondentów zwraca również uwagę na zakres likwidacji szkód, a co piąty badany na możliwość skorzystania z dodatkowych usług w pakiecie. Atrakcyjna jest również opcja dostępności samochodu zastępczego - choć tutaj widać wyraźnie, że najbardziej zależy na tym grupie najstarszych kierowców - taką opcję chciałoby mieć 23 proc. z nich. 

Polacy przekonują się również do rozwiązań niestandardowych w zakresie ubezpieczeń. Na przykład możliwość zakupu polisy przez internet jako istotny motywator wyboru danej oferty wskazało 15 proc. respondentów badania. Opcja ta jest nieco bardziej atrakcyjna dla mężczyzn niż dla kobiet. 

­- W przypadku wyboru ubezpieczenia komunikacyjnego Polacy często stawiają na opcję najbardziej atrakcyjną cenowo, jednak coraz większe znaczenie mają też dla nich inne aspekty - w tym zakres ochrony, którą jest objęty zarówno właściciel polisy, jak i inni uczestnicy ruchu drogowego. Wart zauważenia jest również fakt, że coraz bardziej przekonujemy się do usług, które są po prostu wygodne - w tym do szybkiego zakupu polisy możliwego "z poziomu kanapy", a właśnie to oferują nowoczesne rozwiązania cyfrowe - komentuje Andruszkiewicz. 

[1] UFG, maj 2021 r.

[2] UFG, maj 2021 r.

[3] UFG, maj 2021 r.

[4] Badanie CAWI, n=1000, GfK dla Beesafe, marzec 2021 r.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Dowiedz się więcej na temat: transport | motoryzacja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »