Reklama

Royal Snowpark rusza w Warszawie

Na warszawskim Wilanowie przy ulicy Klimczaka jutro zostanie otwarty sezonowy Snowpark, który zapewni zimową zabawę dla dzieci, młodzieży i dorosłych.

Już jutro nastąpi oficjalna inauguracja pierwszego w Polsce sezonowego, miejskiego Snowparku. Olbrzymia konstrukcja (20m x 20m x 5m) będzie imitować górski stok przez niemal dwa miesiące. Profesjonalnie przygotowana nawierzchnia pokryta igielitem i dodatkowo sztucznie naśnieżana będzie do dyspozycji miłośników freestyle'u (ewolucje na przeszkodach) niezależnie od warunków pogodowych.

Ustawione na konstrukcji przeszkody o różnym stopniu trudności takie jak box, raile, czy rura będzie można pokonywać na nartach, deskach snowboardowych czy snowskate (śnieżna deskorolka).

Reklama

Dla najmłodszych adeptów śnieżnych ewolucji powstanie też obok na płaskim już terenie Snowpark dla dzieci w wieku od 3 do 7 lat, gdzie w bezpieczny sposób będą mogły nauczyć się podstaw freestyle'u.

Oba oświetlone i nagłośnione obiekty będą otwarte codziennie od godz. 12 do godz. 21. Wejście jest bezpłatne.

Plan działalności Royal Snowparku przy Royal Wilanów przewiduje regularne treningi freestyle'u dla zupełnie początkujących jak i zaawansowanych, zawody, imprezy oraz niedzielną szkółkę narciarską dla maluchów. Przede wszystkim jednak Royal Snowpark przeznaczono na spontaniczne treningi dla wszystkich chętnych amatorów freestyle'u.

Większość zorganizowanych atrakcji będzie nieodpłatna.

Snowpark ufundował Capital Park, zarządca budynku Royal Wilanów.

mc

Pobierz: program PIT 2016

Dowiedz się więcej na temat: snowpark | Warszawa | narty | Wilanów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »