Reklama

Rynek mocy trafił już do Sejmu

Rynek mozy wprowadza w Polsce dwutowarowy rynek energii elektrycznej - towarami będą energia i moc. Według Ministerstwa Energii rynek mocy ma skłonić wytwórców energii do budowy nowych źródeł. Konsumenci odczują opłatę mocową w swoich rachunkach od 2021 r.

Funkcjonujący w Polsce jednotowarowy rynek energii - jak stwierdzono w uzasadnieniu projektu - "nie zapewnia odpowiednich sygnałów cenowych do utrzymania w systemie energetycznym wymaganych zdolności wytwórczych".

Czyli nie zapewnia przesłanek ekonomicznych do kontynuowania udziału w rynku lub podejmowania decyzji o wejściu na ten rynek z nowymi inwestycjami. Sytuacja taka występuje w szeregu krajów, w tym i w Polsce.

Jako główną przyczynę wskazuje się niskie ceny energii, spowodowane konkurencją subsydiowanych OZE. Jednocześnie rosnąca produkcja OZE ogranicza czas pracy źródeł konwencjonalnych, przez co mają one niższe przychody. Natomiast nie znika potrzeba ich utrzymania i rozwoju dla zapewnienia bezpieczeństwa pracy systemu energetycznego.

Reklama

Zgodnie z planami rządu, rozwiązaniem ma być scentralizowany rynek mocy. W modelu, który proponuje projekt ustawy, centralny nabywca - Operator Systemu Przesyłowego (PSE) - kupuje zobowiązania do dostarczenia do systemu odpowiedniej mocy w określonych sytuacjach, oraz do pozostawania w gotowości do jej dostarczenia.

Zobowiązania, nazwane obowiązkiem mocowym, sprzedają na specjalnych aukcjach dostawcy mocy - wytwórcy, magazyny energii i niektórzy odbiorcy energii elektrycznej, oferujący usługę DSR, czyli ograniczenia poboru mocy na żądanie. Oferty mogą składać też podmioty reprezentujące grupy wytwórców albo odbiorców - tzw. agregatorzy. Aukcje odbywają się z określonym wyprzedzeniem.

W rezultacie np. wytwórcy energii, sprzedając swoje zobowiązania mogą pozyskać pieniądze, ułatwiające sfinansowanie inwestycji w nowe źródła. Z kolei, OSP kupuje gwarancję, że w razie kłopotów w systemie nie zabraknie mocy.

Z analiz PSE wynika, że do 2035 r. konieczne będzie odtworzenie w krajowym systemie co najmniej 23 GW mocy wytwórczych. Tymczasem niedobory mocy, naruszające niezbędny margines bezpieczeństwa mogą pojawić się już od 2020 r. lub 2022 r. w zależności od scenariusza. Obecnie zainstalowana moc w kraju to 40 GW.

Zgodnie z projektem ustawy, która ma wejść w życie od 1 stycznia 2018 r., w 2021 r. w Polsce będzie już funkcjonował rynek mocy z płatnościami za moc, a pierwsza aukcja odbędzie się trzecim roku przed okresem dostaw. Konsumenci odczują opłatę mocową w swoich rachunkach od 2021 r. Jej wysokość będzie jednak zależna od wyników aukcji, w których wygrywać będą najtańsze oferty.

Ocena Skutków Regulacji z 23 czerwca 2017 r., autorstwa Ministerstwa Energii, koszty pierwszych 10 lat obowiązywania ustawy, w tym siedmiu lat pobierania opłat, ocenia na ok. 2,11 mld zł dla odbiorców przemysłowych, 14,97 mld zł dla sektora MŚP oraz dużych przedsiębiorstw nie będących odbiorcami przemysłowymi, 6,93 mld zł dla gospodarstw domowych, 920 mln zł dla jednostek samorządu oraz 1,83 mld zł dla pozostałych.

Komentarz ekspercki dla Interi.pl: prof. Konrad Świrski, Politechnika Warszawa, Prezes Zarządu Transition Technologies S.A Jak przyjęcie ustawy o rynku mocy wpłynie na rynek energii w odniesieniu do cen i końcowych odbiorców? Obecnie wpływ na ceny energii dla końcowych odbiorców można dokładnie ustalić wg informacji Rządowego Centrum Legislacyjnego (RCL). "Z Oceny Skutków Regulacji wynika, że łączne koszty rynku mocy w ciągu 10 lat od wejścia w życie zmian wyniosą prawie 26,9 mld zł, z czego dla odbiorców przemysłowych 2,1 mld zł, dla sektora mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw oraz dużych przedsiębiorstw niebędących odbiorcami przemysłowymi prawie 15 mld zł, a dla gospodarstw domowych prawie 7 mld zł"). Dla gospodarstw indywidulanych te 7 mld PLN to wartość specjalnej opłaty za rynek mocy, która finalnie pojawi się na rachunkach odbiorcy końcowego. Obecnie jest około 14,5 miliona odbiorców indywidualnych, którzy płacą za energię około 15 mld złotych rocznie. Wynik działania rynku mocy - dodatkowe 7 mld w ciągu 10 lat - to kilkadziesiąt złotych dodatkowo rocznie. Kwoty te, będą dodawane do rachunków za energię elektryczną w podobny sposób jak naliczana jest tzw. opłata przejściowa (rekompensaty za rozwiązanie zawartych w latach 90-tych Kontrakty Długoterminowe, uwzględniając różne stawki dla odbiorców zużywających mniej lub więcej energii w ciągu danego miesiąca. Prognozuje się, że dla małych odbiorców (zużywających poniżej 1200 kW rocznie) nastąpi wzrost kosztów o klika złotych miesięcznie. Z kolei dla mieszkańców domu jednorodzinnych wzrost ten będzie się plasować na poziomie 5-8 złotych miesięcznie. W istocie odbiorca końcowy nie zobaczy raptownego wzrostu cen (tak jak dziś nie widzi opłaty przejściowej i kolejnych obciążeń). Warto jednak zauważyć niepokojącą zmianę całego systemu rachunków końcowych za energię elektryczną. W efekcie czego, coraz większy udział stanowią podatki oraz opłaty specjalne, np. dodatki wspomagające energetykę odnawialną, rynki mocy, czy inne obciążenia. W krajach zachodniej Europy (Niemcy, Dania) zaczynają one powoli przewyższać same wartości składnika za zużytą energię. Cały model rynku zaczyna być niejasny i prowadzi do zaciemnienia obrazu rzeczywistych kosztów (wzmiankowane Niemcy to kraj o bardzo niskiej cenie energii na rynku hurtowym - co jest pośrednim efektem Energiewede i sponsorowania energii odnawialnej ale jednocześnie ponad dwa razy większym koszcie energii dla odbiorców indywidualnych (porównując do Polski), bo klient indywidualny otrzymuje dodatkowy zestaw specjalnych opłat). Prognozując ironicznie można spodziewać się że w kolejnych latach możemy właściwie nie płacić za samą energię (w opłacie na rachunku), ale niestety nie będzie to równoważne odkładaniu pieniędzy w naszych kieszeniach - wręcz przeciwnie - zapłacimy nawet znacznie więcej ale w specjalnym modelu konstrukcji naszych rachunków (podatki, parapodatki, opłaty i opłaty specjalne). Zawsze będzie bowiem prawdziwe stwierdzenie, że za wszystko zawsze zapłacą zwykli obywatele.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »