Ostatnie lata nie były dla kierowców lekkie. Info-Ekspert podało w swoim raporcie, że w ciągu ostatnich czterech lat nowe auta podrożały nawet o 65,7 proc. Złą informacją może być to, że ceny katalogowe w dalszym ciągu idą w górę. Czy wiadomo, na jakim poziomie będą się kształtować w 2024 roku?
Pandemia, czyli pierwszy cios w rynek motoryzacyjny
Pierwszy spadek na rynku aut, który przyczynił się do obecnej sytuacji, wystąpił już w 2020 roku, kiedy wybuchła pandemia. Paraliż gospodarek sprawił, że w marcu tego roku sprzedaż aut odniosła dramatyczny spadek. W kolejnym roku w pierwszym kwartale sprzedaż wzrosła.
Sytuację pogorszyła jednak inwazja Rosji na Ukrainę w pierwszym kwartale 2022 roku. Ukraina jest głównym dostawca wiązek elektrycznych. Zamykanie się fabryk oraz problemy z dostawami spowodowane przez wojnę przyczyniły się do problemu producentów aut z rentownością. To wtedy zaobserwowano największy wzrost cen. Następstwem był spadek sprzedaży o 10,6 proc. w porównaniu z tym okresem poprzedniego roku.
Szwajcaria, Hiszpania, Włochy, Francja, Niemcy oraz Wielka Brytania to rynki, które najmocniej dotknął kryzys motoryzacyjny. Producenci aut walczą o utrzymanie rentowności.
Opóźnienie dostaw i brak surowców
Dużym problemem okazuje się opóźnienie dostaw nowych aut. Trudny i złożony łańcuch dostaw oraz kryzys w branży przewodników skutkuje nie tylko opóźnieniami, ale także przestojami. Trudności logistyczne, niedobory oraz zwyżki materiałów również przyczyniły się do wzrostu cen. Dzięki podwyżkom producenci aut mogą liczyć na zysk, a salony są rentowne.
Ceny aut w Polsce wzrosły również przez wysoki poziom inflacji. Coraz większy koszt produkcji aut, który wynika z wysokich cen surowców, energii oraz rosnących kosztów pracy przekłada się na końcowe ceny pojazdów.
Jakie są prognozy na 2023 i 2024 rok?
Eksperci są dobrej myśli. Jeszcze na początku 2023 roku zapowiadali, że podwyżki cen nowych aut stopniowo wyhamują. Podstawowym warunkiem, który miał się do tego przyczynić, była stabilizacja lub umocnienie kursu złotego.
Jeszcze w kwietniu 2023 r. mówiono, że rynek doszedł do ściany i osiągnął górny pułap. Producenci aut ponownie byli skłonni wprowadzić politykę rabatową i wyprzedaże rocznika 2022.
Zaskakujące może być to, że pomimo zwiększających się cen, Polacy kupują coraz droższe i lepiej wyposażone auta. W maju 2023 r. średnia cena zarejestrowanego samochodu sięgnęła poziomu 175 tys. zł. To kwota, która w porównaniu z 2022 r. jest o 13,01 proc. wyższa. Na droższe auta decydują się zarówno firmy, jak i osoby fizyczne.

Jak mocno podrożały auta?
W najnowszym raporcie instytutu SAMAR wskazano, które marki aut najmocniej drożeją. W czołówce jest Hyundai, który podwyższył ceny swoich aut o 11,61 proc. oraz Renault z podwyżką o 10,31 proc.
Volkswagen podwyższył ceny o 8,76 proc., Toyota o 7,29 proc., a Skoda o 7,17 proc. Wzrost cen odnotowano także w salonach MINI (9,73 proc.), Alfy Romeo (8,35 proc.) oraz Volvo (7,34 proc.).
Najmniej ceny podniosło Audi - o 1,84 proc.
Zobacz także:
Ceny aut w Polsce ciągle rosną. Nówka to dla Kowalskiego 3 lata głodówki
Dramatyczny wzrost cen samochodów używanych. Auto staje się luksusem
W Polsce rośnie sprzedaż nowych samochodów. Kupują głównie firmy











