Reklama

Świetna wiadomość dla posiadaczy kredytu we frankach!

Minister gospodarki Szwajcarii Johann Schneider-Ammann przyznaje, że frank jest przewartościowany. Johann Schneider-Ammann spotkał się przed południem z wicepremierem Waldemarem Pawlakiem.

Reklama

Szwajcarski minister gospodarki przypomniał, że we wrześniu ubiegłego roku tamtejszy bank centralny ustalił minimalny kurs wymiany franka do euro na poziomie 1,2. To - zdaniem Johanna Schneidera-Ammanna - ulżyło nieco przedsiębiorcom, ale nadal mocny frank utrudnia eksport. "Frank szwajcarski jest przewartościowany.

Również ja jako minister gospodarki życzyłbym sobie, by frank nie był taki mocny, ale jest jak jest. Przechodzimy teraz edukację dotyczącą wahań kursowych. Szok ostatniego roku spowodował, że bank centralny podjął decyzję o dolnym limicie franka szwajcarskiego" - przekonywał szwajcarski minister. Johann Schneider-Ammann, dopytywany, czy należy spodziewać się dalszej interwencji szwajcarskiego banku centralnego, odpowiedział dyplomatycznie , że jest to instytucja niezależna od rządu.

Wicepremier Waldemar Pawlak przyznał, że ubiegłoroczna decyzja Banku Szwajcarii ucieszyła setki tysięcy Polaków posiadających kredyt we franku. Minister gospodarki nie chciał jednak konkretnie odpowiedzieć, jaki jego zdaniem byłby najbardziej optymalny kurs szwajcarskiej waluty wobec złotego. " Bardzo ważne jest, by była to rozsądna równowaga." - mówił tajemniczo wicepremier.

Waldemar Pawlak przypominał, że należy pogodzić interesy polskich eksporterów, którzy zyskali na mocnym franku, z setkami tysięcy kredytobiorców spłacających raty we franku.

Waldemar Pawlak przypomniał, że w ubiegłym roku wymiana handlowa między Polską a Szwajcarią osiągnęła poziom prawie 2,5 miliarda euro. Od rana złoty traci już ponad 1 procent wobec szwajcarskiej waluty. Po południu za franka płacono już 3 złote i 51 groszy.

_ _ _ _ _

Wicepremier Pawlak podkreślał z kolei, że obroty handlowe ze Szwajcarią przekroczyły w 2011 r. rekordowy poziom z 2008 r. "To sygnał pokazujący, że wracamy na mocną ścieżkę wzrostu we wzajemnych relacjach gospodarczych" - ocenił.

Mówił, że szczególnie interesująca jest współpraca w dziedzinie energii, szczególnie efektywności energetycznej czy budowaniu suwerennego zaopatrzenia w energię elektryczną. Innowacyjność jest receptą na utrzymanie szwajcarskiego eksportu w czasach umocnienia waluty tego kraju - powiedział w czwartek w Warszawie minister gospodarki Szwajcarii Johann Schneider-Ammann.

Z danych Ministerstwa Gospodarki wynika, że w 2011 r. polski eksport do Szwajcarii wyniósł 1 mld 189 mln euro, a import - 1 mld 175 mln euro.Jedna czwarta wartości polskiego eksportu to pojazdy; ponad 20 proc. to maszyny i elektronika, 10 proc. - wyposażenie mieszkań, prawie 9 proc. to produkty rolne i leśne, a niemal 7 proc. - wyroby chemiczne. Ze Szwajcarii importujemy przede wszystkim farmaceutyki - 45,5 proc. wartości, maszyny i elektronikę - niemal 25 proc. oraz zegarki - 19 proc.

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »