Reklama

Turystyka Egiptu podnosi się z kolan

20 lat temu przed świątynią Hatszepsut w Luksorze grupa ekstremistów zabiła 58 zagranicznych turystów, ale nie osłabiło to zainteresowania turystów Egiptem. Sytuacja zmieniła się po rewolucji 2011 roku, która pozbawiła władzy prezydenta Hosniego Mubaraka. Od tego czasu starożytne świątynie świecą pustkami, a kraj pogrążony jest w kryzysie ekonomicznym. Zdaniem ekspertów , siedem lat temu Egipt był pierwszy na liście najchętniej wybieranych kierunków wakacyjnych przez naszych rodaków.

Pomimo rosnącej liczby rezerwacji, które powodują niewielkie ożywienie w branży turystycznej, sektor nie podniósł się jeszcze po rewolucji z 2011 r. - ocenia agencja AFP. Turystyka, obok rolnictwa i przemysłu, należy do głównych źródeł dochodu kraju.

"Poprawa w sektorze nie wpływa jeszcze bezpośrednio na dochody mieszkańców regionu" - narzeka Abu Aja, kupiec z Luksoru. Ubrany w szeroką szarą galabiję (tradycyjny strój egipski) wspomina dni, kiedy turyści przybywali do Egiptu tysiącami. "Wcześniej moja galabija była pełna dolarów i euro" - mówi. Przed rewolucją w 2011 r. blisko 4 mln Egipcjan pracowało w sektorze turystyki.

Reklama

"Najbardziej kryzys dotknął sprzedawców" - twierdzi Maher Abdel Hakim, ekspert ds. hotelarstwa i koordynator promocji turystyki w Luksorze i Asuanie. "Wcześniej turyści spacerowali między zabytkami, korzystali z dorożek, kupowali biżuterię i różne wyroby. Każdy zarabiał" - zaznacza Hakim.

Przed zbudowaną blisko 3,5 tys. lat temu świątynią w Luksorze przechadzają się teraz jedynie nieliczni egipscy turyści, wśród których krążą uparcie właściciele dorożek. "Zaakceptuję każdą cenę. Chcę tylko nakarmić mojego konia" - mówi jeden z nich.

Turystyka, jedna z głównych gałęzi gospodarki kraju, nie jest już tak pewnym źródłem dochodów - zaznacza AFP. Od czasu obalenia przez egipskie wojsko w 2013 roku związanego z Bractwem Muzułmańskim prezydenta Mohammeda Mursiego ugrupowania ekstremistyczne w Egipcie nasiliły ataki na siły zbrojne, policję i Koptów.

Następnie w Egipcie pojawiło się Państwo Islamskie (IS). W październiku 2015 roku 217 pasażerów i siedmiu członków załogi samolotu lecącego do Szarm el-Szejk zginęło w zamachu przeprowadzonym przez dżihadystów. Po tym wydarzeniu wiele krajów europejskich zaczęło odradzać swoim obywatelom wyjazdy w niektóre regiony Egiptu. Rezultatem tego stało się osłabienie branży turystycznej.

W 2010 roku Egipt odnotował rekordową liczbę turystów - 15 mln. Według egipskiego ministerstwa turystyki w 2016 roku było ich już tylko 5 mln. W 2010 roku dochody z turystyki wyniosły blisko 12 mld USD. W pierwszym kwartale 2017 roku przyniosły one jedynie 1,3 mld USD, co i tak stanowi wzrost o 128 proc. w porównaniu z tym samym okresem 2016 roku.

Hakim optymistycznie spodziewa się, że hotele mogą liczyć do końca tego roku na rezerwację 30 proc. oferowanych miejsc. W 2016 roku było to 23 proc., a w 2015 jeszcze mniej - 17 proc. Według niego wzrost związany jest z napływem turystów z Chin i Indii, którzy wcześniej nie przyjeżdżali masowo. "Zanotowaliśmy też - dodaje Hakim - wzrost liczby turystów z rejonu Zatoki Perskiej, na razie jedynie w Kairze, Hurghadzie i Szarm el-Szejk".

Nad świątyniami Hatszepsut i Ramesseum (zespołem świątynnym wzniesionych za faraona Ramzesa II) w Karnaku unoszą się kolorowe balony z turystami. Od około roku większość z nich to Chińczycy. Mieszkańcy Luksoru zapewniają, że jest tutaj spokojnie. "Czuję się tu bezpieczniej niż w Kairze, a ludzie są bardzo mili" - mówi Ann Zhu, turystka z Chin. Pilot balonu Ahmed Hassan twierdzi, że zaczął uczyć się chińskiego. Przyznaje jednak, że "liczyć jedynie na turystów z Chin, to postawić wszystko na jedną kartę".

W obecnej chwili rekomendacja MSZ dla całego Egiptu brzmi: "nie podróżuj". W kurortach nad Morzem Czerwonym obowiązuje rekomendacja "ostrzegamy przed podróżą".

Według Urzędu Lotnictwa Cywilnego, w trzech pierwszych kwartałach 2013 roku czarterami do Egiptu poleciało 210 tysięcy Polaków. Obecnie podróżujący do Egiptu płacą za wizę 25 USD oraz tzw. podatek rozwojowy w wysokości 7 USD.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »