Reklama

Urząd skarbowy opodatkuje zwolnienie długu

Instytucje finansowe coraz częściej zawierają z osobami fizycznymi ugody w związku z zadłużeniem powstałym na skutek nieprzewidzianych czynników gospodarczych. Często rząd skarbowy potraktuje to jako korzyść, która wiąże się z koniecznością zapłaty podatku dochodowego.

Banki i domy maklerskie coraz częściej zawierają z osobami fizycznymi ugody w związku z zadłużeniem powstałym na skutek nieprzewidzianych czynników gospodarczych, np. nagłej zmiany kursu walutowego. Urząd skarbowy potraktuje to jako korzyść, która wiąże się z koniecznością zapłaty podatku dochodowego.

Jak wynika z art. 11 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, przychodem jest m.in. wartość otrzymanych świadczeń w naturze i innych nieodpłatnych świadczeń. Z kolei w myśl art. 20 ust. 1 tej ustawy za przychody z innych źródeł uważa się w szczególności dopłaty, nagrody i inne nieodpłatne świadczenia nienależące do przychodów określonych w art. 12-14 i art. 17. Korzyść uzyskaną przez podatnika na podstawie zwolnienia z długu organy podatkowe traktują właśnie jako uzyskanie nieodpłatnego świadczenia.

Reklama

Z taką interpretacją zgadzają się sądy administracyjne, w tym Naczelny Sąd Administracyjny.

Zwolnienie z długu, w konsekwencji którego podatnik redukuje swoje zadłużenie, zostanie uznane przez urząd skarbowy za przychód podatkowy podlegający opodatkowaniu, co do zasady, według skali 18 lub 32% - mówi Jakub Prusiński, radca prawny z Działu Międzynarodowego Planowania Podatkowego kancelarii Sadkowski i Wspólnicy.

W wyroku z 18 marca 2015 r. (II FSK 1026/13) NSA stwierdził, że "nieodpłatne świadczenie ma na gruncie prawa podatkowego szerszy zakres niż w prawie cywilnym (...).

Obejmuje ono bowiem wszystkie zjawiska gospodarcze i zdarzenia prawne, których następstwem jest uzyskanie korzyści kosztem innego podmiotu lub te wszystkie zdarzenia prawne i zdarzenia gospodarcze, których skutkiem jest nieodpłatne, to jest niezwiązane z kosztami lub inną formą ekwiwalentu, przysporzenie majątku tej osobie, mające konkretny wymiar finansowy."

W wielu przypadkach zwolnienie z długu, często nazywane ugodą, następuje w ramach szerszego porozumienia dłużnika z wierzycielem i obejmuje różne aspekty spłaty długu.

Podatnicy nie zgadzają się wówczas na traktowanie jej jako nieodpłatnego świadczenia argumentując, że uzyskana korzyść nie jest nieodpłatna i przewiduje rozmaite zobowiązania wobec wierzyciela, np. terminową spłatę pozostałej części długu. Takie podejście jest kwestionowane przez organy podatkowe i sądy administracyjne - przekonuje Jakub Prusiński.

Wymóg uzyskania nieodpłatnej korzyści daje jednak dłużnikowi pewne możliwości ukształtowania porozumienia z wierzycielem, które może ograniczyć prawdopodobieństwo wystąpienia przesłanek do opodatkowania.

Wskazanie w treści umowy wprost, że dłużnik zostaje zwolniony z długu, stawia podatnika w bardzo trudnej sytuacji w razie sporu z organami podatkowymi. Dotyczy to również równoważnych określeń, jak np. nazwanie dokonanej czynności 'umorzeniem długu'.

Stąd negocjując ugodę z bankiem lub domem maklerskim powinniśmy szczególną uwagę zwrócić na postanowienia ugody. Potencjalnie bowiem nawet niewielka obniżka poziomu zadłużenia może skierować w naszym kierunku ostrze organów skarbowych - ostrzega Rafał Wojciechowski, Dyrektor Działu Prawa Rynku Kapitałowego kancelarii Sadkowski i Wspólnicy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »