Reklama

Usługi finansowe coraz bardziej w tle

Pandemia mocno przyspieszyła integrację rozwiązań finansowych z ofertą podmiotów w wielu branżach, głównie e-commerce. Dla instytucji finansowych, dysponujących cyfrowymi oraz chmurowymi rozwiązaniami, to nowe i perspektywiczne źródło generowania przychodów.

Embedded finance (EF), czyli zintegrowane finanse to wbudowanie rozwiązań finansowych w ofertę rożnych podmiotów mających kontakt z ostatecznym klientem będącym ich odbiorcą. W takim podejściu produkty finansowe występują pod marką własną (white label) sprzedawcy-dystrybutora, który prowadzi działalność jako sieć handlowa czy platforma cyfrowa z różnorodną ofertą produktów i usług. W niektórych krajach, jak np. USA, wiele firm ma ofertę usług finansowych choćby w postaci krótkoterminowych pożyczek dla swoich pracowników. Oferowanie tych usług wymaga jednak licencji regulatora rynku, która umożliwia przeprowadzenie wymaganej prawem weryfikacji klienta (m.in. KYC, AML, compliance). Mogą ją więc przeprowadzić banki użyczając swojego zaplecza operacyjnego, czyli świadczyć usługę zwaną BaaS (Banking-as-a-Service) - bankowość jako usługa. Mogą one być także dostawcami produktów finansowych, wymaga to jednak zaawansowania technologicznego choćby w postaci bankowości w chmurze. Dlatego częściej są nimi banki w pełni cyfrowe i fintechy, które z reguły dysponują tylko licencją płatniczą, albo korzystają z licencji innego operatora, tak jak robi to Chime, największy cyfrowy bank USA mający 12 mln klientów.

Gracze technologiczni (tzw. enablers), w oparciu o stosowane w otwartej bankowości interfejsy API, umożliwiają integrację systemów dystrybutora, czyli podmiotów oferujących jego klientom dedykowane produkty finansowe i banku wykonującego usługę BaaS. To tworzy unikalne doświadczenie końcowego klienta, który dokonuje zakupu w jednej aplikacji, praktycznie na jeden klik, nie będąc przy tym świadomym, że za rozwiązaniami finansowymi stoją inne podmioty. Na tym korzystają także dystrybutorzy produktów i usług, czyli detaliści, którzy promując własną markę zwiększają lojalność klienta oraz wskaźnik konwersji, a także obniżają koszty, bo samodzielne zbudowanie odpowiedniego łańcucha wartości byłoby znacznie droższe.

Niektórzy duzi gracze sami rozwijają ofertę finansową bez angażowania zewnętrznych dostawców. Należy do nich największa platforma e-commerce w Ameryce Południowej Mercado Libre, która rozwija własny ekosystem rozwiązań nie tylko finansowych. Należą do niego płatności (Mercado Pago) i pożyczki (Mercado Crédito), powiązane z działalności logistyczną (Mercado Envios) i reklamową (Mercado Ads). Segment płatności jest najbardziej rentowny, gdyż generuje 50 proc. wartości przychodów. Własne rozwiązania mają też Amazon, Shopify czy eBay, dotyczą one głównie płatności i krótkoterminowych pożyczek dla małych i średnich firm korzystających z ich platform e-commerce.

Reklama

Szybki rozwój rynku

Usługi z zakresu zintegrowanych finansów bardzo szybko się rozwijają, a ich średnioroczna dynamika w najbliższych latach sięgać ma nawet 50 proc. Firma analityczna DealroomOtwiera się w nowym oknie przewiduje, że w 2030 r. całkowita wartość szeroko rozumianego rynku EF przekroczy 7 bln dol. To więcej niż łączna wartość rynku fintech i 30 największych banków i firm ubezpieczeniowych na świecie. Poza typowymi organizacjami handlowymi rozwiązania EF będą wdrażać także firmy telekomunikacyjne, logistyczne, producenci samochodów i oprogramowania oraz wiele innych podmiotów oferujących usługi dla biznesu i konsumentów.

Według analizy Accenture, 46 proc. dyrektorów wykonawczych w branżach pozafinansowych oczekuje znaczących inwestycji w partnerstwo i technologię związaną z integracją oferty finansowej z ich biznesem. Jednocześnie aż 85 proc. menadżerów wysokiego szczebla w instytucjach finansowych na świecie badanych przez FinastraOtwiera się w nowym oknie twierdzi, że rozwiązania EF/BaaS będą miały duży wpływ na branżę w 2022 r., a najbardziej przekonani są o tym finansiści z Hongkongu (90 proc.), Zjednoczonych Emiratów Arabskich (90 proc.) i Singapuru (87 proc.). Uważają oni, że największymi beneficjentami tego trendu będą banki cyfrowe i fintechy.

Szybki wzrost popytu na EF odzwierciedla dynamika inwestycji funduszy venture capital w startupy, które rozwijają odpowiednie rozwiązania w tym zakresie dla różnych sektorów rynku. Przekroczyły one według Dealroom 11 mld dol. w 2021 r. i były kilkukrotnie wyższe niż rok wcześniej. Na integracje rozwiązań w zakresie bankowości (BaaS) inwestorzy wyłożyli 6,1 mld dol., płatności 1,5 mld, a ubezpieczeń 0,8 mld. Największa pula środków, bo prawie połowa, popłynęła do startupów oferujących zintegrowane rozwiązania finansowe dla sektora rynku detalicznego i e-commerce, 17 proc. z całkowitej kwoty 11,4 mld dol. otrzymały firmy technologiczne współpracujące z branżą ubezpieczeń zdrowotnych i fitness (rozwiązania finansowe zintegrowane z aplikacjami odnośnych firm). Pozostałą wartość inwestycji dedykowano rozwiązaniom finansowym dla turystyki, branży rozrywkowej i mediów, a także sektora energetycznego oraz farmaceutycznego. Firma Mambu twierdzi, że w najbliższych latach najszybciej rosnąć będzie finansowanie przez fundusze VC startupów wdrażających ofertę pożyczek konsumenckich i finansowania detalistów zarówno w formacie online i offline.

Od kilku lat powstaje gama podmiotów specjalizujących się w rozwiązaniach EF. Należy do nich platforma Tink i Thougth Machine, niemiecki Solarisbank i Raisin Bank, estoński fintech Crassula i singapurski Nium wyceniany na 2 mld dol. Ten ostatni choć działalność w Europie rozpoczął stosunkowo niedawno, to ma już licencją płatniczą w 11 jurysdykcjach, głównie w Azji. Specyfiką rynku szwajcarskiego jest integracja rozwiązań finansowych (np. płatności) z aplikacjami branży zarządzania aktywami (wealthtech). Specjalizuje się w nich fintech Additiv, który wszedł na obiecujący rynek Azji i Pacyfiku, gdzie bogatych klientów przybywa najszybciej na świecie.

Z kolei regtech Apiax umożliwia w modelu Compliance as a Service (CaaS) wywiązywanie się firmom zarządzającym aktywami z wymogów regulacyjnych, przypadku gdy nie dysponują one odpowiednimi licencjami bankowymi. Natomiast amerykański bank regionalny z Ohio KeyBank z aktywami wartości 185 mld dol. współpracuje z platformami medycznymi, takimi jak Rectangle Health, udostępniając swoim, a także ich klientom natychmiastowe i odroczone (BNPL) płatności oraz pożyczki związane z korzystaniem z usług dentystycznych. Rozwiązania EF wdrażane są też na mniej dojrzałych rynkach, jak np. Indie, które pochwalić się mogą jednak najwyższym na świecie wskaźnikiem korzystania z szybkich płatności. Platforma Open umożliwia np. integrację usług finansowych 15 banków z aplikacjami średniego i małego biznesu.

Szansa i ryzyko dla banków

"Dla tradycyjnych banków zaangażowanie w rozwiązania EF, a dokładnie w ich przypadku Banking as a Service to jednocześnie szansa i zagrożenie" - zwraca uwagę analiza Celent. Szansą jest dostęp do nowych segmentów klientów, generowanie dzięki zawiązanym porozumieniom partnerskim przychodów z prowizji, znaczne obniżenie kosztów pozyskania klienta, które dla kanałów e-commerce są nawet cztery razy niższe niż w przypadku banku. Te uwarunkowania mogą pozytywnie się przełożyć na wyceny giełdowe. Ryzyka natomiast wynikają z zagrożeń związanych z wejściem w nierozpoznane dotąd nowe segmenty rynku. Dlatego trudna do przewidzenia może być ich dochodowość, a także utrata bezpośredniego kontaktu z klientem i brak dostępu do części danych o nim, które pozyskiwane są przez beneficjentów rozwiązań BaaS, czyli np. platformy e-commerce. Ograniczona może być również możliwość działań innowacyjnych.

Ryzykiem dla tradycyjnych graczy bankowych jest także niepodejmowanie żadnych działań w zakresie EF, bo gdy zaczynają funkcjonować mając w tle doświadczenia klientów, pozyskanie nowych stanie się trudniejsze, a utrata dotychczasowych może nabrać dynamiki. Jednocześnie banki natrafiają na trudności technologiczne związane z połączeniem swoich API z platformami opartymi na chmurze, a przecież te inwestycje zaczynają się zwracać dopiero po 2-3 latach. 27 proc. badanych banków w ramach The Economist Impact Survey twierdziło jedynie, że dysponuje odpowiednimi narzędziami do wdrażania nowych cyfrowych produktów i usług, dodatkową barierą jest też właściwe zrozumienie potrzeb klientów w nowych segmentach rynku. Poza tym banki, jako zintegrowane pionowo instytucje, kontrolujące zarówno kreowanie, infrastrukturę i dystrybucję produktów, nie mają doświadczeń w rozwiązaniach polegających na rozproszonych łańcuchach wartości.

Dlatego też relatywnie niewiele tradycyjnych banków uczestniczy w tworzeniu oferty EF i uczyniło z tej działalności element swojej strategii. Ponad 40 proc. podmiotów, które dokonało takiego wyboru deklaruje wysoki poziom zaawansowania w tym zakresie, a jedna czwarta planuje jej wdrożenia w ciągu trzech lat. Najszerzej znany jest przykład hiszpańskiego BBVA, lidera cyfrowych rozwiązań, który od kilku lat poprzez Open Platform działa jako integrator technologiczny i dostawca produktów finansowych w USA. W pełni licencjonowanymi bankami, które poprzez swoje platformy udostępniają produkty finansowe innym podmiotom, są także Goldman Sachs i brytyjski challenger Starling Bank. Natomiast Emirates NBD, pierwszy bank krajowy założony w Dubaju, umożliwia liniom Emirates oferowanie klientom trzymiesięcznych odroczonych płatności. Koreańska JB Financial Group, poprzez platformę Obank, daje z kolei detalistom możliwość oferowania swoim klientom produktów finansowych. W Australii Westpac z dostawcą technologii w chmurze 10X Future Technologies udostępnił operatorom BNPL nie tylko oferowanie odroczonych płatności, ale także produktów kredytowych i depozytów.

W aplikacje firm dystrybucyjnych, obok produktów bankowych, wbudowywane są również produkty ubezpieczeniowe. To segment, który szybko może się rozwijać, bo dla ubezpieczycieli to także niższe koszty pozyskiwania klienta, wyższe wskaźniki penetracji niż w przypadku sprzedawania ubezpieczeń tradycyjną drogą i dostarcza więcej danych o kliencie. Integratorem ubezpieczeń jest m.in. CaixaBank. Dla platform cyfrowych to średnio 18 proc. przychodów i wyższe wskaźniki retencji klientów.

W Polsce zintegrowane finanse nie nabrały jeszcze odpowiedniej dynamiki rynkowej, a banki i fintechy w niewielkim stopniu dostrzegają w tym segmencie rynku swoją szansę. To raczej pojedyncze usługi, głównie płatnicze wbudowane w platformy, takie jak Allegro Pay czy CCC PayPo, niż złożone ekosystemy rozwijające się na innych rynkach. Warto zwrócić uwagę na Aion Bank, który z firmą technologiczną Vodeno planuje umożliwić innym firmom kreowanie i wdrożenie własnych rozwiązań finansowych. To najszersze na naszym rynku zastosowanie idei bankowości w tle.

Wydaje się, że polskie banki nie do końca ją rozumieją. Dowiodła tego dyskusja w ramach niedawnego Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie. Uczestnicy, przedstawiciele polskiego sektora bankowego, zintegrowane finanse utożsamiają raczej z tradycyjną sprzedażą ratalną czy kredytami samochodowymi, tymczasem to już złożona usługa oparta na znacznie bardziej zaawansowanej technologii, angażująca więcej podmiotów i interesariuszy.

Mirosław Ciesielski

Wykładowca akademicki, opisuje rynki finansowe, zmiany na rynku fintechów i start-upów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »