Reklama

Zadośćuczynienie za doznaną krzywdę po śmierci bliskiej osoby w wypadku

Stosunkowo nową instytucją w prawie polskim, wprowadzoną do kodeksu cywilnego z dniem 3 sierpnia 2008 roku, jest zadośćuczynienie w postaci jednorazowej wypłaty w przypadku śmierci osoby bliskiej.

Zadośćuczynienie, w przeciwieństwie do odszkodowania, jest roszczeniem o charakterze ściśle niemajątkowym, mającym za zadanie kompensację doznanej krzywdy. Roszczenie to przysługuje członkom najbliższej rodziny zmarłego poszkodowanego. W kręgu osób uprawnionych pozostają więc, co do zasady, dzieci, małżonek i rodzice zmarłego. Kryterium bliskości nie ocenia się jednak wyłącznie według stopnia pokrewieństwa, ale na podstawie faktycznie istniejącego stosunku bliskości, tak Sąd Najwyższy m.in. w wyroku z dnia 13 kwietnia 2005 r. (sygn. akt IV CK 648/04). Do kręgu osób uprawnionych można zaliczyć również dalszych wstępnych i zstępnych, macochę czy ojczyma, a także osoby pozostające w nieformalnych związkach partnerskich zwanych potocznie konkubinatem. Warunkiem uzyskania powyżej określonego uprawnienia jest jednak wykazanie, że ze zmarłym łączyły ich bliskie, silne więzy emocjonalne.

Reklama

Roszczenie oparte na dyspozycji art. 446 § 4 k.c. umożliwiające dochodzenie zadośćuczynienia za doznaną krzywdę ma na celu pomoc osobie bliskiej w dostosowaniu się do nowych warunków. Przy uwzględnianiu szkody niemajątkowej należałoby wziąć pod uwagę takie czynniki jak:

  • stopień zażyłości i bliskości;
  • poczucie osamotnienia i bezsilności wobec trudności życiowych;
  • cierpienia moralne;
  • wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej;
  • natężenie cierpienia psychicznego rozumiane często jako PTSD (post-traumatic stress disorder);
  • zakres pomocy i opieki osoby bliskiej, która wraz ze śmiercią tej osoby została utracona

Oszacowanie szkody niemajątkowej, jaką jest krzywda spowodowana śmiercią osoby bliskiej, jest w praktyce niezmiernie trudne. Każdy przypadek powinien być oceniany indywidualnie, przy uwzględnieniu wszystkich istotnych dla danej sprawy elementów. Proces żałoby i stopień doznawanych przeżyć wymyka się jednoznacznym ocenom i trudno jest ustalić stały miernik bólu, rozpaczy i cierpienia.

Należy jednak podkreślić, że aktualnie obowiązująca linia orzecznicza stoi na stanowisku, że przesłanka, pozwalająca oszacować wysokość zadośćuczynienia jaką jest ?przeciętna stopa życiowa? nie może pozbawiać tego roszczenia funkcji kompensacyjnej i przysłaniać innych ważniejszych przesłanek ustalenia należnych kwot. Sąd Najwyższy uznaje, że przeciętna stopa życiowa jest jedynie przesłanką pomocniczą i może mieć charakter uzupełniający w stosunku do kwestii zasadniczej, jaką jest rozmiar szkody niemajątkowej (m.in. Wyrok SN, z dnia 12 września 2002 r. sygn. akt IV CKN,1266/00)

Stosunkowo krótki okres, od chwili wprowadzenia możliwości dochodzenia zadośćuczynienia za krzywdę spowodowaną śmiercią osoby bliskiej, sprawia, że nie istnieje ugruntowane orzecznictwo Sądów w sprawach z zakresu tego typu roszczeń, a dochodzących zadośćuczynienie na gruncie art. 446 § 4 k.c. wciąż jeszcze można nazywać pionierami.

Ewa Ługowska, aplikant radcowski

Gregorowicz-Ziemba, Krakowiak Gąsiorowski Kancelaria Prawna

Dowiedz się więcej na temat: szkody | wypadku | zadośćuczynienie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »