Reklama

Firmy czeka spowolnienie eksportu

Eksport do tej pory rósł stabilnie, jednak w kolejnych miesiącach firmom może być trudniej sprzedawać za granicę. Od początku roku przedsiębiorstwa więcej wydały na towary, które sprowadziły z zagranicy niż same wysłały w pierwszym kwartale. Stało się tak ze względu na wysokie ceny surowców.

Ujemne trzydziestomiliardowe saldo w handlowej międzynarodowej wymianie powstało po pierwszym kwartale. O tyle wartość importu była wyższa od wartości eksportu - tak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego GUS.  Obroty towarowe handlu zagranicznego wyniosły ponad 361 mld zł w eksporcie oraz ponad 391mld zł w imporcie. Eksport wzrósł o 18 proc., a import o ponad 32 proc. w porównaniu do wartości z pierwszego kwartału 2021 r. Wówczas saldo było dodatnie i wyniosło ponad 10 mld zł.

- Za względu na drogie surowce trudno będzie odwrócić trend, by import nie przewyższał wartości eksportu - uważa Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.

Reklama

- Nie tylko w Polsce, ale w całej Europie inflacja jest wysoka, a to oznacza, że nominalne wzrosty wartości eksportu znacząco, o jakieś 10-12 proc. będą wyprzedzały wartości realne - przypomina Piotr Soroczyński, główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej. Na początku roku firmy przygotowały spore zapasy pod przyszłe zamówienia, których się spodziewały po zakończeniu fali pandemii, a potem ze względu na rosnące ceny zapasów. - To spowodowało wysokie wartości eksportu i importu - dodaje Sroczyński.

Ekonomiści przyznają, że ze względu na wojnę w Ukrainie, drogie ceny surowców i niepewność, prognozowanie staje się coraz trudniejsze, coraz bardziej obciążone niepewnością.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Wartość importu paliw wzrosła o 200 proc.

Wartość importu paliw wzrosła dwukrotnie w porównaniu z pierwszym kwartałem zeszłego roku, a tłuszczów i olei prawie o 90 proc.

Analitycy GUS zwrócili uwagę na to, iż znacząco wzrósł w imporcie udział towarów sprowadzanych z zagranicy z przeznaczeniem na zużycie pośrednie (stanowił w styczniu - marcu ponad 67 proc. wszystkich sprowadzonych towarów), a zmniejszył się udział towarów konsumpcyjnych (ponad 32 proc.) oraz dóbr inwestycyjnych (stanowiły niespełna 14 proc. sprowadzanych towarów).

GUS podkreśla, że we wszystkich kategoriach ekonomicznych import był wyższy niż przed rokiem - wartość sprowadzanych towarów przeznaczonych na zużycie pośrednie wzrosła o ponad 43 proc., dóbr inwestycyjnych - o 18,5 proc., a towarów konsumpcyjnych - o 16,3 proc.

Duża niepewność dotycząca eksportu

Także w przypadku eksportu ponad dwukrotnie wzrosła wartość paliw i smarów. Wciąż maszyny, urządzenia i sprzęt transportowy są częścią najpoważniejszą grupą wysyłanych za granicę towarów (stanowią ok. 38 proc. eksportu) jednak w pierwszym kwartale ich wartość była o 10 proc. wyższa nominalnie niż rok wcześniej.

Monika Kurtek obawia się, że problemy z pandemią w Chinach, lokalne (jak na Chiny) ograniczenia w prowadzeniu działalności biznesowej i spowolnienie gospodarki chińskiej, źle wpłynie na eksportowe możliwości polskich firm. - Obawiam się wpływu braków podażowych na wartość naszej wymiany handlowej, w tym na możliwości eksportu - ekonomistka tłumaczy, iż już teraz, pomimo wcześniejszych zapasów firmom zaczyna w niektórych branżach brakować komponentów. - Przykładem jest motoryzacja czy farmacja. Przestoje fabryk w Chinach spowodują kolejne niedobory - podkreśla Kurtek.

Piotr Soroczyński dodaje, że spowolnienie gospodarki w Niemczech (to najpoważniejszy rynek, na który firmy wysyłają towary - w ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku eksport sięgnął tu 22,0 mld euro i okazał się o ponad 11 proc. wyższy niż przed rokiem), wojna w Ukrainie i problemu z inflacją w wielu krajach może spowodować, że zmniejszy się popyt w drugiej połowie roku. - Zmniejszy się konsumpcja, a tym samym mniejsza będzie sprzedaż. Ekonomista zaznacza jednak, że w czasach niepokoju, a tak jest teraz, firmy dostosowują strategie zakupowe do możliwości, starają się kupować towary jak najbliżej jak to jest możliwe. - Istnieje spore prawdopodobieństwo, że Polska i polskie przedsiębiorstwa zyskają nowych klientów - dodaje Soroczyński.

Aleksandra Fandrejewska

Zobacz również:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »