Reklama

Gorący czas macy

Na zdjęciach pracownicy piekarni Yehuda Matzos w Jerozolimie, jednej z największych w Izraelu (eksporter nr 1 do USA, Kanady i Europy), przy wypieku macy. W piątek, 30 marca przypada pierwszy dzien tygodniowego święta Pesach (upamiętnia wyjście z Egiptu w czasach biblijnych) i Żydzi w tym czasie zamiast zwykłego chleba mogą jeść tylko macę.

Maca to chleb przaśny, przaśniki, spożywany przez Żydów podczas święta Pesach. Nawiązuje on do chleba, który spożywali Izraelici przed wyruszeniem z Egiptu. Przyrządzany jest ze specjalnie w tym celu przygotowanej mąki, bez użycia zakwasu, którego posiadania w domu podczas paschy zakazuje żydowskie prawo religijne. Mąkę pszenną miesza się z wodą i piecze przez około osiemnaście minut, licząc od chwili wyrobienia ciasta. Ma ona postać płaskich placków o kształcie owalnym bądź kwadratowym. Współcześnie macę wyrabia się również maszynowo, wypieka w piecach wyposażonych w palniki zamontowane w komorze wypieku, ale jej używanie podczas święta nie jest zgodne z żydowską ortodoksją.

Reklama

Przez kilkaset lat, aż do połowy XX wieku, w Europie Środkowej i Wschodniej znany był mit, iż maca zawiera krew zamordowanych chrześcijańskich niemowląt. Mit ten dotarł tu z Zachodu, gdzie najdawniejsze wzmianki o takim pomówieniu pochodzą z XII-wiecznej Anglii i dotyczą śmierci Williama z Norwich. Pomimo oczywistej nieprawdy (jakakolwiek krew jest dla Żydów niekoszerna) owa informacja przyczyniała się do propagowania antysemityzmu. W Polsce rzucania takich oszczerstw zabraniał już Statut kaliski Bolesława Pobożnego z roku 1264.

Opr. KM

Pobierz: program PIT 2017

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »