Reklama

Jak będą wyglądać szczepienia w firmach? Gowin tłumaczy

- Weszliśmy w kluczową fazę walki z pandemią. Polska zaczyna dysponować taką liczbą szczepionek, by szczepić mógł się każdy, kto wyraża taką wolę. To wielkie wyzwanie logistyczne. Dlatego rząd zaprosił do współpracy najpierw samorządy, teraz zwracamy się z apelem o współpracę do środowiska przedsiębiorców - powiedział na środowej konferencji wicepremier, minister rozwoju, pracy i technologii Jarosław Gowin.

Reklama

Przypomniał, że we współpracy z firmami rząd chce zorganizować akcję szczepień w zakładach pracy. - To jest kluczowy warunek, aby jak najszybciej polska gospodarka mogła w pełni funkcjonować bez ograniczeń - dodał. 

Reklama

Zauważył też, że z jednej strony optymistyczna informacja polega na tym, że miliony Polaków już się zaszczepiły, a kolejni będą mogli to zrobić w ciągu najbliższych miesięcy. Z drugiej - optymistyczne informacje płyną z gospodarki. - Produkcja przemysłowa wzrosła zdecydowanie wyżej niż najbardziej optymistyczne prognozy. Te dane nie powinny nas uspokajać: ze względów zdrowotnych i gospodarczych - kluczowe jest, żeby akcja szczepień przebiegła jak najszybciej - ocenił wicepremier. 

Wkrótce ruszy pilotaż

Gowin wyjaśnił także, że na początku maja ruszy pilotaż w ośmiu firmach (4 spółki Skarbu Państwa, 4 firmy prywatne). - Ustalamy jakie to miałyby być firmy. Zaraz po zakończeniu pilotażu - ok. 10 maja ruszymy ze szczepieniami we wszystkich zakładach, które będą w stanie spełnić wymogi - powiedział. 

Czy firmy poniżej 500 pracowników będą mogły też szczepić? - Nie przewidujemy tego ze względów logistycznych. Limit 500 osób, być może ulegnie pewnej modyfikacji, ale ta akcja będzie zorganizowana tak, by mniejsze firmy mogły łączyć wysiłki i szczepić pracowników z danego miasta, regionu czy grupy kapitałowej - wyjaśnił Gowin. Jak zauważył, cudzoziemcy też mogą być objęci tą akcją szczepień.

Wicepremier przypomniał także, że akcja szczepień w zakładach pracy będzie obejmować wszystkich pracowników, bez względu na formę zatrudnienia, ale też członków ich rodzin.

- Nie ma żadnych preferencji co do branży, co do wieku. Szczepimy na masową skalę wszystkich chętnych, również dorosłych członków rodzin pracowników - wyjaśnił Gowin. 

Gowin podkreślił także, że będą specjalne wzory formularzy szczepień. - Szczegóły są dopinane. Sądzę, że najdalej na początku przyszłego tygodnia pracodawcy i pracownicy będą szczegóły te znali. Konsultacje objęły wszystkich członków Rady Dialogu Społecznego, w tym związki zawodowe - przypomniał. Jak dodał: praktycznie wszystkie postulaty zostały uwzględnione. - Jednego nie możemy, tj. wyboru szczepionki uwzględnić - mówił Gowin

Nadzieje pracodawców

Jacek Levernes, honorowy prezes związku ABSL skupiającego centra usług wspólnych zatrudniające w sumie ok. 300 tys. pracowników ocenił, że pozytywna jest każda szansa dialogu z rządem. - Zgodziliśmy się co do tego, jak to zrobić, aby szczepienia były jak najbardziej efektywne, transparentne i żeby mogły dotrzeć do jak największej liczby osób - ocenił Levernes. 

Arkadiusz Pączka, wiceprzewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich wskazał również na kwestie dialogu. - Będziemy nadal w tym dialogu, który jest, i jest to bardzo istotne. Jest to istotny element przyspieszający program szczepień, ważny dla powrotu wielu branż do możliwości prowadzenia biznesu - dlatego ten program ma szczególne znaczenie. Po stronie pracodawców jest duża odpowiedzialność, to odpowiedzialność w zakresie popularyzacji tej akcji. Na pewno będzie część pracodawców i pracowników, którzy z dozą ostrożności będą do tego podchodzili. Jesteśmy zdeterminowani, aby ten program wdrożyć. Będzie wiele kwestii do rozstrzygnięcia, ale mam nadzieję, że ten program, który wspólnie wdrożymy (z rządem - red.) pokaże w jasny sposób jak te szczepienia mają być przeprowadzone. Mam nadzieję, że ten program pilotażowy pozwoli szybko przystąpić do dalszych prac - powiedział Pączka. 

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

- Podchodzimy do tej inicjatywy poważnie i z przesłaniem, że oczywiście życie i zdrowie ludzi jest najważniejsze: tak pracowników jak i pracodawców. Ale zdrowie gospodarki jest równie ważne. Chcemy szczepienia przyśpieszyć - powiedział Marek Goliszewski, prezes BCC. Podkreślił, że przedsiębiorcy deklarują pełne wsparcie. - Premier podał budujące rezultaty wzrostu gospodarczego. Ale są branże, które leżą, które musimy ratować, m.in. tą inicjatywą. Rozpoczynamy akcję propagującą. Sądzę, że wychodzi rząd naprzeciw dużemu oczekiwaniu społecznemu, aby poprawić odporność naszego społeczeństwa, ale też gospodarki - dodał Goliszewski. 

Rafał Baniak, wiceprezydent Pracodawców RP zauważył, że organizacje pracodawców narzekały często na kwestie konsultacji. W przypadku szczepień ta współpraca przebiega - jak się wyraził - wzorcowo. - Nasze uwagi zostają uwzględniane w zdecydowanej większości. Działamy we wspólnym interesie: rządu, państwa, ale też pracodawców - dodał.

Czy w dniu szczepienia pracownikom przysługiwałby dzień wolny? - Nie ma takiej przesłanki wynikających z przepisów. Mamy jednak świadomość, że po stronie pracodawcy wynika obowiązek zachęcenia swoich pracowników do programu. Różnego rodzaju zachęty będziemy stosować. Jeden dzień pracy w kontekście ryzyka zachorowania pracownika jest kosztem, który może zostać przez firmy poniesiony. Jeśli będzie taka możliwość - będziemy do takiej zachęty przekonywać - skomentował Baniak. 

Chodzi o miliony pracowników

O to, żeby włączyć firmy w proces szczepień Pracodawcy RP zabiegali już od jesieni zeszłego roku. 

Wicepremier Gowin ocenił jeszcze 12 kwietnia, że akcja szczepień mogłaby ruszyć w firmach od połowy maja. Zapowiedział też, że spotka się z przedstawicielami organizacji pracodawców z tzw. Rady Przedsiębiorczości, by określić szczegóły szczepień i zasady bezpieczeństwa.

- To zainteresowanie (firm - red.) - mogę oceniać na podstawie spływających do ministerstwa zapytań - jest ogromne. Firmy reprezentowane na dzisiejszym spotkaniu zatrudniają ok. 2 mln pracowników. Jeszcze w tym tygodniu skonsultuję propozycje rządowe z Radą Przedsiębiorczości - pula potencjalnych adresatów jest wielomilionowa. Po stronie rządu będzie warunek, by firma operowała "kwotą" nie mniejszą niż 500 zaszczepionych dla sprawności i szybkiego tempa przeprowadzania szczepień. Usłyszeliśmy jednak deklarację elastyczności od strony ministra Dworczyka - mówił w zeszłym tygodniu Gowin. 

Bartosz Bednarz

Przekaż 1% na pomoc dzieciom - darmowy program TUTAJ

Dowiedz się więcej na temat: szczepienia | pandemia | koronawirus | Firma | polskie firmy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »