24 listopada Parlament Europejski zdecydował o zakazie stosowania jednorazowego plastiku na terenie Unii Europejskiej. Ma on do 2021 r. zostać zastąpiony przyjaznymi środowisku substancjami. W ciągu czterech kolejnych lat o połowę zredukowana będzie ilość plastikowych opakowań, dla których nie ma zamienników. Ostateczny kształt przepisom nadadzą negocjacje z krajami członkowskimi, ale niektóre z nich wychodzą przed szereg i wprowadzają własne ograniczenia dla plastiku.
Niemcy od kilku miesięcy pracują nad ustawą o opakowaniach (VerpackG), która ma poddać państwowej kontroli rodzaj opakowań będących w obiegu. Przepisy dotyczą także firm z zagranicy, na przykład sprzedawców wysyłających swoje produkty niemieckim klientom. Jeśli po 1 stycznia 2019 r. wciąż będą chcieli to robić, muszą zarejestrować się w nowo powołanym urzędzie. Jak podaje "Rzeczpospolita", dotyczy to kilkuset polskich sklepów internetowych.
- Rejestracja to dopiero początek. Kolejnym krokiem jest zadeklarowanie liczby i rodzaju stosowanych opakowań. Na ich podstawie ma zostać naliczona tak zwana opłata recyklingowa. Nie radzę jej lekceważyć. Niezastosowanie się do nowych niemieckich przepisów może wiązać się z karą sięgającą nawet 100 tysięcy euro. Lepiej skorzystać w tym temacie z fachowej porady, otwiera się w nowym oknie prawnej - podpowiada Jacek Zientkiewicz, brand manager marki Shoper.
Docelowo przepisy wprowadzane w Niemczech posłużyć mają ograniczeniu stosowania plastiku, czyli m.in. folii bąbelkowej chętnie używanej przez sklepy internetowe do pakowania produktów wrażliwych na wstrząsy. W świetle decyzji podjętych przez Parlament Europejski pojawienie się podobnych regulacji w Polsce wydaje się kwestią kilku lat.
Więcej informacji w portalu dlahandlu.pl, otwiera się w nowym oknie









