Reklama

Na czarną godzinę szykuje się połowa mikrofirm

​Brak terminowej zapłaty od kontrahentów jest bolączką blisko 60 proc. przedsiębiorstw; problemy z płatnościami najbardziej dotkliwie odczuwa sektor usług i budownictwa - wynika z badania "Audyt windykacyjny". Dodał, że najbardziej zadłużone sektory to handel, budownictwo, przetwórstwo przemysłowe i transport .

Według badania "Audyt windykacyjny" Kaczmarski Inkasso, partnera Krajowego Rejestru Długów, z brakiem terminowej zapłaty od kontrahentów boryka się prawie 60 proc. przedsiębiorstw. Takich problemów doświadczają głównie małe firmy oraz te działające w branży usługowej i zlokalizowane na wschodzie kraju. Jednocześnie 34 proc. przedsiębiorców nie ma strategii działania w sytuacji, gdy partnerzy nie płacą za faktury.

Jak podkreślili autorzy badania, zatory płatnicze są dotkliwe dla całej polskiej gospodarki, a im mniejsza firma, tym większe ma kłopoty z uzyskaniem pieniędzy za sprzedane towary i usługi. Dodali, że firmy "nie są właściwie przygotowane na taki scenariusz".

Reklama

Zadłużenie firm widniejące w bazie danych Krajowego Rejestru Długów wynosi 9,4 mld zł. Zaległości ma 271,4 tys. przedsiębiorstw. Zdaniem ekspertów należy się spodziewać, że w najbliższym roku sytuacja finansowa części z nich się pogorszy, m.in. zwiększy się ich zadłużenie.

"Mogą to być 3-5 proc. wzrosty w perspektywie całego roku, na pewno nie dotkną jednak wszystkich branż" - ocenił w rozmowie z PAP Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów. Dodał, że najbardziej zadłużone sektory to handel z 2,03 mld zł zaległości, budownictwo - 1,54 mld zł, przetwórstwo przemysłowe - 1,54 mld zł i transport - 1,19 mld zł.

"Opóźnione płatności utrudniają funkcjonowanie wielu firm, ponieważ aby mieć z czego zapłacić swoim kontrahentom, przedsiębiorcy muszą najpierw sami otrzymać zapłatę" - zwrócił uwagę Jakub Kostecki, prezes firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso.

Komentując wyniki badania wskazał, że 59 proc. respondentów przyznaje, iż ma problemy z regulowaniem faktur na czas przez kontrahentów, a co piąta firma zmaga się z tym "zdecydowanie często". Z kolei żadne przedsiębiorstwo nie wskazało, by takie sytuacje w ogóle nie miały miejsca.

28 proc. firm zadeklarowało, że pod względem liczby faktur wystawianych w miesiącu, te opłacane przez kontrahentów po terminie stanowią od 21 proc. do powyżej 51 proc. ogółu. Co 20. uczestniczący w sondażu boryka się z uzyskaniem zapłaty za ponad połowę dokumentów. Z kolei biorąc pod uwagę wartość wystawianych co miesiąc faktur, te regulowane po czasie to u jednej czwartej przedsiębiorców od 21 proc. do ponad 51 proc. wszystkich.

Największe problemy z terminowym uzyskaniem zapłaty mają małe firmy, co podkreśla 63 proc. z nich; wśród średnich przedsiębiorstw oraz mikrofirm wskazuje na tę kwestię 56 proc. badanych.

Spośród wszystkich branż problemy z płatnościami najbardziej dotkliwie odczuwa sektor usług (60 proc. wskazań) oraz budownictwa i produkcji - odpowiednio 58 proc. i 59 proc. Najmniej dokuczliwe są one dla handlu (53,5 proc.).

Brak solidności płatniczej najmocniej doskwiera w makroregionie wschodnim (woj. lubelskie, podkarpackie i podlaskie) - deklaruje tak 68 proc. podmiotów. Najsłabiej w Polsce północno-zachodniej (woj. lubuskie, wielkopolskie i zachodnio-pomorskie) - 43 proc.

Według badania 26 proc. firm "na pewno nie ma scenariusza działania" w takich okolicznościach, a kolejnych 8 proc. "nie potrafi sobie przypomnieć", czy taki istnieje. Łącznie 34 proc. przedsiębiorstw nie wie, co robić, gdy zapłata za wykonaną pracę się odwleka.

Te firmy, które mają przygotowane procedury, aby uniknąć opóźnień w regulowaniu faktur, najczęściej motywują kontrahentów do spłaty, wysyłając e-maile bądź wiadomości tekstowe z przypomnieniem o terminie przelewu (58 proc. przedsiębiorstw). Z kolei 54 proc. dzwoni z ponagleniem.

Odsetek podmiotów dbających o płynność finansową rośnie wraz ze skalą ich działalności. Scenariusz na czarną godzinę ma 79 proc. średnich przedsiębiorstw, ale tylko 55 proc. mikrofirm. Najczęściej jest stosowany w branży budowlanej - 70 proc. wskazań, a najrzadziej w sektorze usług - 64 proc. Najlepiej pod tym względem są przygotowane firmy z południowej Polski, a najsłabiej - ze wschodniej.

"Opracowany scenariusz działania to przejaw odpowiedzialności za stabilność finansową firmy. Czekanie, aż kontrahent sam zapłaci, utwierdza go w przekonaniu, że uregulowanie faktur można odwlekać w nieskończoność" - przestrzegł Kostecki.

Badanie "Audyt windykacyjny" zostało przeprowadzone przez TGM Research na zlecenie firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso w styczniu 2022 r. metodą CAWI na 422 podmiotach gospodarczych wystawiających faktury z odroczonym terminem płatności.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »