Reklama

Ocena potrzeb klienta kluczowa na rynku

Przedsiębiorcy oszczędzają, ale nie zrezygnowali z wdrażania nowych usług. Ocena potrzeb klienta stała się najważniejszą umiejętnością na rynku.

Pierwsza fala kryzysu spowodowała znaczące zmiany w zachowaniu klientów. Dotyczyło to przede wszystkim skrócenia projektów inwestycyjnych.

Reklama

- Klienci zrewidowali uruchamiane i prowadzone projekty - wspomina Dariusz Janeczko, partner odpowiedzialny za branżę telekomunikacyjną w Infovide-Matrix.

Inwestycje o dużych budżetach i długim czasie realizacji były dzielone na mniejsze etapy, co pozwalało na uzyskanie efektu biznesowego w krótszym okresie. Dawało także możliwość zamrożenia projektów lub zmianę ich harmonogramów po zakończeniu poszczególnych etapów inwestycji.

- W tej chwili bardzo trudno ocenić to, jak się rozwinie sytuacja w najbliższych miesiącach; wszyscy obserwują sytuację na rynkach finansowych i w zadłużonych państwach Unii Europejskiej - mówi Janeczko. - Nie wiemy, jaki wpływ te problemy będą miały na rynek i na perspektywy inwestycji w różnych branżach.

Arkadiusz Możdżeń, dyrektor handlowy grup produktowych data center i wideo w NextiraOne Polska, uważa natomiast, że jednym z niewielu rynków, absorbującym cały czas nowe rozwiązania telekomunikacyjne, są inwestycje związane z przygotowaniami i obsługą Euro 2012.

- Jednak i one przeszły już z fazy przygotowań do realizacji poszczególnych projektów - prognozuje Możdżeń.

- W efekcie na rynku tym czeka nas w najbliższym czasie zmniejszenie inwestycji.

Gdzie te perspektywy?

Jednak mimo panującej na rynku niepewności, korzystanie przez przedsiębiorców z rozwiązań telekomunikacyjnych staje się powszechne.

- Wkraczają one coraz mocniej w sfery związane nie tylko z korzystaniem z tradycyjnych usług telekomunikacyjnych, czyli głosowych i transmisji danych, ale także w obszary dotyczące zarządzania i monitorowania urządzeń przemysłowych - wskazuje Dariusz Janeczko.

Dotyczy to chociażby górnictwa, dużych zakładów przemysłowych, a zwłaszcza energetyki. W przypadku tej ostatniej chodzi o rozwiązania z zakresu smart meteringu, które mogą pozwolić na ogromny skok jakościowy w bilansowaniu rynku energii.

Trafne przewidywanie jej zużycia pozwala na takie dostosowywanie mocy produkcyjnych, aby ten bilans był jak najlepiej dopasowany.

Janeczko podkreśla, że w tej chwili wszystkie koncerny energetyczne działające w Polsce prowadzą w mniejszym lub większym zakresie projekty dotyczące inteligentnego opomiarowania odbiorców energii w tzw. czasie quasi-rzeczywistym. Oznacza to, że dystrybutor może odczytywać wartości licznikowe dzięki transmisji danych, następujących przykładowo co 10-15 minut.

- W najbliższych latach może to doprowadzić do stosowania takich pomiarów jako standardowego rozwiązania - ocenia Janeczko. - Z jednej strony pozwoli to na zmniejszenie kosztów związanych z tradycyjnym odczytem liczników, a z drugiej na bilansowanie energii elektrycznej.

Rozwiązania telekomunikacyjne wspomagają też m.in. zarządzanie flotą maszyn czy samochodów, co pozwala zwiększyć efektywność ich wykorzystania w przedsiębiorstwach.

W opinii Piotra Błędzińskiego, wiceprezesa zarządu ds. marketingu i sprzedaży spółki Exatel, na rynku usług telekomunikacyjnych, dedykowanych dużym korporacjom, rośnie zapotrzebowanie na zintegrowaną ofertę, która pozwala na połączenie kilku usług na jednej platformie sprzętowej i łączu dostępowym.

- Firmy stawiają wymóg, aby usługi były ściśle dostosowane do ich profilu, charakteru i zakresu działalności, co oznacza konieczność projektowania usług pod indywidualne potrzeby - tłumaczy Błędziński. - Kluczowym parametrem stała się również optymalizacja kosztów telekomunikacyjnych, co jest typowe w dobie spowolnienia gospodarczego i przełamywania kryzysu.

Euro-priorytety

Natomiast w przypadku klientów z segmentów specjalnych wymagania koncentrują się głównie na niezawodności i mobilności. Zadaniem operatora jest dostarczenie infrastruktury, która zapewni zintegrowaną łączność różnych służb specjalnych oraz umożliwi im kontakt z każdego miejsca w kraju.

- Ważne jest, aby usługi oferowane klientom specjalnym były w pełni odseparowane od usług dla innych klientów i cechowały się najwyższym poziomem bezpieczeństwa - mówi Błędziński. Zastrzega również, że operator dostarczający tego typu usługi powinien przestrzegać określonych procedur i posiadać specjalne certyfikaty.

Z kolei przy dużych imprezach masowych, takich jak zbliżające się Euro 2012, kluczowe będą usługi transmisji danych, które muszą podołać przesyłowi dużego wolumenu ruchu.

- Powinny one być realizowane w czasie rzeczywistym z gwarancją priorytetyzacji przesyłanego ruchu - wskazuje Błędziński. - Służby powołane do zapewnienia bezpieczeństwa i niesienia pomocy muszą mieć zagwarantowaną dostępność usług zarówno w aspekcie czasu, jak i lokalizacji.

W kontekście planowanych inwestycji można się spodziewać, że w najbliższych latach mocno będą się rozwijały szeroko pojęte usługi automatycznej komunikacji pomiędzy urządzeniami, czyli M2M (Machineto- Machine).

- Ten trend, oprócz wykorzystania do smart meteringu w energetyce, ma także szerokie zastosowanie w różnorakich przedsiębiorstwach w zakresie zdalnego monitoringu, sterowania, opomiarowania czy zabezpieczeń - podkreśla Janeczko.

Jego zdaniem, będzie rosło także znaczenie usług typu PMR (Private Mobile Radio), które polegają na zdalnym zarządzaniu m.in. służbami ratowniczymi podczas klęsk żywiołowych czy imprez masowych.

Oferta i bariery

Arkadiusz Możdżeń zaznacza, że na rynku wciąż dobrze rozwijają się usługi, które zdobyły popularność w ostatnich latach. Wśród nich znajdują się sieci transmisji danych Carrier Ethernet, oparte na transporcie optycznym oraz technologii Carrier Ethernet w warstwie dostępowej.

Sieci te są zdecydowanie prostsze i tańsze w utrzymaniu oraz zarządzaniu, co ma ogromne znaczenie dla kosztów utrzymania, a w efekcie dla operatorów tych sieci.

Drugą z usług jest komunikacja wideo Telepresence. - To następna generacja rozwiązań pracy grupowej wykorzystującej transmisję wideo, która pozwala firmom na dostarczanie klientom wrażenia obcowania ze specjalistą nawet w sytuacji, gdy nie jest on dostępny na miejscu - tłumaczy Możdżeń.

Natomiast w przyszłości - w opinii Możdżenia - znaczenia będą nabierały przede wszystkim usługi typu Collaboration, które nie tylko transformują przestrzeń roboczą pojedynczego pracownika, udostępniając ją do postaci jednego graficznego interfejsu. Przede wszystkim budują one platformę komunikacyjną wszystkich uczestników procesu biznesowego, począwszy od pracowników, poprzez dostawców, a skończywszy na konsumentach.

- Elementami tej platformy stają się również takie narzędzia, jak blogi, sieci społecznościowe czy fora dyskusyjne, które do tej pory były uznawane za narzędzia kompletnie bezużyteczne - mówi Możdżeń. - To powoduje, że budowanie świadomości produktu czy marki jest o wiele szybsze, a jednocześnie informacja zwrotna jest błyskawiczna i pozwala na modyfikację produktu i jego lepsze dopasowanie.

Gwałtownemu rozwojowi podlega również wirtualizacja stanowisk pracy. Proces ten polega na przeniesieniu procesu przetwarzania danych, wykonywanego przez poszczególnych użytkowników, z ich biurek do bezpiecznej serwerowni. Natomiast użytkownikom pozostają do dyspozycji małe i energooszczędne terminale dostępowe. Służą one wyłącznie do interakcji między użytkownikami a aplikacjami i nie przechowują żadnych danych.

- Utrata takiego urządzenia w skutek awarii bądź kradzieży nie powoduje utraty dostępu do danych lub ich ujawnienia osobom niepowołanym - wskazuje Możdżeń.

Wirtualny desktop, uruchomiony na terminalu IP, obecnie jest już w stanie zastąpić typowe narzędzia, z których korzysta pracownik, czyli telefon stacjonarny oraz komputer PC.

Firmy telekomunikacyjne oferują klientowi coraz bardziej zaawansowane możliwości. Istnieją jednak dwa zasadnicze ograniczenia, które hamują ich rozwój. Pierwszym z nich bywa przestarzała infrastruktura lub jej brak. Natomiast poważniejszą przeszkodą są koszty, jakie się wiążą z takimi przedsięwzięciami. Przykładem jest chociażby inteligentne opomiarowanie odbiorców energii. Tego typu inwestycje trzeba planować w wieloletniej perspektywie. Tak, aby płynąca z nich korzyść była widoczna w czasie.

Tomasz Elżbieciak

Dowiedz się więcej na temat: Ale | potrzeba

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »