Reklama

Pracownicy pikietowali siedzibę Huty Pokój; związkowcy kontynuują głodówkę

Blisko 200 pracowników Huty Pokój w Rudzie Śląskiej pikietowało w piątek siedzibę zakładu, popierając postulaty protestujących od wtorku związkowców. W siedzibie katowickiego Węglokoksu, do którego należy zakład, osiem osób prowadzi głodówkę.

Protestujący - przedstawiciele Solidarności i związku Sierpień'80 - żądają realizacji postanowień zawartego we wrześniu porozumienia, które miało uratować hutę, a także rządowych gwarancji, że przedsiębiorstwo będzie działać dalej, a miejsca pracy zostaną zachowane.

Reklama

Zarząd Węglokoksu podtrzymuje przy tym swoje wcześniejsze deklaracje dotyczące utrzymania produkcji i miejsc pracy w hucie, nie przekonuje to jednak protestujących. Liczą, że gwarancje te potwierdzą przedstawiciele rządu.

- Tak jak zapowiadaliśmy, w piątek przed południem do protestu głodowego dołączyły kolejne dwie osoby. Jeden z kolegów, który wczoraj trafił na obserwację do szpitala, dziś do nas wrócił i kontynuuje głodówkę. Czuje się już dobrze, lekarz przepisał mu odpowiednie lekarstwa. Mamy nadzieję, że wszystko będzie dobrze - poinformował szef Solidarności w Hucie Pokój Joachim Kuchta.

Oprócz ośmiu głodujących, w akcji protestacyjnej w siedzibie Węglokoksu uczestniczą jeszcze dwie osoby. Związkowcy zapowiadają, że w sobotę i w niedzielę nie będą rozszerzać protestu, natomiast w poniedziałek - jeżeli nie będzie rządowych gwarancji dalszego działania huty i utrzymania miejsc pracy - do głodówki mają przyłączyć się dwaj kolejni pracownicy.

W piątek po południu przed bramą Huty Pokój odbył się wiec protestacyjny, w którym uczestniczyli pracownicy pierwszej zmiany oraz część osób pracujących na drugiej zmianie - w sumie ok. 200 osób.

Pracowników rudzkiej huty wsparli koledzy z innych zakładów, w tym członkowie Rady Krajowego Sekretariatu Metalowców NSZZ Solidarność, którzy obradowali w piątek w Katowicach. Rada przyjęła skierowane do premiera stanowisko w sprawie sytuacji w Hucie Pokój. Związkowcy podkreślili w nim, że popierają działania protestujących i zwrócili uwagę, że wkrótce w podobnej sytuacji jak rudzka huta mogą znaleźć się zadłużona Walcownia Blach Grubych Batory oraz Huta Łabędy - dwie inne hutnicze spółki z grupy Węglokoksu.

"Rada Krajowego Sekretariatu Metalowców NSZZ Solidarność po raz kolejny apeluje o przywrócenie branży stalowej jej priorytetowej roli w gospodarce i wskazanie w Radzie Ministrów osoby odpowiedzialnej za hutnictwo" - czytamy w stanowisku władz związkowego Sekretariatu.

Huta Pokój i związane z nią spółki są winne Węglokoksowi blisko 180 mln zł, zaś kolejne ok. 50 mln zł to dług wobec banków. 19 września zawarte zostało porozumienie między hutą, Węglokoksem i stroną społeczną, zakładające m.in. przekształcenia wewnętrzne i częściowe oddłużenie przedsiębiorstwa wobec Węglokoksu.

Realizacja porozumienia ma zapewnić zadłużonej hucie ciągłość produkcji i uratować miejsca pracy. Zdaniem protestujących, umowa nie jest realizowana zgodnie z przyjętym harmonogramem. Zarząd Węglokoksu zapewnia, że huta będzie działać, a miejsca pracy zostaną uratowane. Związkowcy domagają się jednak, aby zapowiedzi właściciela huty zostały potwierdzone przez przedstawicieli rządu.

W środę Węglokoks poinformował, że tego dnia złożył zarządowi huty ofertę odkupu jej aktywów produkcyjnych. Katowicka spółka podtrzymała przy tym swoje wcześniejsze deklaracje dotyczące utrzymania produkcji i miejsc pracy w hucie.

"Podtrzymując wszystkie uzgodnienia wynikające z podpisanej we wrześniu Umowy restrukturyzacyjnej, zarząd Węglokoksu złożył 4 grudnia ofertę zakupu części produkcyjnej rudzkiej spółki w ramach umorzenia części wierzytelności. Jeśli propozycja zostanie przyjęta, zarówno huta, jak i przede wszystkim miejsca pracy w Rudzie Śląskiej będą uratowane. Oferta Węglokoksu SA zgodna jest z wyceną oraz scenariuszem restrukturyzacji, opracowanym przez wynajętą przez Hutę Pokój i Węglokoks renomowaną kancelarię" - informował w środę Węglokoks. W piątek spółka nie opublikowała nowego komunikatu w sprawie huty i trwającego protestu.

Węglokoks oraz należąca do niego Huta Łabędy mają łącznie 51 proc. udziałów w Hucie Pokój (udział samego Węglokoksu to ok. 15 proc.), 9 proc. należy do osób fizycznych, a pozostałe 40 proc. to akcje niezidentyfikowane - najprawdopodobniej będące w posiadaniu osób lub podmiotów zagranicznych.

Spółka podtrzymuje wszystkie uzgodnienia wynikające z podpisanej we wrześniu Umowy restrukturyzacyjnej. We wtorek Węglokoks tłumaczył, że opóźnienie w jej realizacji jest spowodowane wyłącznie przedłużającą się wyceną aktywów produkcyjnych, co w bezpośredni sposób wpływa na biznesplan nowego przedsiębiorstwa.

Teraz związkowcy oceniają, że porozumienie nie jest realizowane zgodnie z harmonogramem, a miejsca pracy w hucie są zagrożone. Grupa Huty Pokój, której tradycje sięgają 1840 r., zatrudnia blisko 800 pracowników, wiele innych osób pracuje w firmach kooperujących.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »