Reklama

Wierzyciel pod ochronnym parasolem

W lawinowym tempie rośnie góra przeterminowanych płatności polskich firm. Już ponad 90 proc. przedsiębiorców ma kłopoty z odzyskiwaniem należności, podczas gdy w połowie 2011 roku było ich 80,3 proc. - wynika z danych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych ma uzdrowić tę sytuację.

Według autorów nowych przepisów, które wejdą w życie 28 kwietnia dotychczasowe regulacje dotyczące płatności za towary i usługi były nieskuteczne. Coraz więcej małych i średnich przedsiębiorstw zaczęło się skarżyć na problemy z rentownością i zachowaniem płynności finansowej przez niepłacących w terminie kontrahentów. Niestety dzisiaj wierzyciel, oprócz tego że często nie otrzymuje należnego mu wynagrodzenia, musi ponosić koszty windykacji na każdym etapie postępowania.

Reklama

- Ustawa ma to zmienić, nakłada bowiem na dłużnika obowiązek pokrycia kosztów związanych z windykacją. Dla małych i średnich firm takie dodatkowe wydatki na dochodzenie roszczeń, nawet niewielkie, to problem, stąd część z nich spisuje dług na straty, zamiast próbować go odzyskać. To błędna praktyka, bo tylko rozzuchwala nierzetelnych przedsiębiorców - mówi Joanna Zawadzka, kierownik działu sprzedaży usług windykacyjnych w Kaczmarski Inkasso.

Ustawodawca daje wierzycielowi prawo do otrzymania od dłużnika rekompensaty za koszty odzyskiwania należności w wysokości stanowiącej równowartość minimum 40 euro. Kwota ta przysługuje wierzycielowi bez wezwania, po 30 dniach od upływu terminu zapłaty.

- Taka rekompensata może pozwolić choćby na częściowe zaspokojenie poniesionych wydatków windykacyjnych. Mając ustawową gwarancję ich zwrotu firmy powinny bardziej zdecydowanie dochodzić swoich należności, co w dłuższej perspektywie powinno zmniejszyć zatory płatnicze. Ale to wymaga także zmiany mentalności części przedsiębiorców.

Niekiedy słyszymy od nich, że nie chcą zbyt stanowczo dochodzić swoich roszczeń, żeby nie popsuć sobie relacji z kontrahentem, który zwleka im z zapłatą już ponad rok i nie płaci także kolejnych faktur.

Trudno mi to zrozumieć, przecież te relacje i tak są już zepsute - mówi Stefan Prociak, kierownik departamentu prawnego w Kaczmarski Inkasso.

Nowa regulacja prawna wprowadzi również zasadę, że terminy zapłaty w transakcjach między przedsiębiorcami nie powinny przekraczać 60 dni kalendarzowych, chyba że strony ustalą inny termin i że nie będzie to rażąco nieuczciwe wobec wierzyciela. To w konsekwencji może spowodować poprawę płynności finansowej wierzycieli i pozbawienia nieuczciwych firm możliwości wymuszania na dostawcach towarów i usług w chwili zawierania umowy dłuższych terminów zapłaty.

Nowa ustawa, to idące w dobrym kierunku podejście prawodawcy do przedsiębiorcy - wierzyciela i jego praw. Dzisiaj często, wbrew swojej woli udziela on swoim klientom "najtańszego kredytu na rynku", a po wejściu w życie ustawy, przynajmniej część kosztów tego kredytu zapłaci dłużnik.

Na co do kina?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »