GALERIE | Czwartek, 28 kwietnia 2016 (13:19)
Rakieta Sojuz 2.1a pomyśłnie wystartowała w czwartek nad ranem z nowego kosmodromu Wostocznyj wynosząc na orbitę okołoziemską trzy satelity naukowe. Pierwsza próba startu w środę, którą obserwował osobiście prezydent Putin, była nieudana. Putin, który specjalnie przyleciał z Moskwy aby obserwować start na inaugurację nowego kosmodromu, był wyraźnie zawiedziony i niezadowolony. Na posiedzeniu komisji, która miała określić przyczynę odwołania startu rakiety zwrócił uwagę na dużą ilość "zakłóceń" w rosyjskim programie kosmicznym i wezwał do ich usunięcia. Zapowiedział, że pozostanie na kosmodromie, usytuowanym w odległości 5500 km na wschód od Moskwy, w Kraju Amurskim przy granicy z Chinami, do drugiej próby startu. Pierwszy start rakiety z nowego kosmodromu miał nastąpić w środę o godz. 5.01 czasu moskiewskiego (godz. 4.01 czasu polskiego). Zaledwie na półtorej minuty przed tą chwilą system automatyczny podał sygnał odwołania przygotowania do startu. Później poinformowano, że start nie udał się z powodu "zakłóceń pracy automatycznego systemu sterowania". Kosmodrom Wostocznyj, określany przez rosyjskie media jako "najnowocześniejszy na świecie", ma w perspektywie uniezależnić Rosję od kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie. W przyszłości mają być z niego wysyłane na orbitę załogowe i bezzałogowe statki kosmiczne i satelity komercyjne. Budowę kosmodromu utrudniały opóźnienia i postępowania karne przeciwko menedżerom firm podwykonawczych podejrzanym o defraudację. Wostocznyj powstał obok zamkniętego w 2007 roku wojskowego kosmodromu Swobodnyj, zaledwie 100 km od granicy z Chinami. Decyzja o jego budowie zapadła również w 2007 roku. Postanowiono wówczas - jak podaje agencja RIA-Nowosti - że nowy kosmodrom ma być najnowocześniejszy na świecie. Wybrano miejsce jak najbliżej równika, co pozwoli na wynoszenie na orbitę większej ilości ładunków. Budowę rozpoczęto kilka lat później. Przyćmiły ją opóźnienia i skandale - robotnicy ogłaszali strajk i głodówkę, żądając wypłaty zaległych poborów. Przeciwko menedżerom firm podwykonawczych wszczynano postępowania karne o defraudację. Start pierwszej rakiety planowany był pierwotnie na 2015 rok; potem nie udało się zdążyć na tegoroczny Dzień Kosmonautyki, obchodzony 12 kwietnia. Niemniej w niedawnym wywiadzie dla rządowej "Rossijskiej Gaziety" szef agencji Roskosmos Igor Komarow zapewnił, że jeśli chodzi o stopień automatyzacji, wykorzystania współczesnych technologii i nowych rozwiązań, Wostocznyj "nie ma sobie równych" na świecie. Powierzchnia kosmodromu liczy 700 km kwadratowych; docelowo znajdzie się na nim 500 różnych budynków i obiektów. Jako przykład najnowocześniejszych technologii agencja RIA-Nowosti podaje kompleks obsługi rakiet i satelitów; jedna ze ścian o wysokości siedmiokondygnacyjnego budynku jest niemal w całości wypełniona szkłem, aby zapewnić jak najlepsze oświetlenie. Wieża obsługi to swego rodzaju "dom na kołach", który podjeżdża do rakiety stojącej na platformie startowej. Na budowę kosmodromu wydano dotąd 120 mld rubli (ok. 2 mld dolarów) - podaje dziennik "Wiedomosti", zaznaczając, że nie wiadomo, kiedy budowa będzie ostatecznie ukończona. Z kosmodromu na orbitę wysyłane mają być załogowe i bezzałogowe statki kosmiczne i satelity komercyjne. Wostocznyj ma rozwijać się dalej. W przyszłości powstanie tu lotnisko - z myślą o transporcie satelitów. Rakiety przewożone są w Rosji wyłącznie koleją. W miejscowości Uglegorsk koło kosmodromu, przemianowanej na Ciołkowski (od nazwiska rosyjskiego pioniera astronautyki Konstantego Ciołkowskiego, syna polskiego zesłańca), ma powstać miasteczko naukowe dla 25 tys. ludzi. PAP
1 / 7
Źródło: AFP