Reklama

Dziś kończy się wezwanie na Armaturę Kraków

Dziś kończy się termin wezwania na sprzedaż akcji Armatury Kraków którą ogłosił PZU Fundusz Inwestycyjny BIS 2 . Fundusz chce skupić 29.342.270 akcji spółki, które stanowią 36,23 proc. kapitału zakładowego i wycofać spółkę z giełdy. Cena w wezwaniu wynosi 1,7 PLN za akcję.

Grupa PZU jest głównym akcjonariuszem krakowskiej spółki i chce przegłosować uchwałę o wycofaniu akcji armatury Kraków z publicznego obrotu. PZU złożył wniosek o zwołanie nadzwyczajnego walnego zgromadzenia akcjonariuszy na 15 listopada.

Później planowane jest ogłoszenie przymusowego wykupu akcji, po takiej samej cenie jak w wezwaniu. Celem wycofania Armatury z giełdy jest planowana głęboka restrukturyzacja spółki, na skutek której przez dwa-trzy lata nie będzie ona osiągać satysfakcjonujących wyników. Restrukturyzacja ma potrwać od trzech do pięciu lat i dopiero po jej zakończeniu spółka zostanie sprzedana, prawdopodobniej inwestorowi branżowemu.

Reklama

Przypomnijmy , że Armatura Kraków miała poprzedni słaby rok, m.in. przez wysokie ceny surowców i przenoszenie produkcji z Krakowa do Niska. Jednak 2Q'13 przyniósł już wyraźną poprawę r/r .

Co ciekawe prezes spółki przedstawił optymistyczną wizję na następne lata. Po publikacji wyników, zapowiadając, ze wycena spółki może wzrosnąć nawet do 3 PLN.

Grupa Armatura spodziewa się, że w tym roku osiągnie zakładane wcześniej 18 mln zł EBITDA bez zdarzeń jednorazowych. W 2014 r. EBITDA ma wynieść ok. 25 mln zł, a w 2015 r. ponad 30 mln zł. Do 2015 r. wycena Armatury powinna wzrosnąć do 3 zł za akcję - informował niedawno Konrad Hernik, prezes spółki.

W tym kontekście inwestorzy mogą sobie zadać pytanie. Czy warto odpowiedzieć na kończące się dzisiaj wezwanie? Być może warto poczekać na wynik NWZA i głos inwestorów finansowych?

Czy to atrakcyjne wezwanie? Rafał Kozioł - Analityk w Noble Securities: Z punktu widzenia inwestora indywidualnego w mojej ocenie nie warto odpowiadać na wezwanie po tej cenie: Po pierwsze Spółce powinny sprzyjać zakończenie procesu przenoszenia produkcji oraz spadek cen miedzi i kursu dolara, co ostatecznie może owocować polepszeniem wyników i fundamentalnej wyceny Spółki. Stąd w przypadku niepowodzenia wezwania za bardzo mało prawdopodobną należy uznać istotną przecenę akcji Spółki. Po drugie w pierwszej kolejności warto zobaczyć jaki % akcji uda się skupić Wzywającemu. Sukces wezwania będzie pochodną decyzji inwestorów finansowych. Wzywający zrezygnował z określenia progu przy jakim wezwanie dojdzie do skutku. Z jednej strony, jeśli Wzywający nie osiągnie 90% może być zdeterminowany, by w dalszym ciągu skupować akcje Spółki, po tej samej lub wyższej cenie w drodze wezwania. Z drugiej strony może się również okazać, że odpowiadając na to wezwanie inwestorzy narażają się na ryzyko, że będą nielicznymi, którzy zaakceptowali tę cenę. Następnie PZU może odłożyć w czasie plany delistingu Spółki i jeśli następne ewentualne wezwanie (po wyższej cenie) będzie miało miejsce 12 miesięcy później, Wzywający nie będzie miał obowiązku wyrównać ceny osobom, które obecnie złożyłyby zapis. Ostatecznie jeśli teraz zostanie przekroczony próg 90% inwestorzy i tak zostaną wykupieni w ciągu trzech miesięcy po cenie równej 1,70 zł (w drodze przymusowego wykupu) - więc jedynym kosztem alternatywnym będą utracone odsetki od tej kwoty. 2/ Czy warto poczekać na wynik NWZA i głos inwestorów finansowych którzy wcale nie muszą zgodzić się na ten scenariusz. Efekt decyzji NWZA będzie wtórny względem wyników wezwania.

mzb

Dowiedz się więcej na temat: dziś | wezwanie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »