Reklama

Giełdy światowe. Strach na GPW, huśtawka na Wall Street

Gwałtowne spadki przez niemal cały dzień, a na finiszu wyjście ponad kreskę. Tak zachowały się wczoraj indeksy giełdowe w Nowym Jorku. Podobnego przełomu nie zanotowaliśmy na GPW - sesja zakończyła się fatalnymi spadkami. Zdaniem niektórych ekspertów, warto zwrócić uwagę na złoto, bo kruszec jest kupowany za pieniądze wycofywane z rynku akcji w USA.

Zakończenie wczorajszej sesji giełdowej na Wall Street było zaskakujące. W samej końcówce notowań główne wskaźniki gwałtownie zmieniły kierunek - od wielkich minusów przesunęły się na nieduże plusy. Można było wręcz odnieść wrażenie, że inwestorzy prześcigali się, by kupować nagle drożejące akcje.

Nie zmienia to faktu, że indeks S&P500 od początku roku miał tylko 5 wzrostowych sesji. W tym miesiącu spadł już w sumie o około 7,5 proc. To jest - jak na razie - najgorszy styczeń dla tego wskaźnika od 2009 roku.

Fed wkracza do gry

Najmocniej dotknięte noworoczną przeceną są w Nowym Jorku te segmenty rynku akcji, które w poprzednich latach były szczególnie modne. Chodzi nie tylko o szeroko pojęte firmy technologiczne, ale też "wzrostowe", których sztandarowym przykładem stała się amerykańska Tesla. Kurs jednej akcji spółki Elona Muska przez ostatnie trzy tygodnie spadł z 1200 do 930 dolarów.

Reklama

Przez niemal dwa lata Fed utrzymywał niezwykle luźną politykę pieniężną, łącząc zerowe stopy procentowe z wielkim programem kreacji pieniądza. Wycofywanie się z obu tych przedsięwzięć rozpocznie się prawdopodobnie już w marcu i według ekonomistów powinny zostać zapowiedziane na jutrzejszym posiedzeniu FOMC.

Trwająca od wiosny 2020 roku pandemiczna polityka monetarna Rezerwy Federalnej, ale także wielu innych banków centralnych, podbijała giełdowe notowania spółek technologicznych i kryptowalut. W sytuacji, gdy polityka pieniężna zaczyna się normalizować, następuje odpływ kapitału od spółek technologicznych. Jak podkreśla Maciej Leściorz z CMC Markets, w lepszej sytuacji są teraz spółki tak zwanej starej gospodarki - paliwowe, wydobywcze i energetyczne.

Szansa dla złota

Mimo wczorajszego dobrego zakończenia notowań na Wall Street indeksy nowojorskie źle wyglądają z technicznego punktu widzenia. S&P500 z trudem utrzymał wartość 4400 punktów. Jak podkreśla Łukasz Zembik z DM TMS Brokers, przełamanie tego poziomu otworzy drogę do 4250 punktów, gdzie wypadają minima z z lipca i października 2021 roku.

Z kolei Maciej Leściorz zwraca uwagę na kłopoty indeksu małych spółek Russell2000. Co prawda wczoraj poszedł on w górę o 2,3 proc., jednak ciągle lokuje się na niskich poziomach notowanych poprzednio 13 miesięcy temu. Eksperci analizy technicznej podkreślają, że po tym, jak Russell2000 przełamał wsparcie w okolicach 2130 punktów otwiera się droga do dalszych spadków.

Łukasz Wardyn z CMC Markets jest zdana, że alternatywą dla akcji amerykańskich spółek staje się złoto, którego jedna uncja kosztuje teraz około 1840 dolarów - najwięcej od dwóch miesięcy. Kruszec drożeje, bo jest kupowany za pieniądze wycofywane z rynku papierów wartościowych w USA. W dodatku, inwestorzy wstrzymują się ze sprzedażą "żółtego metalu" z powodu spekulacji na temat możliwego ataku Rosji na Ukrainę.

Poszkodowana GPW

Wczoraj doszło do gwałtownego wycofanie się inwestorów zagranicznych z warszawskiej giełdy. Powody były poważne - wypowiedź prezesa NBP, że skala podwyżek stóp procentowych w Polsce może być większa, niż spodziewa się tego rynek oraz wspomniana obawa, że dojdzie do militarnej agresji Rosji na Ukrainę. Duże znaczenie ma też czynnik amerykański ważny dla całego świata- szybkie zacieśnianie polityki monetarnej przez Fed.

Wczoraj na GPW główne indeksy spadły o 4-4,5 proc. Wskaźnik WIG-Ukraina zniżkował o 8 proc., a sektor spożywczy - w dużej mierze związany ze spółkami ukraińskimi - spadł o prawie 6 proc. Skala jednodniowej przeceny w Warszawie była największa od 28 października 2020 roku. Poniedziałkowa sesja na GPW była ósmą spadkową z rzędu. Od lokalnego szczytu z13 stycznia WIG20 stracił już ponad 10 proc.

Można się pocieszać, że wczoraj wielki regres zanotowano również na głównych rynkach Europy - CAC w Paryżu i DAX we Frankfurcie cofnęły się o prawie 4 proc. Ucierpiały także indeksy giełdy w Moskwie i spadły do poziomu najniższego od roku.

WIG20 w poniedziałek zatrzymał się w okolicach 2170 punktów - to najgorszy wynik od 15 grudnia zeszłego roku. Sobiesław Kozłowski z Noble Securities przypomina, że do tej pory za punkt równowagi uznawano 2150 punktów, jednak skala najnowszej przeceny wskazuje, że poziom ten może wkrótce być testowany. Analityk Noble Securities dodaje, że następne wsparcie to 2000 punktów.

Potwierdzeniem wczorajsze awersji inwestorów zagranicznych do akcji notowanych w Warszawie był nagły wzrost kursów podstawowych walut o kilka groszy. Wcześniej złoty umacniał się wobec dolara i euro mniej więcej od połowy grudnia do połowy stycznia. W tym samym czasie zagraniczny kapitał napływał na GPW.

Łukasz Wardyn z CMC Markets nie wyklucza jednak, że na naszej giełdzie zostaniemy w szerszym trendzie horyzontalnym, bo jeśli wyniki kwartalne polskich spółek będą dobre, to wskaźniki cena/zysk pozostaną na względnie niskim poziomie, ciągle atrakcyjnym dla inwestorów, zwłaszcza zagranicznych.

Groźna inflacja

Z najnowszych danych opublikowanych przez firmę eToro wynika, że polscy inwestorzy indywidualni są coraz bardziej pesymistycznie nastawieni do inflacji i stanu polskiej gospodarki. Niepokój wywołują także zmiany podatkowe zaproponowane w "Polskim Ładzie".

Pod koniec grudnia 2021 roku aż 66 proc. ankietowanych inwestorów uznało, że inflacja jest istotnym problemem, w porównaniu z 55 proc. w czerwcu i 60 proc. we wrześniu. - Nie dziwi fakt, że Polska jest krajem, gdzie inwestorzy szczególnie obawiają się inflacji. Wynika to przede wszystkim z jej rekordowego poziomu, który w grudniu wyniósł 8,6 proc., a w kolejnych miesiącach będzie prawdopodobnie jeszcze wyższy. Skutkiem wzrostu cen są też podwyżki stóp procentowych. NBP zaczął zaostrzać politykę pieniężną w październiku 2021 roku, czyli z opóźnieniem w stosunku do innych banków centralnych w Europie Środkowej. Gdy już doszło do pierwszej podwyżki stóp okazało się, że była ona nie tylko przewidywana przez rynek, ale wręcz oczekiwana - komentuje Paweł Majtkowski, analityk eToro.

Obniża się zaufanie inwestorów do polskiej gospodarki. Tylko 31 proc. polskich respondentów jest przekonanych o jej dobrych perspektywach w porównaniu z 40 proc. na koniec września. Jednocześnie aż 38 proc. spodziewa się, że stan krajowej gospodarki w ciągu najbliższych 12 miesięcy znacznie się pogorszy, a kolejne 37 proc. przewiduje, że będzie “nieco gorzej".

Podatki i polityka

W dodatku, 31 proc. inwestorów wyraziło obawy o wzrost obciążeń podatkowych w Polsce. To ewidentnie efekt wprowadzenia "Polskiego Ładu". - Kiedy badanie było przeprowadzane, zmiany podatkowe były jeszcze rządowym projektem. Pierwsze poważne problemy wynikające z "Polskiego Ładu’ pojawiły się po 1 stycznia. Spodziewam się zatem, że w kolejnym badaniu osób zaniepokojonych stanem systemu podatkowego będzie jeszcze więcej - przewiduje Paweł Majtkowski.

W badaniu znacząco wzrósł także odsetek inwestorów obawiających się konfliktów międzynarodowych. W tej chwili 32 proc. inwestorów postrzega je jako główne zagrożenie dla rynków, w porównaniu z 19 proc. we wrześniu zeszłego roku. W czasie badania cały czas trwało napięcie związane z sytuacją na granicy polsko-białoruskiej, czego efektem było wprowadzenie stanu wyjątkowego. Zaczynały się także tarcia na linii Rosja-Ukraina, które od tego czasu jeszcze się nasiliły.

Widać jednak wyraźny rozdźwięk między przewidywaniami dotyczącymi całej gospodarki, a indywidualną oceną własnej sytuacji. Aż 86 polskich polskich inwestorów nie obawia się utraty pracy, 82 proc. jest zadowolonych z własnych inwestycji, a 71 proc. nie martwi się o spadek dochodów i standardu życia. Podobnie jak we wrześniu 2021 roku, aż 51 proc. polskich inwestorów indywidualnych repozycjonuje swoje portfele, co sugeruje, że dostosowują oni własne strategie do zmieniających się oczekiwań i otoczenia.

Jacek Brzeski

Zobacz także:

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »