Reklama

Impel skupi się na odbudowie marż; w '18 zarząd może znów rekomendować dywidendę (wywiad)

W nadchodzących kwartałach Impel skupi się nie na wzroście przychodów, ale na odbudowie marż - powiedział PAP Biznes prezes Grzegorz Dzik.

W obliczu rosnących kosztów pracy, na przełomie 2017/2018 spółka będzie ponownie renegocjowała z klientami ceny za świadczone usługi. Zarząd nie wyklucza, że w 2018 ponownie zarekomenduje wypłatę dywidendy.

- Branża usług outsourcingowych najtrudniejszy okres ma już za sobą. W nadchodzących kwartałach skupimy się nie na wzroście przychodów, ale bardziej na odbudowie marż, które w ostatnich kwartałach spadały. Wyniki finansowe grupy Impel w 2017 r. powinny być nieco lepsze w ujęciu rdr. Zdecydowanego odbicia wyników spodziewam się dopiero w 2018 r. - powiedział Grzegorz Dzik.

Reklama

W I kwartale 2017 r. przychody Grupy Impel wyniosły 545,9 mln zł, zysk operacyjny 9 mln zł, a zysk netto 2,5 mln zł. W całym 2016 r. przychody wyniosły 2,026 mld zł, zysk operacyjny 41,9 mln zł, a zysk netto 20 mln zł.

- W ostatnich kwartałach, w niestabilnym otoczeniu prawnym utrzymaliśmy wyniki finansowe na w miarę solidnym poziomie. Z uwagi na +ozusowanie+ umów-zleceń do wysokości minimalnego wynagrodzenia od 2016 oraz wprowadzenia minimalnej stawki godzinowej od stycznia 2017, ceny oferowanych przez nas usług poprzez waloryzację wzrosły o 25-30 proc. - wywołało to wzrost przychodów grupy Impel o 400 mln zł, ale jednocześnie spowodowało erozję marż - powiedział prezes.

Dodał, że w obliczu rosnących kosztów pracy, wkrótce dojdzie do kolejnego wzrostu cen.

- Rynek musi liczyć się z kolejną podwyżką cen usług, która nastąpi na przełomie 2017/2018 - będziemy więc ponownie renegocjować z klientami ceny za świadczone usługi - powiedział Dzik.

Prezes nie wyklucza, że w 2018 r. zarząd spółki ponownie zarekomenduje wypłatę dywidendy.

- Polityka dywidendowa grupy Impel zakłada coroczną wypłatą premii dla akcjonariuszy. W opinii zarządu, przejściowo możliwości w tym zakresie są jednak ograniczone.

Zarząd rekomenduje niewypłacanie dywidendy za 2016 r. z uwagi na silny wzrost przychodów w tym okresie przy jednoczesnej erozji marż. Jest bardzo prawdopodobne, że w przyszłym roku wszystko wróci do normy i wtedy zarząd zarekomenduje wypłatę dywidendy za 2017 r. - powiedział Dzik.

Prezes poinformował, że strategia rozwoju grupy na rynku krajowym zakłada zwiększenie znaczenia usług specjalistycznych tj. przede wszystkim Digital Services & BPO oraz usług dla przemysłu (Industrial Services).- W tych segmentach, w tym roku obserwujemy dynamiczny wzrost sprzedaży i ogólnie poprawę wyników finansowych - powiedział Dzik.

- Jeśli chodzi o podstawowy segment działalności tj. zarządzanie nieruchomością (facility management), na którą składają się czystość, ochrona i techniczna obsługa obiektu, to obserwujemy zmianę polegająca na pakietyzacji usług.

Coraz częściej, klient oczekuje szerokiego pakietu kilku komplementarnych usług - mamy coraz więcej klientów, których obsługujemy kompleksowo od A do Z. Oferowania takich zintegrowanych usług, to kierunek rozwoju na nadchodzące kwartały - dodał.

Prezes zaznaczył, że Grupa Impel "nadal zamierza koncentrować się na działalności operacyjnej w Polsce, a w mniejszym stopniu za granicą". Dodał jednocześnie, że z biznesów zagranicznych, najlepsze perspektywy ma ten w Niemczech.

- Posiadamy spółki zależne na Łotwie i Ukrainie oraz od nieco ponad roku w Niemczech. Jeśli chodzi o rozwój zagraniczny, to zdecydowanie najlepiej rokuje biznes niemiecki - powiedział Dzik.

- Niemiecka spółka specjalizuje się w usługach dla przemysłu (Industrial Services), wykonuje np. czyszczenia specjalistyczne. Spółka osiągnęła właśnie próg rentowności i powinna się dalej rozwijać. W tym roku osiągnie dodatni wynik operacyjny i tym samym zacznie +dokładać się+ do wyników całej grupy, z tym, że nadal będzie to stosunkowo niewielki wpływ - dodał.

Prezes odniósł się do kwestii rozliczeń podatkowych. W lutym Urząd Kontroli Skarbowej we Wrocławiu zakwestionował rozliczenia podatkowe spółki zależnej Impela - chodzi o zastosowanie zwolnienia z VAT usług w zakresie opieki medycznej.

- Rozliczenia zakwestionowane przez UKS opiewają łącznie na kwotę około 15 mln zł. Posiadamy indywidualną interpretację podatkową Ministerstwa Finansów i na jej podstawie będziemy się odwoływać do Izby Skarbowej. Mamy dobre umocowanie i uważamy, że usługi były wykonywane zgodnie z obwiązującymi przepisami. Spółka stoi na stanowisku, że przysługuje jej ochrona interpretacyjna - powiedział prezes Dzik.

Michał Błasiński (PAP Biznes)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »