Reklama

Jak skorzystać z rosnącej inflacji?

Po tym, jak FED zapowiedział, że wyda kolejne 600 mld USD na skup obligacji, słowo inflacja zaczęło być odmieniane przez wszystkie przypadki. I chociaż wzrost cen przeważnie rodzi złe skojarzenia, to jednak dla aktywnego inwestora nie musi mieć negatywnego wydźwięku.

Po tym, jak FED zapowiedział, że wyda kolejne 600 mld USD na skup obligacji, słowo inflacja zaczęło być odmieniane przez wszystkie przypadki. I chociaż wzrost cen przeważnie rodzi złe skojarzenia, to jednak dla aktywnego inwestora nie musi mieć negatywnego wydźwięku.

W typowym cyklu koniunkturalnym wzrost inflacji następuje z opóźnieniem do wzrostu dynamiki PKB i zazwyczaj jest to jeden z sygnałów, że gospodarka przeszła z fazy ożywienia do fazy ekspansji. Z ostatnich danych makroekonomicznych oraz z opinii polskich i zagranicznych zarządzających wynika, że wzrost inflacji to już rzeczywisty scenariusz. Potwierdzają to dane z naszego podwórka, gdzie mamy spory skok inflacji - według GUS w sierpniu wyniosła ona 2,0% r/r, a już w październiku 2,8% r/r. Większość ekonomistów zakłada kontynuację wzrostu inflacji również w przyszłym roku, choć zgodnie z niektórymi opiniami już w drugiej jego części możliwa jest stabilizacja. Pozostaje wiec pytanie, co dla aktywnego inwestora oznacza oczekiwany wzrost inflacji i czy jest jakiś sposób, aby ją wykorzystać?

Reklama

W teorii odpowiedź wydaje się prosta. Po tym, jak inflacja osiąga swoje minimum, interesującą klasą aktywów stają się surowce. Rozwijająca się gospodarka potrzebuje coraz więcej surowców, a to one są jednym z głównych czynników napędzających wzrost inflacji. Jednocześnie maleje atrakcyjność obligacji o stałym oprocentowaniu. Jednak inwestowanie w surowce poprzez fundusze inwestycyjne wcale nie jest zbyt modne. Po pierwsze tylko niektóre TFI mają produkty powiązane z surowcami. Po drugie oferta funduszy surowcowych jest mała. Nie zapominajmy również o utrzymującej się awersji do ryzyka oraz o tym, że w wielu przypadkach są to produkty bez historii.

Wyłączając fundusze powiązane z metalami szlachetnymi (np. fundusze złota), które również utożsamiane są z rynkiem surowców, do naszej dyspozycji pozostaje 10 produktów. Pierwszą grupę stanowią fundusze, które w surowce lokują głównie za pośrednictwem funduszy ETF. Zaliczyć do nich można np. fundusz Skarbiec - Rynków Surowcowych (Skarbiec FIO) czy też fundusz BPH Globalny Żywności i Surowców (BPH FIO Parasolowy). Pierwszy może pośrednio inwestować zarówno w metale szlachetne takie jak złoto, soft commodities i surowce przemysłowe. Drugi więcej środków inwestuje na rynku surowców żywnościowych. W obu przypadkach ekspozycja na dany segment surowców leży w gestii zarządzającego.

Kolejną kategorią są fundusze inwestujące w spółki o charakterze surowcowym, co oznacza, że zarządzający inwestują zazwyczaj w spółki wydobywcze, paliwowe, ale również energetyczne. Tym samym ekspozycja na rynku surowców ma charakter pośredni, co jak wiadomo nie oznacza, że fundusz zachowa się tak samo jak surowce, z którym powiązane są wchodzące w skład jego portfela podmioty. Do głównych przedstawicieli tej kategorii produktów należą np. BlackRock World Mining, Franklin Natural Resources, czy ostatnio również fundusz Idea Surowce Plus (rok temu inwestował głownie w ETFy, a obecnie większość jego portfela stanowią spółki).

Obok obu wspomnianych grup istnieje także kilka funduszy, takich jak Pioneer Surowców i Energii (FG SFIO) oraz Amplico Surowcowy (Światowy SFIO), które inwestują w inne fundusze surowcowe. W pierwszym przypadku są to fundusze z tej samej grupy kapitałowej, a w drugim produkty spoza grupy.

Jedną z alternatyw dla funduszy surowcowych są produkty skupiające się na akcjach spółek z Ameryki Łacińskiej oraz Rosji, gdyż tamtejsze gospodarki są w dużym stopniu uzależnione od koniunktury na rynku surowców.

Jak widać podstawowym problem przy doborze funduszu o charakterze surowcowym jest mnogość różnych podejść inwestycyjnych. Jednocześnie nie warto przesadnej wagi przywiązywać do tego czy dany fundusz inwestuje w surowce poprzez kontrakty, czy ETFy. Dużo praktyczniejsza wydaje się wiedza, jak dany fundusz podchodzi do ryzyka walutowego. Jego znaczenie świetnie obrazuje zachowanie dwóch typów jednostek w funduszu BlackRock World Mining. Przykładowo w okresie 3 ostatnich miesięcy jednostka z zabezpieczonym ryzykiem kursowym w PLN wykazała zbieżną stopę zwrotu z jednostką w USD tj. ok. +33%. Jednak stopa zwrotu wyrażona w złotych z jednostki denominowanej w USD po uwzględnieniu różnic kursowych jest o 10 pkt proc niższa od stopy zwrotu jednostki z zabezpieczonym ryzykiem kursowym (PLN hedged). Powodem jest oczywiście 8% osłabienie dolara w stosunku do złotówki. Trzeba wiec pamiętać, że surowce, np. takie jak ropa, są odwrotnie skorelowane z dolarem, w których z reguły podawana jest ich wycena. W przypadku wzrostu cen surowców zabezpieczenie ryzyka kursowego, albo na poziomie portfela funduszu (zależne od decyzji zarządzających) albo jednostki (decyzja inwestora), powinno być opłacalne.

Pomimo korzyści, jakie fundusze surowcowe mogą przynieść w inflacyjnej fazie cyklu koniunkturalnego nie możemy zapominać, że związane z nimi ryzyko jest niejednokrotnie wyższe od najbardziej ryzykownych funduszy akcji. Ku przestrodze warto sprawdzić jak fundusze surowcowe zachowywały się od maja do października 2008 roku. Z tego względu inwestycje w funduszach surowcowych nie powinny być utożsamiane z bezpieczną formą lokowania kapitału, ale mogą być traktowane jako alternatywa dla funduszy akcji. Pamiętajmy również, że zgodnie z teorią alokacji aktywów w cyklu koniunkturalnym, czas na surowce nie będzie trwał wiecznie. Faza surowców rozpoczyna się bowiem wraz z minimum inflacji, co wydaje się miało już miejsce kilka miesięcy temu, i kończy się między maksimum dynamiki PKB a szczytem inflacji.

Michał Duniec

analityk Analizy Online

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »