Konsolidacja na finiszu

Kończą się rozgrywki o polskie browary, ponieważ większość pozyskała już branżowych partnerów. Firmy, które zdają sobie sprawę, że nie przetrwają w obliczu rosnącej konkurencji, szukają wsparcia.

Kończą się rozgrywki o polskie browary, ponieważ większość pozyskała już branżowych partnerów. Firmy, które zdają sobie sprawę, że nie przetrwają w obliczu rosnącej konkurencji, szukają wsparcia.

Kończą się rozgrywki o polskie browary, ponieważ większość pozyskała już branżowych partnerów. Firmy, które zdają sobie sprawę, że nie przetrwają w obliczu rosnącej konkurencji, szukają wsparcia. Jedynym giełdowym browarem, który jeszcze nie ma inwestora strategicznego, jest Strzelec. W tym tygodniu zarząd Małopolskiego Browaru poinformował jednak, że zamierza wkrótce pozyskać partnera. Kartę przetargową w postaci udziałów w browarach regionalnych (Browary Lubelskie, Pepees) ma J.H. Gierowski. Prywatny inwestor zapowiada jednak, że nie zamierza szybko pozbywać się swoich udziałów.

Reklama

Nieunikniona wydaje się dalsza konsolidacja branży piwowarskiej. Dużą rolę w tym procesie odegra J.H. Gierowski, który jest właścicielem kontrolnego pakietu akcji Browarów Lubelskich i blisko 17% kapitału akcyjnego łomżyńskiego Pepeesu. Inwestora strategicznego zamierza też pozyskać Strzelec.

- Otrzymuję bardzo dużo ofert dotyczących posiadanych udziałów w Browarach Lubelskich i Pepeesie. Zainteresowany nimi był m.in. austriacki koncern BBAG. Nie ustosunkowałem się jeszcze do żadnej z nich. Nie zamierzam w najbliższym czasie sprzedawać posiadanych udziałów. Najpierw chciałbym przeprowadzić proces restrukturyzacji przedsiębiorstw - powiedział PARKIETOWI Józef Hubert Gierowski.

Pytany o wartość planowanych inwestycji, odpowiedział, że zamierza przeznaczyć na modernizację Pepeesu ok. 40 mln zł w ciągu 1-1,5 roku. - Chcę utrzymać zatrudnienie w tym browarze na obecnym poziomie. Aby to zrealizować, postanowiłem zainwestować w projekty towarzyszące, m.in. w rozlewnię wód mineralnych - dodał J.H. Gierowski.

Wejściem na polski rynek jest bardzo zainteresowany austriacki koncern BBAG. W ciągu najbliższych dwóch lat firma zamierza zdobyć ok. 10% polskiego rynku piwnego. Jedną ze ścieżek dalszej konsolidacji może być kupno przez Austriaków Browarów Warszawskich, Strzelca i później Browarów Lubelskich (Strzelec jest właścicielem 48% kapitału akcyjnego BL, pozostałe 52% posiada J.H. Gierowski) oraz Pepeesu (udziały w łomżyńskiej firmie zwiększa J.H. Gierowski).

- Całkiem realna jest obecnie możliwość sprzedaży posiadanych w Okocimiu udziałów przez Carlsberga. Jeżeli Duńczycy nic nie zrobią w sprawie zmniejszającego się udziału w rynku, to będą musieli liczyć się z możliwością spadku statusu firmy do roli browaru lokalnego - powiedział PARKIETOWI Jacek Lichota, doradca inwestycyjny ING BSK Asset Management.

Jego zdaniem, Austriacy będą zamierzali wprowadzić na polski rynek swoje marki (w Van Purze - w 100% zależnym od BBAG już zaczęli produkcję Kaisera), przez co będą bardziej zainteresowani inwestycją w jednym z większych browarów, a nie w kilku mniejszych.

- Okocim nie jest strategicznym przedsięwzięciem Carlsberga i mogliby go bez większych oporów sprzedać. Musieliby się porozumieć co do ceny sprzedaży akcji, bo sami kupowali je kilka lat temu drożej niż są obecnie wyceniane (na wczorajszej sesji kosztowały 17,4 zł) - dodał Jacek Lichota.

Polski rynek piwny jest już w większości podzielony między zagranicznych partnerów. Największymi udziałowcami polskich browarów są: Heineken (Grupa Żywca), South African Breweries (Browary Tyskie, Lech), Carlsberg (Okocim), Holsten (koszaliński Brok) oraz Bitburger (browary w Szczecinie i Sierpcu).

Parkiet
Dowiedz się więcej na temat: browary | polskie browary | Szukają | konsolidacja | firmy | strzelec | rozgrywki | Polskie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »