Reklama

Kontynuacja ruchu bocznego

Wydarzenia na serii wrześniowej ponownie rozgrywają się w rytmie naprzemiennych ruchów cenowych, wpisujących się w schemat klasycznego trendu bocznego. Cały czas górnym ograniczeniem konsolidacji pozostaje węzeł fibo: 1887-1890 pkt, który nie tak dawno odegrał bardzo ważną rolę. W ostatnich opracowaniach zwracam jednak przede wszystkim uwagę na klaster: 1873-1876 pkt, utworzony na bazie projekcji pro-spadkowego układu XABCD. W moim odczuciu jest to obecnie kluczowa zapora podażowa fibo.

Jeśli chodzi natomiast o wsparcia, to w ujęciu intradayowym rynek honoruje lokalny węzeł: 1839-1843 pkt. Jak wynika z załączonej grafiki, obóz byków nie dopuszcza do wybicia tej strefy.
Negacja w/w klastra cenowego przemawiałaby zatem na korzyść podaży, zapowiadając możliwość rozwinięcia się korekty technicznej (uwzględniając tutaj test następnego zgrupowania zniesień: 1818-1821 pkt). Tak jak nadmieniałem we wczorajszym komentarzu wideo, w odniesieniu do bieżącej sytuacji należy pamiętać, że dopiero trwałe wybicie w/w klastra popytowego świadczyłoby  o możliwości wykrystalizowania się ruchu cenowego, będącego odpowiedzią na wtorkowy atak popytu.

Reklama

Tym samym wymieniony klaster fibo określa przestrzeń dla hipotetycznej fali kontrującej, której ukształtowanie nie wpłynęłoby w jakiś zasadniczy sposób na pogorszenie się krótkoterminowego wizerunku technicznego wykresu. 

Z kolei za potencjalnie istotny sygnał, korespondujący z ostatnimi wydarzeniami na FW20U2020, należałoby uznać przełamanie wymienionej przed momentem bariery cenowej: 1873-1876 pkt. Byłoby to równoznaczne z negacją układu XABCD, co już samo  w sobie miałoby pozytywny wydźwięk dla byków. Wydaje się, że w takiej sytuacji również historycznie potwierdzona zapora podażowa: 1887-1890 pkt mogłaby nie utrzymać naporu kupujących.

 Podsumowując, przebieg środowej odsłony nie wpłynął w jakiś zasadniczy sposób na zmianę bieżącego wizerunku technicznego wykresu. W porannej odsłonie kupujący mieli szanse na trwałe wybicie pojedynczego zniesienia 78.6% (poziom 1860 pkt) ale z niej nie skorzystali. Dla odmiany doszło do wzrostu presji podażowej, choć i ta inicjatywa nie przerodziła się w jakiś trwalszy akcent.  
Generalnie popyt nadal zachowuje przewagę w ujęciu krótkoterminowym, bowiem punktem odniesienia pozostaje tutaj jednak niedawne wybicie z lokalnej konsolidacji. Pomimo wejścia rynku w kolejną fazę ruchu bocznego (pisałem o tej kwestii na początku opracowania), niedźwiedziom nie udało się jak na razie doprowadzić do zanegowania wspomnianego ataku byków. W moim odczuciu dopiero ewentualne sforsowanie klastra popytowego: 1818-1821 pkt przemawiałoby za opcją rozwinięcia się tendencji spadkowej.

 

Paweł Danielewicz Analityk Techniczny, Makler  Santander Biuro Maklerskie pawel.danielewicz@santander.pl 




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »