Reklama

Lotos zapowiada powrót do dywidendy

- W grudniu przedstawimy strategię na lata 2017-2022. Liczymy, że jeszcze w listopadzie rada nadzorcza zaakceptuje plany na przyszłość - mówi Robert Pietryszyn, prezes Grupy Lotos. Spółka zapowiada także powrót do wypłaty dywidendy.

- Planujemy powrót do dywidendy. Chcemy, żeby była to wypłata stała, być może nie od razu na maksymalnym poziomie, ale już odczuwalnym dla inwestorów - ocenia perspektywy odnośnie do dywidendy Pietryszyn. Szczegóły poznamy jednak dopiero podczas publikacji strategii na lata 2017-2022, co ma nastąpić w grudniu br. Wtedy też zostanie zaprezentowana wizja grupy w kwestii kolejnych inwestycji i kierunku sprowadzanej ropy.

Reklama

Na razie - jak podkreśla prezes Lotosu - irańska ropa przeszła pomyślnie wszelkie próby i potencjalnie to właśnie z tego kraju mogą do Polski płynąć kolejne tankowce.

Strategia będzie się składać z dwóch części, tj. na lata 2017-2018 i 2019-2022. - W 2018 r. spadnie nam "kaganiec" zadłużenia. Będzie to wiązało się z uwolnieniem sporych strumieni pieniędzy, stąd też decyzja o rozdzieleniu planów na dwa etapy ich realizacji - tłumaczy prezes Grupy Lotos.

Spotkanie z zarządem w związku z publikacją wyników finansowych za III kw. br. było także okazją do omówienia głównych inwestycji w najbliższym czasie realizowanych przez Lotos. To zasadniczo złoże Yme, na którym zakończył się niedawno proces usunięcia platformy. Decyzja o jego dalszej przyszłości ma być podjęta na początku 2017 r.

- Nie wiemy jeszcze, co dalej ze złożem Yme. Decyzja czy zostaniemy i będziemy inwestować w wydobycie, czy sprzedamy zapadnie na wiosnę 2017 r. - rokuje Pietryszyn.

- Operator przygotowuje plan zagospodarowania złoża, a przecież niedawno był to jeszcze plan jego likwidacji. Z tego powodu nasze decyzje się opóźniają. Wspomniany plan będzie dla nas dostępny w drugim kwartale 2017 r. i dopiero na jego podstawie zdecydujemy co dalej - dodaje Mariusz Machajewski, wiceprezes zarządu ds. ekonomiczno-gospodarczych.

Machajewski zwrócił także uwagę, na spadające zadłużenie Grupy Lotos. - Spółka znajduje się w niespotykanej od wielu lat sytuacji. Dług netto spadł do 4,4 mld zł i jest to najniższy poziom od 2008 r. EBITDA/dług netto spadł poniżej 2, co oznacza, że Lotos nie jest już spółką o podwyższonym ryzyku - tłumaczy wiceprezes zarządu.

Lepsza sytuacja finansowa pozwala na realizację nowego projektu - pierwszej samodzielnej koncesji lądowej na wydobycie, którą grupa pozyskała we wrześniu br. Chodzi o koncesję Młynary (woj. warmińsko-mazurskie) o powierzchni ok. 400 km kwadratowych.

Lotos nie wyklucza także kolejnych inwestycji, w tym np. w Norwegii. - Dziś nie mamy presji, by coś kupować. Jeśli pojawią się atrakcyjne aktywa, będziemy się im przyglądać - ocenia Machajewski.

Bartosz Bednarz

Dowiedz się więcej na temat: koncerny paliwowe | Robert Pietryszyn | Lotos S.A.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »