Reklama

Miedź w Londynie tanieje

Miedź na giełdzie w Londynie tanieje. Podobnie zachowują się notowania innych metali przemysłowych, bo mocny dolar zniechęca inwestorów do zakupów surowców - informują maklerzy. Miedź w dostawach trzymiesięcznych na LME kosztuje 6.683,50 USD, po zniżce o 0,1 proc.

Miedź na giełdzie w Londynie tanieje. Podobnie zachowują się notowania innych metali przemysłowych, bo mocny dolar zniechęca inwestorów do zakupów surowców - informują maklerzy. Miedź w dostawach trzymiesięcznych na LME kosztuje 6.683,50 USD, po zniżce o 0,1 proc.

Na giełdzie Comex w Nowym Jorku funt miedzi w dostawach na grudzień tanieje o 0,2 proc. do 3,027 USD.

Cena miedzi na giełdzie w Szanghaju w dostawach na styczeń wyniosła na zakończenie tej sesji 47.360 juanów (7.733 USD), po wzroście o 0,5 proc.

Silny dolar USA powoduje, że spada atrakcyjność surowców wycenianych w tej walucie, bo stają się one droższe dla kupujących.

Dolar jest wyceniany blisko najwyższego poziomu od 2009 r. wobec koszyka 10 najważniejszych walut.

Waluta USA umacnia się przed spodziewanymi dobrymi danymi z amerykańskiej gospodarki. W piątek zostanie opublikowana informacja o sprzedaży detalicznej w USA w październiku, a analitycy spodziewają się jej wzrostu. Byłby to 9. miesiąc zwyżki tego wskaźnika w ciągu ostatnich 10.

Reklama

"Kurs dolara przyprawia mnie o ból głowy" - mówi Chae Un Soo, trader na rynku metali w Korea Exchange Bank Futures Co. w Seulu. "Notowania USD wpływają na ceny metali" - dodaje.

Zapasy miedzi monitorowane przez giełdę metali LME w Londynie wzrosły w poniedziałek do 162.025 ton.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »