Reklama

Morgan Stanley szacuje deficyt na rynku miedzi

Morgan Stanley podał w raporcie, że deficyt na rynku miedzi rafinowanej wzrośnie w 2016 r. do ok. 350 tys. ton z ok. 10 tys. ton w roku 2015, w związku z ograniczaniem produkcji przez koncerny wydobywcze.

Morgan Stanley przypomniał, że największe cięcia produkcji zapowiedział Glancore w kopalniach Mopani i Katanga położonych w Zambii i Kongo oraz Freeport w przypadku swoich amerykańskich aktywów. Analitycy poinformowali, że utrzymanie tej sytuacji w roku 2016 oznaczałoby, że z rynku zniknie ok. 550 tys. ton potencjalnej produkcji górniczej.

Zakładają także, że cięcia produkcji w ramach niektórych projektów zostaną częściowo złagodzone przez zakończenie rozruchu lub poprawę wydobycia w innych kopalniach, dlatego w przyszłym roku produkcja górnicza będzie nadal rosła w tempie o ok. 5-proc. do 20 mln ton.

Reklama

Morgan Stanley zakłada, że ożywienie popytu wpłynie na wzrost cen. Bank szacuje, że w tym roku cena miedzi sięgnie 5.725 USD/tonę, a w roku przyszłym zwiększy się do 6.118 USD/tonę.

Morgan Stanley ocenia, że po roku 2016 rynek wróci do stanu równowagi lub pojawi się na nim niewielka nadwyżka.

Także inne instytucje informowały w ostatnich tygodniach o spodziewanym deficycie na rynku miedzi w 2016 r.

International Wrought Copper Council, organizacja zrzeszająca przetwórców miedzi z Europy, Japonii, Australii, Chin, Indii, Malezji, Południowej Afryki, Korei Południowej, Tajwanu, Tajlandii oraz USA, zakłada, że w przyszłym roku popyt na ten metal może przewyższyć podaż o 140 tys. ton.

Z kolei International Copper Study Group (ICSG) prognozuje, że deficyt na rynku miedzi sięgnie wówczas ok. 130 tys. ton

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »