Reklama

Na niemieckim rynku telefonii komórkowej fuzja Telefoniki z E-Plus

Telefonica Deutschland przejmie E-Plus, stając się liderem na niemieckim rynku sieci telefonii komórkowej z 43 milionami klientów, spychając na dalsze miejsca dotychczasowych liderów - T-Mobile i Vodafone - podała we wtorek agencja dpa.

Telefonica Deutschland zapłaci za transakcję 5 mld euro oraz przekaże 17,6 proc. własnych akcji - podał dotychczasowy właściciel E-Plus, holenderska firma telekomunikacyjna Royal KPN NV.

Reklama

Niemiecka spółka hiszpańskiej Telefoniki spodziewa się po fuzji obu sieci oszczędności w wysokości między 5 a 5,5 mld euro. Telefonica Deutschland znana jest na rynku niemieckim przede wszystkim dzięki operatorowi telefonii komórkowej 02.

Ostateczne dojście do skutku fuzji, przewidziane według AP na połowę roku 2014, uzależnione jest od zgody zgromadzenia akcjonariuszy obu firm KPN i Telefonica Deutschland oraz urzędu antymonopolowego.

Połączenie obu sieci rozważane było już rok temu, jednak firmy nie doszły wówczas do porozumienia. Ze względu na kryzys w Hiszpanii Telefonica była zadłużona. Od tego czasu sytuacja hiszpańskiej firmy poprawiła się - Telefonica otrzymuje nowe kredyty.

Obecnie liderem na niemieckim rynku telefonii komórkowej jest spółka Deutsche Telekom AG, T-Mobile z 36,6 mln klientów. Vodafon zajmuje drugie miejsce z 33,9 mln użytkowników. E-Plus i Telefonica są obecnie na miejscach 3. i 4.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Dowiedz się więcej na temat: T-Mobile | telefonica | fuzja | telefonia komórkowa | plus | Niemcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »