Reklama

Na Wall Street mocne spadki po zapowiedzi referendum w Grecji

Listopad na Wall Street rozpoczął się od mocnych spadków, a powodu do sprzedawania akcji dostarczyła inwestorom zapowiedź przeprowadzenia w Grecji referendum w sprawie zatwierdzenia programu pomocy. Rynki obawiają się, że Grecy nie zgodzą się na program reform.

Spadki dotknęły nie tylko Wall Street. Ponad 5 proc. potraciły też giełdy w Europie, np. w Paryżu.

Na zamknięciu Dow Jones Industrial spadł o 2,47 proc. do 11.659,55 pkt. Nasdaq stracił 2,89 proc. i wyniósł 2.606,96 pkt. Indeks S&P 500 spadł o 2,79 proc. i wyniósł na koniec dnia 1.218,36 pkt.

Grecki premier Jeorjos Papandreu zapowiedział w poniedziałek zorganizowanie referendum, w czasie którego głosujący wypowiedzą się w sprawie drugiego pakietu pomocy dla Aten, uzgodnionego na szczycie strefy euro w zeszłym tygodniu. - Ufamy obywatelom, wierzymy w ich osąd i decyzję - powiedział premier socjalistycznym deputowanym. Nie podał terminu referendum ani żadnych innych szczegółów; byłby to pierwszy w Grecji plebiscyt od 1974 roku i zniesienia monarchii. Zapewnił, że wynik referendum "będzie wiążący" dla władz.

Reklama

Zgodnie z decyzją zeszłotygodniowego szczytu euro do końca roku będzie wdrożony drugi pakiet pomocy dla Grecji. Zakłada on 130 mld euro od eurolandu i MFW - w tym 30 mld to gwarancje dla inwestorów zachęcające ich do wymiany obligacji greckich na papiery o połowę niższej wartości. W zamian kraj ma przyjąć daleko idący program oszczędności, który budzi masowy sprzeciw obywateli.

Wskaźnik aktywności w przemyśle amerykańskim niespodziewanie spadł w październiku 2011 r. do 50,8 pkt z 51,6 pkt w poprzednim miesiącu - podał Instytut Zarządzania Podażą (ISM). Analitycy spodziewali się tymczasem indeksu na poziomie 52,0 pkt. Poziom 50 pkt przy oznaczaniu wskaźnika aktywności stanowi granicę pomiędzy rozwojem a spadkiem w sektorze.

Federacja Logistyki podała, że w Chinach wskaźnik PMI w przemyśle w październiku 2011 r. spadł do 50,4 pkt z 51,2 pkt we wrześniu. Analitycy spodziewali się indeksu PMI w przemyśle na poziomie 51,8 pkt. - Chińska gospodarka dochodzi do dna i powinna odżyć - mówi Tetsu Emori, ekonomista Astmax Ltd. w Tokio.

Wśród spółek, o dwa procent wrosły akcje Pfizera. Ta największa na świecie spółka farmaceutyczna zanotowała w III kw. 2011 r. zysk operacyjny na akcję w wysokości 62 centów. Analitycy spodziewali się w III kw. zysku 56 centów na akcję. Zysk netto wzrósł ponad 4-krotnie, do 3,74 mld dol., czyli 48 centów na akcję. Przychody spółki wzrosły w III kw. o 7 proc. do 17,2 mld dol.

Pfizer podwyższył roczną prognozę zysku do 2,24-2,29 dol. na akcję z wcześniej szacowanych 2,16-2,26 dol. na akcję.

Ponad 7 proc. straciły akcje Credit Suisse, gdyż bank ten przedstawił rozczarowujące wyniki za trzeci kwartał. Prezes Credit Suisse spodziewa się, że również nadchodzące miesiące będą dla rynków bardzo zmienne. Bank zapowiedział dodatkowo redukcję zatrudnienia o kolejne 1,5 tys. miejsc.

Po kilka procent potaniały akcje GM i Forda, mimo wzrostu sprzedaży samochodów w październiku.

BankAtlantic zyskał ponad 100 proc. po zapowiedzi, że zostanie przejęty przez BB&T.

W środę swoje wyniki za trzeci kwartał przedstawią m.in. Comcast, Clorox, MasterCard, Nissan, Sony, Time Warner, Kraft, Transocean i WholeFoods, a w czwartek Unilever, Kellogg, AIG i UBS.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »