Reklama

Na Wall Street wzrosty i nowe rekordy

Giełdy w USA zyskiwały w piątek po lepszym od oczekiwań odczycie amerykańskiego PKB za III kwartał. Główne indeksy tym samym ustanowiły nowe, historyczne rekordy.

Na zamknięciu Dow Jones Industrial wzrósł o 42,06 pkt. (0,26 proc.) do 16 221,14 pkt.

S&P 500 zwyżkował o 8,71 pkt. (0,48 proc.) i wyniósł 1818,31 pkt.

Nasdaq Composite zyskał 46,61 pkt. (1,15 proc.) i osiągnął poziom 4104,74 pkt.

Produkt Krajowy Brutto USA wzrósł w trzecim kwartale o 4,1 proc. w ujęciu rocznym kwartał do kwartału. Analitycy spodziewali się wzrostu PKB o 3,6 proc. w ujęciu rocznym kdk. Wcześniejsze wyliczenie mówiło o wzroście o 3,6 proc. kdk.

W drugim kwartale 2013 roku PKB w Stanach Zjednoczonych wzrósł o 2,5 proc. w ujęciu rocznym kdk.

Reklama

Indeks S&P 500 zyskał w tym tygodniu już 1,9 proc., indeks Dow Jones wzrósł natomiast o 2,7 proc. i jest to najmocniejszy tygodniowy wzrost tego indeksu od września. Inwestorzy kupowali akcje po tym, jak Rezerwa Federalna zdecydowała o obniżeniu skali skupu aktywów w ramach programu luzowania ilościowego do poziomu 75 mld dolarów miesięcznie z 85 mld dolarów miesięcznie wcześniej.

Fed podjął tym samym pierwszy krok w kierunku wycofywania się z bezprecedensowo luźnej polityki monetarnej utrzymywanej w USA w ostatnich latach, a rynek zinterpretował ten fakt jako sygnał poprawiającej się kondycji amerykańskiej gospodarki.

Wskaźnik cena do oczekiwanego zysku dla spółek wchodzących w skład indeksu S&P 500 wynosi obecnie 16,3. Wskaźnik cena do wartości księgowej znajduje się natomiast na poziomie 2,6 i jest to najwyższa wartość tego wskaźnika od ponad pięciu lat. Indeks S&P 500 zyskał w 2013 r. do tej pory 27 proc. i jest to najlepszy wynik indeksu od 1997 r.

- Mieliśmy fantastyczny rok. Wiele z tych zwyżek zawdzięczamy raczej wzrostowi wskaźników wycen niż wzrostowi zysków. Możemy zobaczyć korektę na rynku na początku przyszłego roku, gdy spółki zaczną prezentować wyniki za czwarty kwartał 2013 r. oraz prognozy na 2014 r. - ocenił Andy Lynch, zarządzający funduszami Schroders.

W podobnym tonie wypowiada się Terry Sandven, główny strateg rynków akcji z U.S. Bank Wealth Management.

- Kończymy 2013 rok w bardzo korzystnym miejscu. Wydaje się, że globalna gospodarka znajduje się w fazie lekkiego wzrostu, co pokazały dzisiejsze dane o PKB w USA - powiedział Sandven.

- Uważamy, że 2014 rok będzie rokiem przejściowym. Stopy zwrotu w 2013 roku były napędzane głównie nie przez wyniki spółek, ale działania płynnościowe Fed-u i rosnące P/E - dodał.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Sandven szacuje, że w 2013 roku wskaźnik P/E wzrósł w Stanach Zjednoczonych o 20 proc.

- W nowym roku spodziewamy się łagodnej poprawy P/E - powiedział główny strateg rynków akcji z U.S. Bank Wealth Management.

Indeksy w USA już mogły osiągnąć maksymalne poziomy po środowej decyzji Fed, ale teraz przed nimi mogą być chude lata - ocenia Marc Faber, wydawca "The Gloom, Boom & Doom Report".

- Największe amerykańskie wskaźniki giełdowe mogły już osiągnąć swoje rekordowe poziomy po środowej decyzji Fed, ale teraz przed nimi blade czasy - uważa Faber.

- Czuję, że obecnie amerykański rynek giełdowy jest stosunkowo drogi w porównaniu z zagranicznymi giełdami, szczególnie europejskimi i rynkami wschodzącymi - dodaje.

Faber ocenia, że w następnych 7 do 10 lat mogą być w USA małe zwroty na akcjach.

PAP
Dowiedz się więcej na temat: giełdy | Wall Street

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »