Reklama

Największe zyski przyniosły fundusze rosyjskich akcji!

Październik upłynął pod znakiem dużej zmienności na rynkach, co widać po zachowaniu się poszczególnych grup funduszy z oferty krajowych TFI. 60 proc. z nich odnotowało w tym czasie dodatni wynik zarządzania. W pierwszej dziesiątce najbardziej zyskownych znalazło się kilka produktów z grupy akcji polskich uniwersalnych, a także kilka z ekspozycją na konkretne kraje np. Japonię czy Brazylię. Giełdy tych krajów były globalnymi liderami wzrostów - Nikkei 225 był +5,9 proc., a Bovespa +11,2 proc. "nad kreską".

Z drugiej strony, słabiej zachowywały się inne parkiety krajów rozwiniętych. MSCI Developed Markets World zniżkował o -2,0 proc.. O wysoki wynik było trudno głównie ze względu na mnogość wydarzeń, które miały negatywny wpływ na portfele inwestorów. Jak zwykle, ich oczy były skierowane na banki centralne. Mario Draghi, szef Europejskiego Banku Centralnego, nie zasygnalizował, jak będzie wyglądać program luzowania ilościowego w kolejnych miesiącach, co rozczarowało rynki. Pierwsze ustalenia mamy poznać dopiero po projekcjach makroekonomicznych w grudniu. Wtedy też Fed najprawdopodobniej zdecyduje się na jedyną w tym roku podwyżkę stóp procentowych, czemu rynek daje obecnie około 70 proc. szansy.

Reklama

Im bliżej wyborów prezydenckich w USA (8 listopada), tym bardziej inwestorzy wydają się być wstrzemięźliwi, jeśli chodzi o inwestowanie w ryzykowne aktywa, np. w akcje spółek amerykańskich. W tym konkretnym przypadku, nie pomogło też słabe rozpoczęcie sezonu wynikowego. W październiku S&P 500 stracił -1,9 proc.. Koresponduje to z wynikami funduszy akcji amerykańskich, które należały do jednych z najsłabszych rozwiązań na krajowym rynku. Te wyceniane w USD straciły -3,2 proc.

Dzięki osłabieniu się polskiego złotego względem dolara, produkty wyceniane w PLN straciły nieco mniej, tj. -2,6 proc.. W ślad za słabymi wynikami giełdy za oceanem szły również wyniki funduszy akcji z europejskich rynków rozwiniętych. Te walucie bazowej straciły -1,0 proc., a w polskim złotym zyskały skromne +0,1 proc.. Na drugim biegunie znalazły się produkty z ekspozycją na różne rynki wschodzące. Najbardziej zyskownymi rozwiązaniami, po raz kolejny w tym roku, okazały się fundusze akcji rosyjskich. W październiku zyskały +3,0 proc., w całym roku już +31 proc. - taki wynik, jak na razie, stawia grupę w roli absolutnego lidera tegorocznych wzrostów wśród krajowych funduszy. Za sukcesem rosyjskiej giełdy stoi przede wszystkim odbicie się od dna cen ropy naftowej.

Bardzo dobrze wypadły również fundusze akcji polskich uniwersalnych (+2,2 proc.), do czego tym razem przyczynił się solidny wzrost notowań blue chipów. WIG20 w październiku zwyżkował o +6,2 proc.. Październikowe wzrosty to m.in. pochodna świetnych wyników finansowych opublikowanych w ubiegłym miesiącu przez Lotos, LPP czy CCC. Z oferty krajowych funduszy akcji polskich uniwersalnych wyróżniły się rozwiązania TFI PZU - PZU Akcji KRAKOWIAK, ze stopą zwrotu +5,7 proc. oraz PZU Akcji Spółek Dywidendowych (+4,9 proc.).

Po swoistym trzymiesięcznym rajdzie funduszy akcji polskich małych i średnich spółek, przyszedł czas na zwolnienie tempa. Choć i tym razem indeks mWIG40 wypracował solidny wzrost o +2,1 proc., to już same fundusze z ekspozycją na ten sektor dały zarobić średnio tylko +0,5 proc. Październik był świetnym miesiącem dla rynków akcji z regionu Europy Środkowo- Wschodniej. Ponad +5 proc. rosły parkiety m.in. na Węgrzech, w Czechach i w Bułgarii. To, w połączeniu ze wspomnianymi dobrymi wynikami polskiej giełdy, skutkowało solidnymi stopami zwrotu funduszy akcji europejskich rynków wschodzących (+2,0 proc.).

Pomimo wielu problemów natury geopolitycznej, z którymi musi się mierzyć Turcja (np. wrześniowa obniżka ratingu), październik dla giełdy nad Bosforem również okazał się całkiem udany. BIST100 wzrósł o +2,7 proc.. Krajowe rozwiązania z ekspozycją na ten rynek poradziły sobie jednak słabiej - średnia stopa zwrotu wyniosła +0,7 proc.. Ze znacznie słabszą koniunkturą mieliśmy do czynienia na krajowym rynku długu. Indeks IROS, mierzący zmianę cen obligacji o stałym oprocentowaniu, podobnie jak miesiąc wcześniej, spadł o -0,4 proc.. Dokładnie tyle wyniosła średnia dla funduszy polskich papierów skarbowych. Dość powiedzieć, że tylko trzy rozwiązania z tej grupy wypracowały w październiku dodatni wynik zarządzania.

Najsłabiej poradził sobie Novo Papierów Dłużnych (-1,0 proc.) oraz Optimum Obligacji (-0,8 proc.). Podobnie było w przypadku najliczniejszej grupy z ekspozycją na polski rynek długu, tj. funduszy dłużnych polskich uniwersalnych (-0,3 proc.). Październikowymi maruderami byli BPS Obligacji oraz Copernicus Dłużny Skarbowy Plus (obydwa po -0,8 proc.). Nawet najbezpieczniejsze fundusze gotówkowe i pieniężne nie zdołały wypracować dodatniego wyniku zarządzania, kończąc październik na średnio takim samym poziomie, jak miesiąc wcześniej. Lepiej poradziły sobie z kolei rozwiązania dłużne korporacyjne - większość uzyskała dodatnie stopy zwrotu. Najwyższą zanotował Open Finance Obligacji Przedsiębiorstw FIZ AN seria C (+0,5 proc.). Świetne wyniki krajowego rynku akcji oraz słaba koniunktura na rynku polskiego długu, sprawiły, że wyniki funduszy mieszanych były gdzieś pośrodku. Najwięcej zyskały te o największym udziale polskich akcji, czyli fundusze aktywnej alokacji oraz zrównoważone (kolejno +0,9 i +0,8 proc.). Słabiej na ich tle wypadły rozwiązania o strategii stabilnego wzrostu (+0,4 proc.).

Dowiedz się więcej na temat: Rosja | akcje | inwestowanie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »