Reklama

Niespodzianki i zamieszanie

Czwartkowe notowania na GPW przyniosły sporą dawkę niespodzianek i zamieszania związanego z reakcjami rynku na wiadomości ze świata.

Poranek został w największym stopniu zdominowany przez spadki na giełdach europejskich, które reagowały na nocne osłabienie wspólnej waluty. W efekcie przy tracących nawet po dwa procent indeksach europejskich WIG20 otworzył notowania słabszy o przeszło procent. Jednak niskie otwarcia w Europie, które prowokowały popyty i mizerny obrót wraz ze spadkiem WIG20 w rejon wybronionego wczoraj wsparcia nie stanowiły dla rynku poważniejszego zagrożenia. W istocie jeszcze przed południem indeks największych spółek znalazł się po zielonej stronie.

Reklama

Kolejne godziny przyniosły dalsze umocnienie WIG20, które było niczym więcej niż powieleniem zachowania innych indeksów europejskich, które z godnym odnotowania spokojem przyjmowały szum, jak płynął z Grecji, skąd na przestrzeni jednej godziny w świat wysłano informacje o braku referendum w sprawie programu reform, dymisji premiera i wreszcie braku dymisji. Całość zamieszania przykryła jednak informacja ze strony Europejskiego Banku Centralnego, który zaskoczył rynek obniżką ceny kredytu. Spadek podstawowej stopy procentowej o 25 punktów bazowych przyjęto na giełdach na tyle optymistycznie, iż WIG20 pomaszerował w okolice 2423 punktów, co oznaczało blisko 100-punktową falę wzrostową od sesyjnego dna wykreślonego tuż po otwarciu notowań.

Wysokich poziomów nie udało się dowieźć do końca sesji, ale i tak na końcowym fixingu wartość WIG20 była większa od środowego zamknięcia o 1,77 procent. Niestety zarówno skalę zwyżki, jak i optymizm po porannym spadku należy umieścić w kontekście niskiego obrotu, który liczony dla dwudziestu spółek o największej kapitalizacji wyniósł ledwie 703 mln. To nie jest aktywność kupujących, na której można opierać oceny wskazujące na siłę strony popytowej. Na usprawiedliwienie byków należy jednak przywołać konsolidację na wykresie WIG20, która od blisko dwóch tygodni zamyka średnią pomiędzy wsparciem w rejonie 2320 pkt a oporami w strefie 2450 pkt. Do agresywnej gry nie zachęcało również oczekiwanie na najważniejszy raport makro tygodnia, jakim pozostaje piątkowy odczyt liczby miejsc pracy poza rolnictwem w USA.

Adam Stańczak

Sprawdź bieżące notowania GPW na stronach BIZNES INTERIA.PL

Dowiedz się więcej na temat: notowania | świata | GPW | ze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »