OMHEX: to my przejmiemy Wilno

Alians giełd nordyckich OMHEX - nie daje szans konsorcjum, w którym jest warszawska GPW, w przetargu na 54% udziałów giełdy wileńskiej. Jeszcze przed jego rozstrzygnięciem - dziś mija termin składania ofert - Skandynawowie kupują papiery litewskiego parkietu od prywatnych inwestorów.

Alians giełd nordyckich OMHEX - nie daje szans konsorcjum, w którym jest warszawska GPW, w przetargu na 54% udziałów giełdy wileńskiej. Jeszcze przed jego rozstrzygnięciem - dziś mija termin składania ofert - Skandynawowie kupują papiery litewskiego parkietu od prywatnych inwestorów.

Na razie Skandynawowie przejęli 10% akcji giełdy w Wilnie, bo na tyle pozwalają litewskie przepisy. Uzgodnili natomiast zakup dalszych 24%. By tę transakcję zrealizować, OMHEX potrzebuje zgody litewskiego odpowiednika naszej KPWiG. Zdaniem Gerta Tiivasa, szefa operacji OMHEX-u w regionie bałtyckim, komisja giełdowa powinna ją wydać w ciągu najbliższych kilku tygodni. Inwestorzy ze Skandynawii mają już większościowe udziały w giełdach na Łotwie i w Estonii.

- Trzeba pamiętać, że jesteśmy liderem, jeśli chodzi o giełdy w regionie bałtyckim. Fakt, że już nabywamy spory pakiet walorów wileńskiego parkietu, tylko wzmacnia naszą pozycję w przetargu na akcje, które ma rząd - mówił nam wczoraj Gert Tiivas. Nie dopuszczał możliwości porażki w rywalizacji z konsorcjum, na czele którego stoi warszawska GPW (w jego skład wchodzi również Euronext i nasz KDPW). Pytanie o to, co OMHEX zrobi z właśnie przejmowanymi akcjami, jeśli przegra w przetargu, Tiivas przyjął jako dobry żart. - Nie będę spekulował, bo nie ma takiej potrzeby - stwierdził.

Reklama

Skandynawowie kupują papiery od brokerów i inwestorów finansowych. Wśród sprzedających jest m.in. Hansabank, jeden z największych banków w krajach bałtyckich. Jego przedstawiciele uzasadnili sprzedaż poparciem dla dalszej integracji Litwy z bałtyckim i nordyckim rynkiem papierów wartościowych. Hansabank pośredniczy w jednej trzeciej wszystkich transakcji zawieranych na giełdzie wileńskiej.

- Jesteśmy zadowoleni, że kilku ważnych uczestników litewskiego rynku popiera nasze wysiłki i strategię odnośnie Litwy, i że zdecydowali się sprzedać nam akcje jeszcze przed prywatyzacją pakietu będącego w rękach rządu - oświadczył Magnus Boecker, prezes i dyrektor generalny OMHEX-u.

Antonas Malikienas, dyrektor ds. prywatyzacji z VTF, państwowego funduszu prywatyzacyjnego - instytucja ta w imieniu rządu będzie sprzedawać akcje litewskiej giełdy - stwierdził w rozmowie z PARKIETEM, że transakcje OMHEX-u nie zmieniają sytuacji w przetargu. - Zwycięzcą zostanie ten, kto zaoferuje lepszą cenę - podkreślił. Przypomnijmy, że oprócz akcji giełdy, rząd sprzedaje również 32% udziałów w depozycie papierów wartościowych.

Przedstawiciele wileńskiej giełdy powstrzymują się od jakichkolwiek komentarzy. - Taka jest polityka zarządu - usłyszeliśmy.

W biurze prasowym Euronextu poinformowano nas, że mimo zakupu przez OMHEX części akcji giełdy w Wilnie ten największy europejski alians giełdowy wspólnie z naszą GPW złoży ofertę na papiery sprzedawane przez litewski rząd.

Tomasz Goss-Strzelecki

Ofertę złożymy dzisiaj

Z Andrzejem Sopoćko, wiceprezesem GPW w Warszawie, rozmawia Piotr Wojtaszek

OMHEX kupił od mniejszościowych udziałowców część akcji giełdy wileńskiej. Czy giełda warszawska również się o nie ubiegała?

Nie mogę odpowiedzieć na to pytani. Na razie chcemy zachować szczegóły naszych działań w tajemnicy, aby nie wykorzystywali ich nasi konkurenci. Cała strategia jest taka, że jeśli przejęlibyśmy w przetargu pakiet większościowy, ogłosilibyśmy wezwanie na pozostałe akcje. Takie też są oczekiwania strony litewskiej.

Skandynawowie traktują przejęte pakiety jako silną kartę w przetargu. Nie postrzega Pan brak takiego ruchu ze strony GPW jako błąd, porażkę?

Zależy nam na Wilnie, jednak nie jest to kwestia "być albo nie być" dla warszawskiej giełdy. Wyceniliśmy inwestycję i znamy granicę cenową, której nie przekroczymy. Jeśli OM-HEX już dziś zdecydował się kupować udziały od akcjonariuszy mniejszościowych, to znaczy, że zdecydował się zapłacić za nie wysoką cenę.

Skąd taki wniosek?

Bo wiadomo było, że będzie wezwanie - obecni udziałowcy mają więc świadomość, że będą mieli dobrą okazję do sprzedaży. Jeśli akcje są wykupywane przed tą okazją, to z reguły trzeba za nie zapłacić więcej.

Czy możliwa jest sytuacja, w której GPW wygrywa przetarg, a w rękach OMHEX-u pozostają papiery, które nabył od brokerów i instytucji finansowych?

Myślę, że możliwy jest różny układ akcjonariatu.

Kiedy GPW złoży ofertę?

Zrobimy to dzisiaj.

W jakim terminie spodziewa się Pan decyzji?

Według harmonogramu strona litewska ma dwa dni na sprawdzenie, czy oferty są kompletne pod względem formalnym. Nie został natomiast określony termin podjęcia decyzji. Będziemy na nią czekać.

Dziękuję za rozmowę.

Piotr Wojtaszek

Parkiet
Dowiedz się więcej na temat: My | przejęcia | konsorcjum | GPW | papiery | Wilno | giełdy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »