Reklama

Orlen kupuje i inwestuje. Czy sięgnie po PGNiG?

Orlen zapowiada dalsze inwestycje w petrochemię i modernizację rafinerii. Spółka podkreśla, że chce być koncernem multienergetycznym, w czym mają mu pomóc prowadzone akwizycje - Lotosu i Energi. Prezes nie chciał jednak odnieść się do medialnych doniesień, jakoby Orlen miał przejąć również PGNiG.

- Powinniśmy budować multienergetyczny koncern. W tym kontekście są nasze plany przejęcia Lotosu czy Energi. Taka firma jak nasza musi myśleć o wszelkich procesach akwizycyjnych, ale jaki kierunek zostanie obrany dowiecie się z czasem - poinformował prezes Daniel Obajtek pytany, czy koncern jest zainteresowany kupnem PGNiG.

Reklama

Podkreślał, że przejęcie Energi byołby dobrą inwestycją z punktu widzenia grupy. Działalność spółki jest bowiem komplementarna do działalności grupy Orlen. - To najlepsze połączenie ze wszystkich spółek energetycznych - przekonywał.

Prezes nie chciał zdradzić, jakie są plany Orlenu wobec budowanego bloku węglowego w Ostrołęce. Decyzje mają być podejmowane już po zakupie Energi.

- Wszelkie plany inwestycyjne będą przez nas bardzo mocno weryfikowane - powiedział tylko.

Poza akwizycjami spółka inwestuje  w rozwój petrochemii i rafinerii. Obajtek powtórzył, że spółka chce realizować inwestycje szybciej, by osiągnąć szybszą stopę zwrotu.

W środę podpisana została kolejna umowa - na budowę instalacji visbreakingu w Płocku, zwiększającej uzysk benzyny i oleju napędowego. Wartość tego projektu wynosi ok. 1 mld zł. Uruchomienie inwestycji planowane jest do końca 2022 roku.  Dzięki niej, zysk EBITDA Orlenu wzrośnie nawet o 415 mln zł rocznie.   

Pozostałości przerobu ropy naftowej, które dotąd wykorzystywano do produkcji ciężkich olejów opałowych czy asfaltu, będzie przetwarzana na produkty wysokomarżowe - benzynę i olej napędowy.

Przedstawiciele wykonawcy, firmy KTI Poland, informowali, że projekt jest rozpisany na 35 miesięcy, przy czym do 32 miesiąca prac potrwa budowa, a po tym czasie nastąpi faza testów. Do końca 2022 roku ma ruszyć normalna produkcja. Zaangażowanych przy projekcie będzie 170 inżynierów.

Równolegle trwa modernizacja instalacji hydrokrakingu. Będzie ona ukończona w 2020 roku. Czas realizacji prac to mniej więcej dwa lata, a koszt inwestycji - 150 mln zł. Dzięki modernizacji produkcja diesla wzrośnie dodatkowo o 100 tys. ton. - Ten projekt będzie miał 80 mln zł wpływu na EBITDĘ - szacuje prezes.

Trwa też rozbudowa instalacji HON VI (Hydroodsiarczania Oleju Napędowego). Koszt tych prac to ok. 180 mln zł. Przełożą się one na ok. 120 mln zł EBITDA i zwiększenie produkcji diesla o 150 tys. ton.

Orlen szacuje, że łącznie po zakończeniu wszystkich inwestycji, które realizowane są w Płocku, czyli po 2022 roku, EBITDA grupy wzrośnie o ponad 600 mln zł rocznie.

Monika Borkowska

Dowiedz się więcej na temat: PGNiG | Orlen

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »