Reklama

Orlen ma już wyniki analiz Komisji Europejskiej

Orlen otrzymał wyniki analiz Komisji Europejskiej dotyczących przejęcia Lotosu. Teraz płocki koncern złoży propozycję środków zaradczych. Spółka liczy, że ostateczne rozstrzygnięcie nastąpi do połowy roku. Liczy na pozytywną decyzję.

- Jesteśmy zdeterminowani, żeby przeprowadzić transakcję przejęcia Grupy Lotos. Obecna sytuacja na rynku paliwowo-energetycznym najlepiej pokazuje, że firmy muszą dywersyfikować działalność, ponieważ zwiększa to ich odporność na wahania makroekonomiczne i sytuację geopolityczną - przekonuje prezes Orlenu Daniel Obajtek.

Dodaje, że w dłuższej perspektywie fuzja wzmocni obie firmy i zapewni ich funkcjonowanie oraz utrzymanie konkurencyjnej pozycji na międzynarodowym rynku. Wpłynie też na wzrost bezpieczeństwa energetycznego Polski.

- Wydane przez Komisję Europejską zastrzeżenia nie są dla nas zaskoczeniem. To naturalny etap w bardziej skomplikowanych postępowaniach, a takim jest właśnie fuzja z Grupą Lotos. Komisja przedstawia swoje uwagi pierwszy raz w tak pełnej formie na piśmie. Z pewnością dokładnie je przeanalizujemy i odniesiemy się do nich, składając jednocześnie formalną propozycję środków zaradczych. Wierzymy, że rozwieją one wątpliwości Komisji - informuje prezes.

Reklama

Orlen zamierza przedstawić środki zaradcze "w najbliższym czasie". Będą one rezultatem wielomiesięcznych rozmów z KE i innymi uczestnikami rynku. Płocka firma liczy na pozytywną decyzję Komisji. Zakłada, że rozstrzygnięcie nastąpi do końca pierwszej połowy roku.

PKN Orlen przekonuje, że fuzja z Lotosem umocniłaby pozycję firm w negocjacjach cenowych z kontrahentami z USA, krajów Bliskiego Wschodu czy Rosji. Ułatwiłaby także nawiązanie współpracy z nowymi partnerami. Akwizycja oznaczałaby też większe możliwości finansowe na realizację dużych projektów wymagających wielomiliardowych nakładów. Byłaby okazją do wejścia w nowe obszary działalności.

Płocka spółka zapewnia, że Lotos zachowa pełną odrębność podatkową, co oznacza dalsze wpływy do budżetu miasta Gdańsk na dotychczasowych zasadach. Siedziba spółki pozostanie bowiem w Gdańsku.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Orlen uspokaja, że optymalizacją procesów biznesowych, która nastąpiłaby w wyniku fuzji, nie oznacza redukcji zatrudnienia. - Miejsca pracy zostaną utrzymane. Pracownicy zyskają z kolei możliwości rozwoju zawodowego oraz pracy w większej i silniejszej firmie o znaczeniu międzynarodowym - informuje spółka.

Proces przejęcia Lotosu rozpoczęto w lutym 2018 r. od podpisania listu intencyjnego ze Skarbem Państwa, który posiada w gdańskiej spółce 53,19 proc. głosów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. W lipcu 2019 roku Orlen złożył w Komisji Europejskiej formalny wniosek o zgodę na koncentrację.

Monika Borkowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »