"Ostateczna oferta" Kulczyka okazała się za niska. Ciech pozostanie na giełdzie?

​Fundusze emerytalne, które mają w swoich portfelach 22 proc. akcji Ciechu, nie odpowiedziały na wezwanie KI Chemistry do sprzedaży udziałów po 54,25 zł za papier. Tym samym plany Sebastiana Kulczyka o wycofaniu spółki z giełdy wydają się na razie niemożliwe do realizacji. Jednak KI Chemistry opublikowało we wtorek komunikat, w którym zawiadamia, że podjęto "decyzję o nabywaniu akcji w wezwaniu pomimo nieziszczenia się warunków zastrzeżonych w treści wezwania".

Santander Biuro Maklerskie poinformowało, że wezwanie do zapisywania się na sprzedaż akcji Ciech nie znalazło odpowiedzi wśród wszystkich posiadaczy udziałów w spółce - podał Business Insider Polska. Na oferowaną przez firmę wycenę nie zgodziły się fundusze emerytalne, które mają łącznie 22 proc. udziałów w Ciechu, w tym 6,2 proc. OFE Drugi Allianz czy 5,2 proc. OFE Nationale-Nederlanden.  

Jednak nie był to jedyny powód, który stanął naprzeciw przejęcia w 100 proc. firmy przez jej największego udziałowca, tj. KI Chemistry.  

"Nadzwyczajne walne zgromadzenie Ciechu nie zdecydowało w sprawie upoważnienia zarządu do podwyższenia kapitału zakładowego w ramach kapitału docelowego poprzez emisję akcji z wyłączeniem prawa poboru dla dotychczasowych akcjonariuszy" - poinformowała spółka we wtorek. 

Reklama

Zgodnie z projektem uchwały zarząd miał być uprawniony do podwyższania kapitału zakładowego o kwotę nie wyższą niż 197,6 mln zł w drodze jednego lub wielokrotnych podwyższeń kapitału zakładowego poprzez emisję akcji. Ciech informował, że podjęcie tej uchwały miało na celu umożliwienie pozyskania przez spółkę kapitału niezbędnego do sfinansowania transakcji fuzji i przejęć innych przedsiębiorców w ramach swojej działalności operacyjnej.

Ostateczna oferta Kulczyka nie znalazła akceptacji

W praktyce oznacza to, że Ciech, pomimo planów KI Chemistry, nadal będzie notowany na giełdzie. Największy udziałowiec spółki, który należy do grupy Kulczyk Investments, zapowiedział w marcu chęć zwiększenia swojego pakietu akcji do 100 proc. 

Obecnie do KI Chimestry należy 51 proc. akcji. Spółka 9 marca ogłosiła wezwanie do sprzedaży pozostałych 25 747 857 akcji Ciechu. Jednak oferowane 49 zł za papier nie spotkało się z większym zainteresowaniem wśród pozostałych akcjonariuszy.  

4 kwietnia KI Chemistry podwyższył cenę do 54,25 zł za jeden walor. Cytowany w komunikacie spółki Sebastian Kulczyk poinformował, że "to nasza ostateczna propozycja" i "nie będzie kolejnego podwyższenia ceny w wezwaniu".  

Już wtedy kilka funduszy emerytalnych nie zgodziło się na proponowaną wycenę przez KI Chemistry. Wskazały one, że "zaproponowana cena nie odzwierciedla wartości godziwej akcji spółki". Pod oświadczeniem podpisały się Allianz Polska OFE, OFE PZU "Złota Jesień", Aegon OFE, Generali OFE, NNLife OFE oraz Nationale-Nederlanden OFE.

Tymczasem KI Chemistry zakomunikowało, że "działając na podstawie art. 72a ust. 7 Ustawy o Ofercie Publicznej oraz w związku z punktem 25 wezwania, a także w nawiązaniu do komunikatu wzywającego z dnia 18 kwietnia 2023 r. o nieziszczeniu się warunków wezwania do zapisywania się na sprzedaż Akcji CIECH S.A. ogłoszonego przez KI Chemistry S.à r.l., wzywający niniejszym informuje, że podjął decyzję o nabywaniu akcji w wezwaniu pomimo nieziszczenia się warunków zastrzeżonych w jego treści". Mówiąc prościej, KI Chemistry zdecydowało o nabywaniu akcji Ciechu w wezwaniu pomimo nieziszczenia się warunków zastrzeżonych w treści wezwania.

Oprac. AB

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Ciech SA | akcje | polska giełda | Kulczyk Holding S.A. | Sebastian Kulczyk
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »