Reklama

Pandemia koronawirusa. Znaczne spadki na Wall Street

Giełdy na Wall Street zakończyły piątkową sesję wyraźnymi spadkami głównych indeksów, kończąc serię trzech sesji z mocnymi zwyżkami z rzędu. Na rynki powróciła niepewność co do dalszego rozwoju pandemii koronawirusa.

Na zamknięciu Dow Jones Industrial spadł o 4,06 proc. do 21 636,78 pkt. S&P 500 zniżkował o 3,37 proc. 2541,47 pkt. Nasdaq Comp. spadł 3,79 proc. do 7502,38 pkt.  

Reklama

- Nie wiemy, jak długo zajmie powstrzymanie pandemii koronawirusa, dlatego inwestorzy pozostają ostrożni, jeśli chodzi o powrót do ryzykownych aktywów - powiedziała Esty Dwek, dyrektorka ds. globalnego rynku i strategii w Nataxis Investment Managers.

- Uważamy, że średnioterminowe ryzyka są skierowane w dół po ostatnich wzrostach. Dwie niepewności, z którymi muszą zmierzyć się inwestorzy (długość trwania gospodarczej kwarantanny koniecznej do powstrzymania wirusa i wielkość szkód dla gospodarki) pozostaną nierozwiązane - uważa Maneesh Deshpande, główny strateg akcji amerykańskich w Barclays.

Podczas piątkowej sesji w dół szły notowania armatorów wycieczkowców. Norwegian Cruise Line, Carnival i Royal Caribbean spadają o ponad 18 proc., Boeing traci 12 proc.

Akcje GAP spadały o 3 proc., a Molson Coors zniżkował 7 proc. Obie spółki wycofały swoje prognozy finansowe na 2020 rok.

Amazon spadał o 2 proc. po tym, jak magazyn spółki w Kentucky został zamknięty przez gubernatora stanu po wykryciu u trzech pracowników koronawirusa. Amazon chce wznowić prace w magazynie już w przyszłym tygodniu.

Kolejne banki centralne i globalne instytucji zapowiadają lub wprowadzają w życie pakiety wsparcia dla gospodarek zagrożonych skutkami pandemii koronawirusa.

Ponad 2 biliony USD, czyli ok. 10 proc. PKB USA, wart jest przegłosowany w piątek przez amerykańską Izbę Reprezentantów pakiet stymulacyjny. Ma on złagodzić gospodarcze skutki pandemii. Prezydent Donald Trump zapowiedział, że jeszcze piątek podpisze ustawę.

2 biliony dolarów to - zgodnie z danymi Banku Światowego - kwota przewyższająca PKB takich państw jak Kanada, Rosja czy Brazylia. Media w USA piszą, że pakiet jest bezprecedensowy i historyczny; z racji jego skali nazywają go "mamucim".

Rekordowy pakiet ma na celu złagodzenie gospodarczych skutków epidemii koronawirusa, w wyniku której w Stanach Zjednoczonych zmarło ponad 1400 osób, a zakażonych jest ponad 93 tys.

Licząca ponad 800 stron ustawa przewiduje m.in. fundusz o wartości 500 mld USD na pomoc dla branż znajdujących się w trudnej sytuacji. Ponadto pakiet przeznacza 350 mld USD na pożyczki dla małych firm, 250 mld USD na zwiększoną pomoc dla bezrobotnych i 100 mld USD dla szpitali.

Zapisano w nim również jednorazowe bezpośrednie transfery pieniężne w wysokości 1200 USD dla każdego Amerykanina zarabiającego mniej niż 75 tys. USD rocznie. Dodatkowe 500 USD przysługuje za dziecko. 4 mld USD przeznaczono na pomoc dla bezdomnych.

Z kolei przedstawiciele krajów G-20 zgodzili się na "wpompowanie" w globalną gospodarkę ponad 5 bilionów USD i zobowiązali się, że "zrobią wszystko co trzeba", aby przezwyciężyć pandemię koronawirusa i jej skutki dla gospodarek.

Chińska telewizja państwowa podała, że w środę chińskie Politbiuro zdecydowało, że Chiny "odpowiednio" zwiększą deficyt fiskalny, wyemitują specjalne obligacje państwowe i pozwolą samorządom sprzedawać więcej obligacji infrastrukturalnych w ramach pakietu stymulacyjnego dla łagodzenia skutków pandemii koronawirusa.

Ministrowie finansów państw strefy euro mają w ciągu dwóch tygodni przygotować kolejne propozycje, które będą odpowiedzią na kryzys wywołany przez koronawirusa - poinformował po szczycie UE szef Rady Europejskiej Charles Michel.

Parlament Europejski w czwartkowych głosowaniach poparł propozycje Komisji Europejskiej dot. wsparcia krajów w związku z pandemią koronawirusa, m.in. przeznaczenia środków z funduszy spójności na walkę ze skutkami kryzysu. Większość posłów głosowała mailowo.

Indeks poziomu optymizmu wśród konsumentów amerykańskich, opracowywany przez Uniwersytet Michigan, w marcu wyniósł 89,1 pkt. - podano w końcowym wyliczeniu. To najwyższy spadek od października 2008 r. Wstępnie szacowano 95,9 pkt., wobec 99,8 pkt. miesiąc wcześniej.

Wydatki amerykańskich konsumentów w lutym poszły w górę o 0,2 proc. mdm po wzroście o 0,2 proc. mdm miesiąc wcześniej. Dochody Amerykanów w II wzrosły o 0,6 proc. wobec +0,6 proc. miesiąc wcześniej.

Prezydent USA Donald Trump i przywódca ChRL Xi Jinping odbyli w czwartek rozmowę telefoniczną, podczas której "bardzo szczegółowo przedyskutowali" sprawę pandemii koronawirusa - napisał Trump na Twitterze. O rozmowie informują też chińskie media państwowe.

Prezes Fed z Dallas Robert Kaplan powiedział w piątek w wywiadzie dla Bloomberg TV, że stopa bezrobocia w USA może osiągnąć szczyt na poziomie od 10 do 15 proc., po czym powinna spaść do 7-8 proc. pod koniec roku.

Prezes Fedu z Atlanty Raphael Bostic powiedział w piątek w wywiadzie dla Bloomberg TV, że gospodarka USA skurczy się w II kw., ale powinna zanotować solidne odbicie w III kw. Dodał, że Fed monitoruje stale sytuację na rynku nieruchomości.

Suma bilansowa Rezerwy Federalnej po raz pierwszy przekroczyła 5 bilionów dolarów w wyniku agresywnych wysiłków amerykańskiego banku centralnego w celu zabezpieczenia rynków długu przed skutkami kryzysu w wyniku pandemii koronawirusa za pomocą programów skupu obligacji na ogromną skalę.

W poniedziałek Fed podał, że uruchomi zakup nieograniczonej liczby obligacji w celu utrzymania niskich kosztów finansowania zewnętrznego i ustanowi programy zapewniające przepływy kredytowe do korporacji, a także do władz stanowych i lokalnych.

Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) ogłosiła w piątek, że każdy miesiąc zastoju dużej gospodarki, spowodowany pandemią koronawirusa oznacza spowolnienie rocznego wzrostu o 2 proc. PKB tego państwa.

 

Dowiedz się więcej na temat: Wall Street

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy