Reklama

Pawlak zdziwiony gestem Balcerowicza

Szef resortu gospodarki Waldemar Pawlak wyraził w środę zdziwienie apelem prof. Leszka Balcerowicza oraz stanowiskiem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sprawie kupna Energi przez Polską Grupę Energetyczną (PGE).

Według prof. Balcerowicza i UOKiK, transakcja ta ograniczy konkurencję na rynku energetycznym.

- Nie zauważyłem równej pryncypialności w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów czy u pana prof. Balcerowicza, kiedy zagraniczne firmy państwowe kupowały nasze aktywa czy to energetyczne, czy też inne i myślę, że tu jest taka dziwna asymetria - powiedział wicepremier Pawlak w środę dziennikarzom w Katowicach, gdzie przyjechał na spotkania z zarządami spółek węglowych KW i KHW.

- Próbuje się odmówić prawa państwu polskiemu do tego, co inne państwa stosują bez żadnych ograniczeń. Nawet teraz trwa proces prywatyzacji jednej z grup energetycznych, Grupy Enea, gdzie startują państwowe firmy z innych krajów. Oczekuję, że równie gorący list protestu, jak w sprawie Energi, pan prof. Balcerowicz podpisze także w sprawie Enei, żeby zagraniczne firmy państwowe nie kupiły naszej firmy energetycznej - powiedział Pawlak.

Reklama

Jak podsumował, taka "pryncypialność powinna być we wszystkich kierunkach, a nie tylko w stosunku do państwa polskiego".

We wtorek sejmowa komisja skarbu przyjęła dezyderat popierający przejęcie spółki Energa przez PGE. Dokument ten jest skierowany do prezesa Rady Ministrów. Zdaniem ministra skarbu Aleksandra Grada, zbycie Energi na rzecz PGE jest w interesie naszej gospodarki.

Prezes UOKiK Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, powołując się na analizy Urzędu, podtrzymała na posiedzeniu komisji skarbu stanowisko, że transakcja ograniczy konkurencję na rynku energetycznym.

W przesłanym w poniedziałek PAP apelu prof. Balcerowicz napisał, że kupno Energi przez PGE to szkodliwa transakcja i nie należy jej przeprowadzać. Jego zdaniem, doprowadziłoby to do ograniczenia konkurencji i mogłoby zaowocować podwyżkami cen energii. Nowy koncern produkowałby ponad 40 proc. energii elektrycznej w kraju, panując nad więcej niż 40 proc. jej dystrybucji - argumentował prof. Balcerowicz.

Pismo podpisało także przez 20 innych osób, m.in.: prof. UW Janusz Czapiński, główny ekonomista BCC Stanisław Gomułka, doradca w NBP Halina Wasilewska-Trenkner, prof. na uniwersytecie w Budapeszcie Wiktor Osiatyński oraz b. wicepremier i minister gospodarki Janusz Steinhoff.

W ubiegłym tygodniu resort skarbu podjął decyzję o parafowaniu umowy zbycia akcji spółki Energa na rzecz PGE. PGE zaoferowało za pakiet 84,19 proc. akcji Energi ponad 7,5 mld zł. Grupa chce w grudniu br. podpisać umowę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »